Sklonuj swój głos. Deepfake’i audio dla celebrytów

Myślisz, że nie możesz być w dwóch miejscach naraz? Mylisz się.
.get_the_title().

Kalifornijska firma Veritone, która zajmuje się sztuczną inteligencją, wymyśliła sprytny sposób na oszczędzenie czasu przedsiębiorczych celebrytów i influencerów. Dzięki należącej do firmy platformie Marvel.ai mogą oni… sklonować swój głos. Z pewnością przyda się to tym, którzy odrzucają niektóre oferty współpracy z braku czasu – teraz będą mogli nagrać reklamę, niespecjalnie się nawet wysilając. – Ludzie chcą podejmować się tych zajęć, ale nie mają wystarczająco dużo czasu, by wejść do studia i wyprodukować content. Cyfrowi influencerzy, sportowcy, celebryci i aktorzy: takie współprace po prostu są częścią ich marki – tłumaczy Ryan Steelberg, prezes Veritone.

Sztuczna inteligencja i algorytmy uczenia maszynowego Veritone są w stanie odtworzyć głos, korzystając z próbek dostarczonych przez klientów.

Sklonowany głos może być następnie dowolnie wykorzystywany przez jego właściciela – do reklam, audiobooków czy nawet dubbingu. – Mając pełną kontrolę nad swoim głosem i jego użyciem, każdy influencer czy celebryta może dosłownie znajdować się w wielu miejscach jednocześnie. Otworzyłoby to drzwi do zupełnie nowej skali możliwości, umożliwiając zwiększenie liczby projektów, sponsoringu i rekomendacji, które mogą zrobić w danym roku – twierdzi firma. Na tym jednak nie koniec: firma mówi, że korzystając z archiwalnych nagrań, będzie też w stanie wskrzesić głosy zmarłych. Oczywiście na wyraźne życzenie spadkobierców. Pozostaje tylko pytanie, czy kopia rzeczywiście dorównuje oryginałowi, zwłaszcza w przypadku nagrań dobrej jakości. Póki co wygląda na to, że głos klonów, choć nie brzmi źle, różni się nieco od oryginału. Jednak to chyba tylko kwestia czasu. Czy w niedalekiej przyszłości przed nagraniami audio będzie się musiała pojawić informacja, że mamy do czynienia z syntetycznym głosem?

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook