Siłownie w Korei Południowej nie mogą puszczać szybkiej muzyki. Powód? Koronawirus

Zbyt szybkie bieżnie także są zagrożeniem epidemiologicznym.
.get_the_title().

Od czasu wybuchu pandemii wiele dowiedzieliśmy się o koronawirusie COVID-19. Ale czy słyszeliście już o tym, że wyjątkowo lubi on szybką muzykę? Tak przynajmniej sądzi rząd Korei Południowej, który właśnie zaktualizował zasady bezpieczeństwa w związku z wzrostem przypadków zachorowań. Od poniedziałku bywalcy siłowni w Seulu i w dwóch sąsiadujących z nim prowincjach nie słyszą już muzyki w tempie szybszym niż 120 uderzeń na minutę.

W praktyce oznacza to, że nie można już ćwiczyć dajmy na to do popularnego ‘Gangnam Style’ Psy (132 BPM), ale nadal w porządku są choćby piosenki zespołu BTS.

Właściciele siłowni nie są rzecz jasna zachwyceni. Skarżą się na to, że nowe regulacje zmuszają ich do radykalnych zmian w playliście. Na tym się jednak nie kończy, bo zasady bezpieczeństwa mówią także o obniżeniu tempa bieżni do 6 kilometrów na godzinę.

Jako że bieżne cieszą się ogromną popularnością, właściciele martwią się, że ich siłownie będą wkrótce świecić pustkami – w końcu kto tam przyjdzie, aby spacerować do powolnej muzyki?

Również mieszkańcy kraju nie są zachwyceni tymi pomysłami, dlatego też minister spraw wewnętrznych nie wyklucza, że jeśli okażą się trudne do utrzymania, to zostaną zmienione. W końcu kto na pierwszy rzut ucha umie rozpoznać, czy dana piosenka ma mniej niż 120 BPM? Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej przestrzega jednak przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa na siłowni. – Kiedy biegasz szybciej, emitujesz więcej kropelek z dróg oddechowych, dlatego staramy się ograniczyć ciężkie ćwiczenia cardio – mówi jego rzecznik.

Zdjęcie główne: Risen Wang/Unsplash
Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook