10 miejsc w Białymstoku, które musisz odwiedzić

Białystok ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko Pałac Branickich, Planty i dwa misie w ZOO. Zobaczcie, jakie atrakcje dla was wybraliśmy.
.get_the_title().

1. Galeria Arsenał

Galeria Arsenał to już marka – i to nie tylko w Białymstoku, ale także poza jego granicami. Dyrektorka Monika Szewczyk znakomicie wyczuwa najnowsze trendy w sztuce i zaprasza nie tylko najbardziej znanych artystów, ale także tych, o których dopiero zaczyna robić się głośno. Dzięki temu Białystok może pochwalić się galerią, która nie odbiega poziomem od tych, które mieszczą się w większych ośrodkach miejskich.

Na szczególną uwagę zasługuje także druga filia galerii, mieszcząca się w postindustrialnej przestrzeni dawnej elektrowni przy ul. elektrycznej 13 – obecnie trwa tam wystawa ‘Detsky sen’, która podejmuje temat dzieciństwa.

W siedzibie przy Pałacu Branickich można natomiast zobaczyć teraz prace takich artystów jak Wojciech Bąkowski, Witek Orski, Iza Tarasewicz czy Piotr Bosacki, które prezentowane są w ramach wystawy ‘Jest tak, jak się państwu wydaje’. W galerii odbywają się także pokazy filmowe, koncerty czy dyskusje.

2. Biała Czysta Kulturalna

Rzeka Biała dzieli Białystok na dwie części. Niestety dotychczas nad jej brzegiem niewiele się działo – nic dziwnego, bo Białce daleko jest na przykład do dumnej Wisły.

Stan ten ma zmienić Biała Czysta Kulturalna, czyli inicjatywa znanej z animowania życia kulturalnego Białegostoku Fundacji Teatru Latarnia, która ma na celu odzyskanie Białki dla mieszkańców miasta.

Zrealizowanie projektu było możliwe dzięki dofinansowaniu z programu LECHSTARTER. Nad brzegiem stanie wkrótce scena i parkiet, a już 30. czerwca odbędzie się tam pierwszy koncert tego lata. Dalsze działania Białej Czystej Kulturalnej polecamy śledzić na Facebooku – do końca września będą się tam odbywać koncerty, spektakle czy pokazy filmów.

3. Stare Bojary

Jeśli chodzi o miejsca, w które warto udać się na spacer, to, oprócz wielu białostockich parków, należy wymienić także Stare Bojary.

To dzielnica pełna wyjątkowych, drewnianych domów, które powstawały od połowy XIX wieku.

Zwiedzając Stare Bojary możecie zasugerować się proponowanym przez miasto szlakiem architektury drewnianej albo pójść własną drogą. Niezależnie od tego, co wybierzecie – gwarantujemy, że pośród ulic pełnych zabytkowych domów poczujecie się, jakbyście przenieśli się w czasie. Przy okazji spaceru warto też odwiedzić niedawno otwartą bojarską siedzibę Galerii im. Sleńdzińskich, która mieści się przy ulicy Wiktorii 5.

4. Galeria R5

Najbardziej offowa z białostockich galerii mieści się kawałek od centrum miasta, w dawnym zakładzie ceramicznym w sąsiedztwie trzech cmentarzy. Jej założycielka Magdalena Józefowicz sama jest artystką, absolwentką wydziału grafiki na krakowskiej ASP.

Wśród zapraszanych przez R5 artystów znajdują się zarówno osoby związane z Białymstokiem, jak i twórcy z Europy Wschodniej.

Warto polować na Facebooku na tamtejsze wernisaże – można się na nich przekonać, jak wygląda słynna podlaska gościnność.

5. Streat Food Młynowa

Nastrojowy skwer przy ulicy Młynowej to przystań, w której cumują popularne food trucki.

Co można tam zjeść? Jak zwykle w wypadku wybór jest bardzo szeroki – od frytek czy kanapek, przez kaczkę serwowaną na wiele sposobów, po coraz popularniejsze tajskie lody.

Wegetariańska oferta nie jest może szczególnie bogata, ale także roślinożercy nie opuszczą Streat Food Młynowa głodni. Na miejscu można się także napić smoothie, kawy czy piwa w atrakcyjnej cenie. Wszystko to przy akompaniamencie muzyki i w świetle klimatycznych lampionów. W zeszłym roku miejsce było otwarte wyłącznie w weekendy, jednak w tym sezonie można tam jeść przez cały tydzień – od godziny 12:00 do 22:00, a w piątki i soboty aż do 0:30.

6. Węglowa

Modernistyczny kompleks dawnych magazynów wojskowych na ulicy Węglowej wybudowany został w latach trzydziestych XX wieku. Jeszcze do niedawna był kojarzony z niezależną imprezownią, a także miejscem, w którym odbywał się Up To Date Festival. Dziś ten 10-hektarowy teren to flagowy projekt rewitalizacyjny miasta.

Społeczna koncepcja Węglowej to natomiast kompleks rekreacyjno-sportowy z nowoczesnym placem zabaw, boiskami do koszykówki i siatkówki, siłownią pod chmurką i miejscem na grilla, który został doceniony także poza granicami Białegostoku.

W dawnych garażach mieści się również całoroczny skatepark czy Muzeum Motoryzacji i Techniki.

7. Kafejeto

Kafejeto jest częścią Speciality Coffee Association of Europe, a więc dba o to, aby serwowana u nich kawa była jak najlepszej jakości.

Jej ziarna przyjeżdżają z Kolumbii, Brazylii czy Etiopii jeszcze zielone i są palone na miejscu.

