Hiszpański minister nawołuje rodaków do ograniczenia konsumpcji mięsa

Dla wielu Hiszpanów jest to rozsądna, odpowiedzialna i raczej spóźniona sugestia. Jednak nie brak też głosów krytyki.
.get_the_title().

H iszpański minister ds. konsumentów, Alberto Garzón, rozpoczął w zeszłym tygodniu kampanię zachęcającą ludzi do zmniejszenia spożycia mięsa. W nagraniu wideo zauważył, że w Hiszpanii je się więcej mięsa niż w jakimkolwiek innym kraju Unii Europejskiej – Hiszpanie ubijają rocznie 70 milionów świń, krów, owiec, kóz, koni i ptaków, aby wyprodukować 7,6 mln ton mięsa. Garzón dodał, że w kraju, który w najbliższych dekadach będzie musiał stawić czoła szybkiemu pustynnieniu, nie ma sensu zużywać 15 tys. litrów wody potrzebnych do wyhodowania każdego kilograma mięsa.

To nie znaczy, że nie możemy już zorganizować od czasu do czasu rodzinnego grilla. Chodzi o to, żeby robić to z nieco większą powściągliwością. Jeśli danego dnia jemy mięso, następnego zrekompensujmy to, wybierając sałatkę, ryż, rośliny strączkowe czy warzywa – tłumaczy polityk. – Nasze zdrowie i zdrowie naszych rodzin jest zagrożone. Jedzenie zbyt dużej ilości mięsa jest złe dla nas i dla planety.

Hiszpańska agencja ds. bezpieczeństwa żywności zaleca spożywanie od 200 do 500 gram mięsa tygodniowo, jednak przeciętny Hiszpan konsumuje go ponad kilogram.

Garzón zwrócił uwagę na fakt, że wiele osób nie ma czasu ani pieniędzy, aby unikać tanich, opartych na mięsie posiłków. Przypomniał jednocześnie, że mięso z mniejszych gospodarstw jest zdrowsze i o wiele bardziej zrównoważone niż to produkowane przez ogromne megafarmy, które mają szkodliwy wpływ na środowisko i lokalną gospodarkę.

Zdjęcie: Carlos Perales / Unsplash

Minister podkreślił, że jego kampania powinna być traktowana jako prośba, a nie rozkaz. Polityk chce zachęcić Hiszpanów do refleksji nad zdrowotnymi i środowiskowymi konsekwencjami konsumpcji mięsa, jednak zapewnia, że daleko mu do narzucania obywatelom bezmięsnej diety. Mimo to, działania Garzóna zostały skrytykowane przez ministra rolnictwa Luisa Planasa i przedstawicieli sektora hodowlanego.

Według Planasa sektor rolniczy został poddany ‘głęboko niesprawiedliwej krytyce, kiedy zasługuje na szacunek’. Minister przypomniał, że za hodowlę zwierząt odpowiedzialne są tysiące uczciwe pracujących osób, które przyczyniają się do rozwoju hiszpańskiej gospodarki. Zaznaczył również, że już przed kampanią Garzóna, w ciągu dziesięciu lat poprzedzających pandemię Covid-19, poziom spożycia mięsa w Hiszpanii spadał.

6 stowarzyszeń producentów mięsa napisało list otwarty do Garzóna, w którym wyraziło zdziwienie, że on i jego ministerstwo prowadzą kampanię, która ‘zniesławia’ sektor, który zapewnia 2,5 miliona miejsc pracy i eksport o wartości prawie 9 miliardów euro.

Zapytany o zdanie na temat kampanii, premier Hiszpanii, Pedro Sánchez, wydaje się stać po stronie ministra rolnictwa. – Osobiście uważam, że trudno przebić średnio krwisty stek – powiedział.

Zdjęcie główne: Simon Berger / Unsplash
Tekst: AD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook