Odległy nowozelandzki archipelag to jedno z niewielu miejsc, które w dobie pandemii doświadczają overtourismu

Pandemia koronawirusa wymusiła bezprecedensowy zastój w światowej turystyce. Zawieszono setki połączeń lotniczych, a większość hoteli świeci pustkami. Jest jednak na świecie takie miejsce, gdzie pandemiczna rzeczywistość miała na lokalną branżę turystyczną odwrotny wpływ. Mowa o nowozelandzkich Wyspach Chatham.
.get_the_title().

Archipelag Chatham położony jest ponad 800 kilometrów od Wyspy Południowej, powierzchniowo największej wyspy Nowej Zelandii. Zamieszkuje go około 700 mieszkańców, a rocznie odwiedza zwykle około 2000 turystów.

Ze względu na odległość i ograniczone połączenia lotnicze nie był on dotąd specjalnie oblegany przez turystów.

Poza tym, na miejscu jest w ofercie zaledwie 150 miejsc noclegowych, niedozwolone są kempingi, a ceny nie należą do najniższych, jako że większość produktów musi być specjalnie sprowadzana na archipelag Chatham z większych wysp kraju. W rezultacie do tej pory te odległe rejony Nowej Zelandii wybierały na urlop osoby starsze i dobrze sytuowane – szukające spokoju i podróżujące z odpowiednim budżetem.

Zdjęcie: Shutterstock

Od momentu wybuchu pandemii wiele się jednak zmieniło. Zamknięcie granic oraz niepewność przy planowaniu zagranicznych podróży w obecnych, pandemicznych okolicznościach sprawiły, że zaskakująco duża część Nowozelandczyków skierowała uwagę na rodzime, a nadal nieodkryte Wyspy Chatham.

Możliwość odbycia podróży bez ryzyka związanego z odwołaniem lotów czy konieczności wykonania testu na obecność COVID-19 sprawiła, że archipelag doświadcza obecnie wręcz nadmiaru turystów.

Oczywiście, nie oznacza to, że na Wyspach Chatham kłębią się obecnie tłumy odwiedzających – nadal pozostają one idealnym wręcz miejscem do odpoczynku z zachowaniem dystansu społecznego. Jednak miejscowi właściciele hoteli i pensjonatów zdecydowanie nie byli przygotowani na tak duże zainteresowanie ze strony podróżujących – już teraz wszystkie miejsca noclegowe na wyspach są zarezerwowane aż do czerwca 2021 roku.

Zdjęcie: Shutterstock

Miejscowi widzą w tym turystycznym boomie szansę na zatrzymanie na miejscu młodych. Obecnie nastolatkowie chcący kontynuować naukę w liceum muszą przeprowadzać się do Christchurch na Wyspie Południowej, ponieważ na Wyspach Chatham nie działa ani jedna szkoła ponadpodstawowa. Po wyprowadzce związanej z podjęciem dalszej edukacji mało kto decyduje się wracać w rodzinne strony na stałe. Nowe możliwości związane z rosnącym ruchem turystycznym mogłyby to zmienić.

Co ważne, mimo tak dynamicznego rozwoju branży, władze i mieszkańcy Wysp Chatham kładą duży nacisk na to, aby lokalna turystyka miała odpowiedzialny charakter.

W związku z tym od każdego przybywającego na archipelag turysty pobierana jest opłaca przeznaczona na wsparcie lokalnych projektów.

Zdjęcie: Shutterstock

Co czeka na turystów na Wyspach Chatham? Przede wszystkim dzika natura i niesamowite krajobrazy. Jest to też świetne miejsce do obserwowania niezliczonej ilości gatunków ptaków oraz odpoczywających na brzegach morza fok. A dla fanów geograficznych ciekawostek – ze wszystkich zamieszkałych miejsc na świecie, to właśnie na Wyspach Chatham słońce wstaje jako pierwsze.

Zdjęcie główne: Shutterstock
Tekst: AD

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: