Gwiazda futbolu walczy o darmowe posiłki dla biednych dzieci

Marcus Rashford, napastnik grający dla Manchesteru United oraz reprezentacji Anglii, zaproponował przedłużenie na czas wakacji programu darmowych szkolnych posiłków dla dzieci z najuboższych rodzin. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zgodził się na wsparcie w czerwcu, lecz później wycofał się z tej decyzji. Wszystko spadło więc na barki obywateli.
.get_the_title().

Przed pandemią COVID-19 we Wielkiej Brytanii w głębokim ubóstwie żyło aż 4,5 miliona obywateli. Liczba ta wzrosła o 1,7 miliona w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Z tych ponad czterech milionów aż 2,4 miliona żyje w uporczywej biedzie, czyli takiej, która trwa dwa z trzech ostatnich lat.

Ogólny wskaźnik ubóstwa dla Wielkiej Brytanii to 22 proc. całej populacji.

To znaczy, że jeszcze przed pandemią 14,4 miliona osób żyło w biedzie, a w tym aż 4,5 miliona dzieci. Ludzie najubożsi, żyjący w biedzie głębokiej są szczególnie narażeni na efekty globalnej pandemii.

W czerwcu tego roku Marcus Rashford rozpoczął kampanię na rzecz wyżywienia podczas wakacji brytyjskich dzieci, które polegały na posiłkach zapewnianych przez szkoły. Boris Johnson przychylił się do akcji, co doprowadziło to do tego, że 1,3 miliona dzieci zyskało dostęp do voucherów na darmowe posiłki przez lato.

Boris Johnson. Zdjęcie: Star TribunMag

Posiłki były zapewnione podczas wielkanocnej przerwy, a po kampanii Rashforda także latem. Premier jednak zastrzegł, że pomoc nie będzie kontynuowana. Członkowie kontrolowanego przez Partię Konserwatywną parlamentu podtrzymali tę decyzję w zeszłotygodniowym głosowaniu. Inne decyzje podjęły rządy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, które przedłużyły program darmowych posiłków. Sekretarz Zdrowia Matt Hancock uznał, że zapewnienie pieniędzy przez samorządy będzie najlepszym sposobem na pomoc potrzebującym. Z tego powodu zwiększono lokalne budżety o łączną kwotę 63 milionów funtów. – Często to samorządy wiedzą najlepiej, jak wygląda sytuacja w terenie – mówił. Jednakże Komisarz ds. Dzieci, Anne Longfield, twierdzi, że samorządy wikłają się w procesy, w dystrybucję i w biurokrację, przez to pomoc jest późniejsza i narażona na dodatkowe koszty. Ponadto rzeczona kwota została spożytkowana już w czerwcu i była niewystarczająca, żeby opłacić szkolne posiłki.

Rząd spotkała silna krytyka za wstrzymanie posiłków dla najbiedniejszych dzieci. Mimo to wielu parlamentarzystów broni decyzji. “W jednej ze szkół w Mainsfield 75 proc. dzieci ma przydzielonego pracownika socjalnego, a 25 proc. rodziców to analfabeci. Ich majątek jest w centrum lokalnej przestępczości. Jedno dziecko mieszka w melinie narkomanów, drugie w burdelu. Te dzieci potrzebują naszej pomocy, a rozszerzenie programu darmowych posiłków do tych dzieci nie dociera” – napisał Ben Bradley w już usuniętym tweecie. Bradley skrytykowany został za stygmatyzację rodzin z klasy pracującej, za przyrównanie potrzebujących rodzin do środowisk patologicznych i przestępców.

Pomoc dla najbiedniejszych wzięły na siebie lokalne przedsiębiorstwa, mimo strat poniesionych przez pandemię.

Właściciele i właścicielki kawiarni, restauracji i sklepów w całej Anglii, popierający kampanię Rashforda i rozczarowani decyzją rządu, oferują darmowe posiłki dla dzieci, które korzystały wcześniej z programu rządowego.

Od prestiżowych drogich restauracji po drobne osiedlowe sklepiki, cała Anglia dołącza się do akcji charytatywnej. Konto twitterowe piłkarza stało się tablicą ogłoszeń dla lokali oferujących swoją pomoc w październikowej przerwie od zajęć.

To przypomina mi w tych mrocznych czasach, że zdecydowana większość ludzi jest przemiła, pomocna i troskliwa i świat musi o tym pamiętać – twierdzi Fiona Crump, właścicielka Castle Beach Cafe w Falmouth, które oferuje darmowe lunche dla najuboższych dzieci. – Widzę rodziny w potrzebie, widzę głodne dzieci – absolutnie nie miałam się nad czym zastanawiać przed dołączeniem do akcji, zebrałam się i zorganizowałam pomoc – mówiła Rebecca Horton z Taste Sandwich Bar w Liverpoolu. Dołączyła do kampanii Rashforda, bo sama pochodzi z biednej dzielnicy i chciała pomóc swojej społeczności.

W internecie powstała też akcja, w ramach której ludzie wrzucają na media społecznościowe zdjęcia pustych talerzy. Niektórzy obklejają papierowymi talerzami biura konserwatywnych parlamentarzystów.

Nie mogę być bardziej dumny z tego, że jestem Brytyjczykiem – powiedział Rashford w oświadczeniu dla Newsnight w reakcji na postawę jego rodaków.

Zdjęcie główne: Sky News
Tekst: Miron Kądziela

TU I TERAZ