Właściciele psów nie chcą randkować z osobami, których nie polubi ich pupil

Okazuje się, że każdy podręcznik w stylu 'Jak zdobyć kobietę/mężczyznę?' powinien czym prędzej pojawić się na rynku w nowym wydaniu – poszerzonym o rozdział dotyczący układania relacji z psem naszej sympatii.
.get_the_title().

Z ostatnich badań wynika, że aby nowy związek miał szansę na sukces, musisz zdobyć dwa serca – swojej wybranki czy wybranka i ich czworonoga. Temat zgłębili twórcy aplikacji Wag!, która pozwala dorobić przy wyprowadzaniu psów. Zgłaszamy się tam na stanowisko dog-walkera, określamy swoją dostępność, zawieramy nowe znajomości z czworonogami różnej maści i dostajemy za to wynagrodzenie. Brzmi to dobrze, więc pisujemy Wag! ołóweczkiem na listę prac marzeń.

Elena Taranenko/Unsplash

Aplikacja przepytała właścicieli psów i osoby wyprowadzające czworonogi o ich poglądy na sprawy sercowe.

Aż połowa badanych orzekła, że zdecydowanie nie randkowałaby z kimś, kogo nie lubiłby ich pies.

Pozostałym 50 proc. nie jest to jednak obojętne, bo ogółem aż 77 proc. osób stwierdziło, że ważne jest dla nich, by nowy związek spotkał się z aprobatą ich pupila.

via GIPHY

Chyba nie ma się czemu dziwić – w końcu pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, jeśli więc mamy ufać bezgranicznie, że ktoś chce naszego dobra i polegać na czyjejś intuicji, to może właśnie Ciapka, Serdelka czy Ugyzia. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez OnePoll, z których wynika, że 7 na 10 osób uważa swojego czworonoga za nieomylnego znawcę ludzkiego charakteru. To zresztą logiczne – skoro nasz sierściuch uważa nas za najfajniejszą osobę na Ziemi, to zdecydowanie zna się na ludziach i ma do nich świetnego nosa. A ci, którym miłość zaćmiła rozum i ignorując sygnały wysyłane przez ich pupila, brnęli w ten związek dalej, potrafili się na tym srogo przejechać.

Aż 23 proc. ślepo zakochanych przyznaje, że po czasie okazywało się, że to pies miał rację, bo faktycznie trafili na drania lub zołzę. Deklarują, że już zawsze będą ufać psiej intuicji.

Co więc można zrobić, żeby nie być spalonym na starcie, czy raczej w tym wypadku – wygryzionym z tej relacji? Po pierwsze – żadnych scen zazdrości o uczucia i zainteresowanie, jakim właściciel darzy swojego psiaka. Aż 50 proc. osób twierdzi, że nie będzie tego tolerować i uprzedza, że pies wygra taką wojnę o ich atencję i miłość.

Po drugie – ignorowanie psa czy nieokazywanie mu najmniejszego zainteresowania również może być początkiem końca romansu.

Jeśli w ogóle nie lubisz psów, to jesteś spalony na starcie. Według badań firmy Ollie aż 96 proc. właścicieli psów nie tylko nie jest w takim wypadku zainteresowanych znajomością, ale pewnie uważa cię za wroga publicznego numer 1 i chętnie by cię swoim Burkiem poszczuło.

Matt Reiter/Unsplash

Tak, wiemy, wszystkim osobom, które nie mają psa, wyniki powyższych badań mogą się wydawać nieprawdopodobne, a wręcz skandaliczne, bo czemu mamy przegrywać w staraniu o miejsce w sercu naszej sympatii z czworonogiem? Przecież stawiamy się na randce z pięknym bukietem róż czy w nowej kiecce, a tymczasem Dżeki rano nasikał na dywan albo zjadł pańci ulubione szpilki. A jednak, takie nasze pieskie życie 😉

Zdjęcie główne: Jonathan Daniels/Unsplash
Tekst: KD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook