Otwarto hotel, który oferuje nocleg w… dzielnicy biedy. „Slumsy to nie zoo” – krytykują organizacje

Turyści żądni nowych doznań mają teraz okazję przekonać się na własnej skórze… jak żyje się w warunkach skrajnej biedy w slumsach Bombaju. Otwarto w nich właśnie rodzaj hotelu, który oferuje nocleg pośród domów najbiedniejszych mieszkańców indyjskiej metropolii.

Za nieco ponad 70 złotych za noc można doświadczyć ekstremalnej biedy – włączając w to dostęp toalety, z której korzysta 50 innych wieloosobowych rodzin. Pomysłodawca, David Bijl, który pracuje dla jednego z lokalnych NGO-sów, uważa swój biznes za świetny pomysł. Według niego nocleg u jednej z rodzin pozwala zgłębić problem biedy i poznać od podszewki życie osób, które zmagają się z nią na co dzień.

Hotel w slumsach Bombaju spotkał się jednak z szeroką krytyką w kręgu organizacji pozarządowych.
– Ten pomysł jest bez sensu, pobyt na jedną noc nic nie znaczy. Slumsy to nie muzeum czy zoo – to społeczność składająca się z prawdziwych ludzi z prawdziwymi problemami. Jedna noc nie pomaga ani odwiedzającym, ani goszczącym ich rodzinom – twierdzi Jockin Arputham z Slum Dwellers International.





Źródło: The Telegraph, The Week