5 powodów, dla których warto przerzucić się na IQOS

Szukacie rozsądnej alternatywy dla papierosów i odbiliście się już od wszystkiego?
.get_the_title().

Myśleliśmy, że nigdy tego nie napiszemy, ale redakcyjnie walczymy z papierosami od dłuższego czasu i walka to nierówna, choć testowaliśmy różne rozwiązania. Wśród wielu opcji zastępczych, jak choćby e-papierosy, udało nam się w końcu trafić na produkt, który dobrze symuluje smak prawdziwego papierosa, a przy tym odsącza wciągany dym z najbardziej szkodliwych substancji. A przynajmniej tak obiecuje producent. Wszystko odbywa się w oparciu o podgrzewany, a nie spalany tytoń. Mowa tu o IQOS, czyli elektronicznym urządzeniu, dzięki któremu przez specjalny filtr można emulować uczucie palenia, tyle że bez wielu bolączek z nim związanych.

Poznajcie 5 powodów, dla których warto spróbować przerzucić się na IQOS.

1. Ulga dla zdrowia

W IQOS tak naprawdę mamy styczność niemal wyłącznie z nikotyną. “Mimo że nikotyna jest silnie uzależniającą substancją, to jest stosunkowo niegroźna. Prawie wszystkie zdrowotne komplikacje wynikające z palenia papierosów biorą się z tysięcy innych chemikaliów znajdujących się w dymie, spośród których wiele jest toksycznych” – czytamy w wynikach badaniaPHE „Guidance. Health matters: stopping smoking – what works?”:. IQOS zaspokaja tym samym głód nikotynowy, a jednocześnie nie uwalnia pozostałych substancji.

Jest to efektem podgrzewania tytoniu do temperatury 350 stopni Celsjusza, zamiast spalania go przy 800 stopniach, co ma miejsce w trakcie sesji ze standardowym papierosem.

2. Koniec z brzydkim zapachem i truciem wszystkich wokół

Osoby niepalące, które doświadczyły wątpliwej przyjemności współdzielenia przestrzeni z koneserem puszczania dymka w zamkniętym pomieszczeniu, z pewnością odetchną (dosłownie) z ulgą. IQOS według badań niemal nie emituje szkodliwych dla otoczenia substancji, a dodatkowo przyczynia się też do tego, że znika odpychający zapach.

3. Technologia podparta starannym researchem naukowym

System działa o w oparciu o nowoczesną technologię (chociażby mechanizm HeatControl, który automatycznie podgrzewa tytoń do optymalnej temperatury), na rozwój której w oparciu o badania naukowe Philip Morris International przeznaczyło do tej pory, bagatela, 6 mld dolarów.

Tym samym wiarygodność brandu, jeśli chodzi o tezy dotyczące dużo niższej szkodliwości korzystania z IQOS na tle zwykłych papierosów i chęci odmienienia życia palaczy, wydaje się co najmniej wysoka.

W wielu zewnętrznych badaniach zamiast jasnej tezy pada jeszcze oczywiście słowo „prawdopodobnie”, niemniej wnioski wydają się podobne. “Podgrzewany tytoń jest prawdopodobnie mniej szkodliwy niż ten w zwykłych papierosach” – czytamy na przykład w raporcie brytyjskiej Izby Gmin.

4. Elegancki design

fot. fakt.pl

Sprzęt prezentuje się bardzo nowocześnie i stylowo, przypominając swą minimalistyczną konstrukcją raczej jakiś futurystyczny gadżet niż urządzenie służące do palenia. Nic zresztą dziwnego, skoro marka obecna była na niedawnym Milan Design Week 2019 w roli partnera instalacji rzeźbiarza Alexa Chinnecka. PMI najprawdopodobniej z odwagą będzie wyznaczać trendy w najbliższych latach. Dlaczego?

5. Misja

fot. digitallife.com

Misją artykułowaną przez firmę Philip Morris International jest stworzenie dużo zdrowszego społeczeństwa wolnego od papierosowej chemii na rzecz znacznie mniej inwazyjnych zamienników.

Szacuje się, że dotychczas na całym świecie 6,6 mln osób zrezygnowało już z papierosów na rzecz produktów PMI.

Te są w tej chwili dostępne globalnie na 44 rynkach, w tym oczywiście w Polsce. Zapoznać możecie się z nimi pod tym linkiem.

A czy wy macie już jakieś doświadczenia z IQOS?

Tekst: WM

TU I TERAZ