10 powodów, dla których Cardi B to królowa popu

Eksstriptizerka, uczestniczka reality show, tancerka, raperka, celebrytka, działaczka społeczna, mama – te wszystkie rzeczowniki opisują Cardi B, czyli jedną z najważniejszych osób popkultury ostatnich lat.
.get_the_title().

Kto chociaż raz nie tańczył do „Bodak Yellow”, „I Like It” czy „Finesse”, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ta dziewczyna pojawiła się w show-biznesie stosunkowo niedawno, ale zdążyła w nim tak namieszać, że ośmielamy się uznać ją za rewolucjonistkę. Jej wpływy widać w muzyce, w tańcu, w języku i w trendach na social mediach.

Oto nasze 10 powodów, dla których Cardi B to współczesna królowa popu.

1. Weszła na rynek muzyczny, zaskakując cały świat

Chociaż Cardi zajmowała się muzyką już kilka lat wcześniej, to jednak dopiero „Bodak Yellow” zapewnił jej większą rozpoznawalność. I mówiąc “większą”, mamy na myśli W I Ę K S Z Ą – międzynarodową. To była jedna z tych piosenek, które słyszeliśmy dosłownie wszędzie – w samochodzie, na imprezie i w Żabce. Debiutancki singiel Cardi B pokazał jej umiejętności, ale przede wszystkim ten attitude i pewność siebie, które teraz są jej znakiem rozpoznawczym. No i „Bodak Yellow” to też po prostu świetnie wyprodukowana piosenka z teledyskiem, jakiego nie powstydziłaby się Rihanna. Wtedy niektórzy krytycy wątpili w Cardi, czas jednak pokazał, że po debiucie było wciąż tylko lepiej.

2. For the record, I set record record sales

Źródło: harpersbazaar.com

Zostańmy jeszcze na chwilę przy „Bodak Yellow” (2017) – Cardi B jako pierwsza raperka po Lauryn Hill (1998!) mogła pochwalić się piosenką na 1. miejscu listy Billboard Hot 100. Później pobiła rekord samej Queen B – na wspomnianej liście w 2018 jednocześnie widniało 13 piosenek artystki. Cardi została również pierwszą kobietą w historii, która zdobyła nagrodę Grammy za najlepszy album rapowy i jednocześnie pierwszą kobietą, której wszystkie piosenki z jednego albumu zyskały status co najmniej złotej płyty. A teraz najnowsze rekordy: „WAP” zadebiutowało na liście Hot 100 na 1. miejscu, stając się pierwszym w historii utworem autorstwa dwóch raperek, które znalazło się tak wysoko w rankingu. To wszystko przekłada się również na liczby odsłuchań liczone w setkach milionów.

Wpływ Cardi B na popkulturę, przemysł muzyczny i muzykę rap jest niezaprzeczalny – potwierdzają między innymi ustanowione przez nią rekordy.

3. Jej najnowsza viralowa piosenka przejęła międzynarodowego TikToka

Jeśli czegoś nie ma teraz na TikToku, to trochę jakby nie istniało. Na szczęście „WAP” istnieje i ma się bardzo dobrze! Wystarczy włączyć aplikację i praktycznie z każdego jej zakamarka słychać “Now from the top, make it drop, that’s some…”.

I choć to utwór skupiający się na kobietach, nie ma powodów, żeby nie mogli tańczyć do niego mężczyźni!

Sama Cardi B musi być zachwycona takim wpływem duetu z Meghan Tee Stallion, bo na jej oficjalnym Instagramie zobaczyć można reposty fanów tańczących do „WAP”. Taki TikTokowy i memiczny potencjał raperki widać zresztą już od początku jej kariery.

