Top 5 miejscówek na narty/snowboard na Lubelszczyźnie

Położony na wyżynie Lublin wydaje się dobrym miejscem do uprawiania sportów zimowych. Faktycznie – spora ilość górek w okolicy pozwala na lekką, przedwyjazdową rozgrzewkę nie tylko lublinianom, ale również mieszkańcom województw ościennych, choćby warszawiakom. Sprawdzamy i opisujemy najciekawsze miejscówki.
.get_the_title().

Na Lubelszczyźnie według oficjalnych danych jest 16 zaopatrzonych w wyciągi górek, w tym jedna w centrum miasta. W zależności od naszych potrzeb znajdziemy tam pojedyncze trasy różnej trudności, snowparki, miejsca do zabaw i oczywiście strefy a’la apres ski. Przejrzeliśmy wszystkie propozycje i wybraliśmy te, które mają najlepiej rozbudowane zaplecze i znajdują się w pobliżu Lublina. Słowem – idealne na sobotni wypad za miasto z deską czy nartami w bagażniku. Zwłaszcza w perspektywie rozpoczynających się ferii zimowych.

1. Chrzanów (ok. 70 km od centrum Lublina)

Jeśli kiedyś na mapach tras narciarskich, w legendzie, powstanie kategoria “wanna be kurort”, to Nartraj u Rzetelskiego w Chrzanowie z pewnością się w niej znajdzie.
To z jednej strony miejsce, gdzie najdłuższa trasa liczy sobie 700 metrów, a z drugiej w pełni wyposażony kompleks. Znajdziemy tu gastronomię, serwis i wypożyczalnię, oślą łączkę i przede wszystkim – jedyny na Lubelszczyźnie wyciąg krzesełkowy. Poza tym jest też klasyczny orczyk. Jeżeli więc szykujemy się do wyjazdu w wysokie góry lub po prostu mamy ochotę poszaleć na śniegu niedaleko domu – tutaj z pewnością rozbudzimy w sobie głód narciarsko–snowboardowego szaleństwa.

2. Kazimierz Dolny (ok. 50 km od centrum Lublina)

Miejsce dość świeże na zimowej mapie Lubelszczyzny, ale już zdążyło zaskarbić sobie sympatię przyjezdnych. Przede wszystkim ze względu na bliskość Lublina, a także na sąsiedztwo urokliwego Kazimierz Dolnego nad Wisłą. Czyli najpierw zabawy na śniegu, a potem kawa na rynku czy legendarne w tamtych okolicach gofry. Stacja Narciarska Kazimierz Dolny oferuje trasy od długości 590, 470 i 250 metrów. Do dyspozycji mamy klasyczne orczyki, ale dla początkujących i maluchów jest też specjalna taśma przy oślej łączce, która nie wymaga żadnych specjalnych technik. Po prostu stajemy i jedziemy w górę. Ponadto snowpark, klasyczna strefa gastronomiczna i serwis.

3. Rąblów (ok. 40 km od centrum Lublina)

Jedna z najstarszych i najdłużej działających górek na Lubelszczyźnie. Nie mylić z “przestarzałych”, bo Rąblów regularnie się rozbudowuje i unowocześnia. Duży parking dla samochodów, kilka knajpek do wyboru (włącznie z ogniskiem i kiełbaskami), cztery orczyki i trasy od 160 do 420 metrów. Przy tej krótszej postawiony został kilka lat temu także snowpark. Plus dla właścicieli za otwartość na propozycje ze strony gości – choćby te związane z organizacją ogniska czy zawodów. A gdyby ktoś miał ochotę zostać dłużej – są też pokoje.

4. Batorz (ok. 54 km od centrum Lublina)

Batorz również ma kilka plusów. Nie tylko jest niedaleko Lublina, ale również może pretendować do tytułu w pełni wyposażonego ośrodka. Mamy tu co zjeść, gdzie naprawić uszkodzony sprzęt i możemy lekko poszaleć na śniegu. Trasy oferowane przez ośrodek mają 480, 400 i 350 metrów długości. Jest też snowpark – okrzyknięty przez lokalnych miłośników freestylu jednym z lepszych w okolicy.

5. Parchatka (ok. 56 km od centrum Lublina)

Górka, którą często wybierają nie tylko Lublinianie, ale i mieszkańcy Warszawy. Do dyspozycji miłośników śnieżnych aktywności są tu dwa wyciągi orczykowe i tzw. “wyrwirączka”. Wyciągi wwiozą nas na dwie trasy o długości 420 metrów, zaś “wyrwirączka” przypisana jest oślej łączce. Dodatkowo przy stoku działa gastronomia, serwis i wypożyczalnia, a nawet noclegi.

Tekst: JS

Zdjęcia pochodzą z facebookowych stron wymienionych miejscówek.

TRAVEL