W menu tej dużej, ale przytulnej kawiarni znajdziemy klasyczne espresso, latte czy americano, a także kawy z syropami, przyprawami czy lodami oraz Nitro Cold Brew, czyli kawę na zimno, która ulega specjalnemu procesowi macerowania. Na głodnych czekają zestawy śniadaniowe, bajgle na słono i na słodko, focaccie, sałatki i kilka dań na ciepło. Dla łasuchów jest bogaty wybór robionych na miejscu deserów. Tajemnicza nazwa Kafejeto pochodzi z języka esperanto, którego twórcą był białostoczanin Ludwik Zamenhof i oznacza kawiarenkę.

8. Klub Muzyczny Metro

Początki Metra sięgają połowy lat dziewięćdziesiątych – było wtedy pierwszym białostockim klubem muzycznym z prawdziwego zdarzenia. W ciągu 20 lat działalności odbyło się tam ponad 12 tysięcy imprez, a za konsoletą stanęli didżeje z całej Polski i nie tylko.

Zwłaszcza, jeśli szczególnie bliska jest wam szeroko pojęta elektronika. W środku czekają na was dwa bary, dobre nagłośnienie i chillout room.

9. Showroom KOOKU

W Białymstoku znajduje się siedziba KOOKU. To platforma internetowa oferująca unikatowe meble i elementy wyposażenia wnętrz, które do tej pory były niedostępne lub trudno dostępne nie tylko w Polsce, ale również na wielu rynkach zagranicznych. W katalogu firmy można znaleźć propozycje ponad 50 marek i projektantów ze światowej czołówki. Wśród nich są zarówno takie sławy jak Nendo, Piet Hein Eek, Jamie Hayon i Nika Zupanc czy bardzo zdolni, ale mniej znani twórcy jak Cameron Mathieson i Alcarol. Charakterystyczna i niezwykle spójna selekcja firmy sprawia, że polska platforma ma klientów na całym świecie i jest doceniana na prestiżowych targach branżowych – m.in. Milan Design Week we Włoszech i Kortrijk w Belgii.

KOOKU działa globalnie, jednak założyciele firmy, Konrad Kudraszow i Dorota Zaniewska, wciąż mieszkają w Białymstoku i są lokalnymi patriotami, dlatego to właśnie w tym mieście otworzyli swój pierwszy shoowroom.

Obecnie można tam zobaczyć wystawę ‘Nieśpieszne arcydzieło’, na której zebrano najlepsze prace designerów tworzących w drewnie. Projektanci biorący w niej udział wykorzystują drewno na bardzo różne sposoby. Jedni odważnie z nim eksperymentują i w procesie obróbki palą, wyginają, prasują lub nawet zalewają żywicą ten naturalny materiał. Inni starają się maksymalnie eksploatować dostępne zasoby, posługując się drewnem z recyklingu. Dla jeszcze innych liczą się natomiast tradycyjne metody rzemieślnicze pozwalające tworzyć ponadczasowe obiekty z drewna, które pozostaną w rodzinie na kilka pokoleń. Mimo tych różnic, wszystkie przedmioty pasują do siebie nawzajem, a wystawa ‘Nieśpieszne arcydzieło’ tworzy spójną całość. Ci, którzy chcą ją zobaczyć powinni się spieszyć, bo jest czynna tylko do 30 czerwca. Więcej na temat wystawy tutaj.

10. INNA BAJKA Resto Bar

Jeżeli podczas zwiedzania Białegostoku zgłodniejecie albo będziecie chcieli zrelaksować się przy piwie, winie lub drinku, to koniecznie zajrzyjcie do Innej Bajki, która mieści się na tyłach Pałacu Branickich. Karta inspirowana jest nowoczesną, miejską kuchnią południową (głównie hiszpańską i włoską), także zjecie tu nie tylko doskonałe paelle, tapas, owoce morza i pasty, ale także pizze, burgery czy śniadania.

Wnętrze wygląda, jak żywcem przeniesione z Ibizy, więc dobrze uzupełnia menu, a przy dobrej pogodzie przed lokalem można się wyluzować na leżakach w słonecznym ogródku.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego polecamy miejscówkę w południowym stylu, a nie tradycyjną, lokalną restaurację, w której podaje się m.in. cepeliny? Odpowiedz jest prosta – podają tu najlepsze jedzenie w mieście, zresztą to nie tylko nasze zdanie, bo Inna Bajka zwyciężyła w białostockim Restaurant Week.

Mamy już rok 2017, jednak pod względem technologii stacjonarnego dostępu do internetu wciąż większość z nas korzysta z rozwiązań z poprzedniego stulecia. Tradycyjna sieć telefoniczna z kablami miedzianymi, czy klasyczna ‘kablówka’, z kablami koncentrycznymi, nie zostały zaprojektowane z myślą o transmisji danych. Wynika z tego sporo ograniczeń i niedogodności, z którymi w obecnych czasach coraz trudniej przejść do porządku dziennego.

Żeby sprostać oczekiwaniom użytkowników, trzeba budować sieci, które od samego początku są zaprojektowane z myślą o przesyłaniu dużej ilości danych. Taka jest sieć światłowodowa, którą Netia sukcesywnie przyłącza w kolejnych polskich miastach, m.in. w Białymstoku.

Internet światłowodowy warto wybrać przede wszystkim ze względu na bardzo dużą szybkość i stabilność transmisji danych i to w obu kierunkach (pobieranie i wysyłanie). W ofercie Netii maksymalna dostępna opcja oferuje pobierania danych z prędkością aż 900 Mb/s i wysyłania 100 Mb/s. Światłowód jest również bardziej ekologiczny, gdyż urządzenia w sieci światłowodowej pobierają o wiele mniej prądu niż tradycyjne systemy.

TU I TERAZ