@theromancarlsonhi there…this is my parents reacting to WAP🥰😂 ##parentsreact ##fyp ##foryou ##Teleport♬ WAP(feat. Megan Thee Stallion) – Cardi B

 

@besperonNEW DANCE ‼️ This is our mood when @iamcardib posted our video on her instagram! @kltkatnat ##wap ##dance ##cardib♬ WAP(feat. Megan Thee Stallion) – Cardi B

@sherinicoleei warned u @addisonre hope this teaches you to be nice to your mama ❤️ ##foryou ##ChoresInThisHouse ##foryoupage ##ChemicalHearts♬ WAP(feat. Megan Thee Stallion) – Cardi B

@justmaikoso much is going on in this video🤦‍♂️😂 @mztinale @tiffany_dances_ @itsjonathansworld♬ WAP(feat. Megan Thee Stallion) – Cardi B

@vanessahudgensLearned another dance yallll lol♬ original sound – vanessahudgens

4. Cardi B – językotwórczyni

Latynoskie korzenie w połączeniu z wychowywaniem na nowojorskim Bronksie dały o sobie bardzo znać… w sposobie mówienia Cardi. Mamy wrażenie, że czasami przydałyby się napisy do jej wypowiedzi, szczególnie tych bardziej wyluzowanych, bo bywa, że trudno za nią nadążyć. Ale to jest jedna z cech, które w niej kochamy! W wywiadzie z Jimmym Fallonem wyjaśniła znaczenie i zastosowanie kilku ze swoich słów (dźwięków?) rozpoznawczych, np. eeeeeeooooow (zależnie od tonu ma inne znaczenie!) czy okuuuurt! Ale tu chodzi nie tylko o konkretne „słowa” ale też sam sposób wypowiadania się, łączenia sylab, gestykulację – tę oryginalność i nastawienie, które sprawiły, że Cardi została w show biznesie na dłużej.

5. Jest sobą i tylko sobą, deal with it

A przynajmniej taka się wydaje. Chociaż Cardi potrafi być oficjalna i wypowiadać się na poważne tematy, to jednak w każdej wypowiedzi uwidacznia się jej charakter. Do tego warto zwrócić uwagę na jej Instagrama – daleko mu od idealnie wymierzonych i dopracowanych zdjęć, jak np. u Beyonce. Nie twierdzimy, że podejście Bey jest złe, ale sposób prowadzenia social mediów Cardi sprawia wrażenie, że to rzeczywiście ona nimi kieruje, a to znowu zmniejsza dystans pomiędzy artystką a fanami. Na Insta @iamcardib oczywiście pojawiają się też zdjęcia wyretuszowane, z okładek czy specjalnych sesji zdjęciowych. Ale poza tym znajdziemy mnóstwo repostów, filmików i zdjęć od fanów, selfie, no i (chyba ulubione) wideo, w których Cardi mówi… właściwie wszystko, na co ma ochotę i co akurat w danym momencie czuje. Od porad związkowych, przez historie z życia codziennego gwiazdy i pielęgnację włosów po mówienie o polityce.

6. Jest zaangażowana w politykę USA

Odkładając na bok rap, slang, zarobione miliony – Cardi wciąż jest normalną dziewczyną z Bronksu, której bliskie są problemy biednych społeczności.

Artystka nie boi się głośno mówić o sprawach społecznych i otwarcie popierała kandydaturę Berniego Sandersa na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W rozmowie z nim poruszyła m.in. temat brutalności policji wobec mniejszości (szczególnie afroamerykańskiej), a także kwestie imigracji, służby zdrowia i edukacji. To ważne, że Cardi potrafi wykorzystać swoją sławę i przyciągający charakter aby zwrócić uwagę swoich fanów (pamiętajmy, że to przede wszystkim młode osoby z prawem do głosowania) na tak ważne dla kraju i świata sprawy. Ale Cardi nie byłaby Cardi, gdyby nie zrobiła czegoś inaczej niż byśmy się tego spodziewali, więc zaprosiła kandydata na prezydenta na rozmowę do… salonu kosmetycznego.

7. Nie ukrywa, że była striptizerką – jest z tego dumna

Źródło: vogue.com

Podejście Cardi B do życia i do samej siebie można określić mianem „tell it like it is”. Artystka nie ma potrzeby ukrywania tego, że zanim zaczęła karierę muzyczną była striptizerką. Od początku funkcjonowania w show-biznesie mówiła o tym otwarcie i wspierała dziewczyny, które tak zarabiają na życie. Raperka zdaje sobie sprawę z tego, że wiele z tych dziewczyn nie robi tego, bo chce, ale ponieważ musi się z czegoś utrzymać. Sama jednak przyznaje, że zarobki nie były jedyną rzeczą, dla której się tym zajmowała. W wywiadzie dla Ellen Degeneres mówiła:

„Wiesz, wielu ludzi chciałoby żebym mówiła, że tego nienawidziłam, że nie polecam tego nikomu. Nie polecam tego każdemu, bo to nie jest dla każdego. Ale dzięki temu zarabiałam, mogłam zapłacić za rachunki, kupić własne mieszkanie i nowe piersi”.

Nie chodzi o to, żeby promować striptiz, ale o to, żeby promować życie w zgodzie ze swoją przeszłością i otwarcie o niej mówić, bo to może pomóc komuś innemu zaakceptować siebie. Dodatkowo Cardi pokazuje, że można być z siebie dumnym niezależnie od tego, co powiedzą na to inni.

8. Stała się najnowszym symbolem female empowerment

Ten temat pojawiał się przy okazji twórczości Cardi B już niejednokrotnie, ale po premierze piosenki i teledysku do „WAP” znów wysunął się na pierwszy plan. Artystka nigdy nie bała się mówić otwarcie o swojej seksualności, od zawsze również wspierała pokazywanie jej przez inne artystki. “W gatunku zdominowanym przez mężczyzn, który często krytykowany jest za mizoginistyczne gry słowne, [Cardi B i Megan Thee Stallion] nigdy nie wzbraniały się przed wycofywaniem takie narracji wobec kobiecości w hip-hopie” – czytamy na Complex. Taki teledysk, w którym występuje również kilka innych bardzo wpływowych dziś kobiet jest dziś bardzo na miejscu.

Cardi niejednokrotnie w swojej muzyce wykorzystywała obraz kobiety wywodzący się z męskiego rapu i grała nim tak, aby zupełnie odwrócić role i pokazać swoją dominację.

9. Ma niesamowity dystans do siebie

Na Instagramie możemy zobaczyć ją w wersji full glam i w wersji no make-up, z peruką i z rozczochranym afro, na eleganckiej gali czy w mieszkaniu przy fast foodach.

Raperka wydaje się tak bardzo nie przejmować się opinią innych, jak tylko to możliwe.

Jej niesamowity dystans do siebie można zobaczyć na przykład w reklamie marki Reebok, gdzie symbolicznie wyśmiała tych, którzy zarzucają jej nieodpowiedni wygląd, na przykład mówiąc, że z jej paznokciami (a nosi naprawdę długie!) nie da się normalnie funkcjonować, a na pewno nie da się dobrze opiekować dzieckiem. I tu przechodzimy do ostatniego punktu…

10. …but nothing in this world than she likes more than Kulture!

Wyświetl ten post na Instagramie.

Happy Mother’s Day

Post udostępniony przez Cardi B (@iamcardib)

W 2018 roku Cardi B urodziła córkę, Kulture Kiari Cephus, której ojcem jest znany raper Offset. I od tego momentu dziewczynka jest jej oczkiem w głowie. Można powiedzieć, że z takimi pieniędzmi nietrudno zapewnić dziecku jak najlepsze życie. Ale wydaje nam się, że Cardi nie opiera swojego macierzyństwa jedynie na dobrach materialnych (chociaż Birkin Bag młodej nie odmówi!). Biorąc pod uwagę napięty grafik artystki, nie jest dla niej łatwe pogodzenie wychowywania i dbania o karierę. Mała jednak towarzyszy jej w pracy, kiedy tylko może, ponieważ Cardi boi się, że pewnego dnia “obudzi się a Kulture będzie pełnoletnia”. Sama kiedyś też przyznała, że bycie matką zmusiło ją do zmiany wielu nawyków, nauczyło pokory i czasami czuje się jakby miała nad sobą szefa, który dyktuje jej, co, kiedy i jak robić. Nigdy jednak nie dała po sobie poznać, aby żałowała decyzji o posiadaniu dziecka, co więcej – planuje mieć ich więcej.

Tekst: Halina Kaczmarek

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: