Joanna Kulig oszalała ze szczęścia. Film Zimna Wojna z 5 nagrodami Europejskiej Akademii Filmowej.

Podczas rozdania Europejskich Nagród Filmowych w Sewilli aż 5 statuetek zdobył polski kandydat do Oscara - film Zimna Wojna, w tym wyróżnienie dla najlepszej aktorki Joanny Kulig, odtwórczyni roli Zuli.
.get_the_title().

Aktorka nie mogła pojawić się na gali i jak mówił odbierający nagrodę w jej imieniu reżyser Paweł Pawlikowski, utknęła z wielkim brzuchem w Hollywood, jest w 7 miesiącu ciąży. Mimo nieobecności Kulig viralem stał się umieszczony przez nią na Instagramie filmik, w którym żywo reaguje na wiadomość o zwycięstwie.

Nie można się dziwić jej entuzjastycznej reakcji. Statuetki EFA są bowiem nazywane europejskimi Oscarami, a ona sama jest pierwszą Polką z aktorskim wyróżnieniem Europejskiej Akademii Filmowej.

To wspaniały rok dla Joanny Kulig, a czym pisał już amerykański Vogue nazywając ją olśniewającą gwiazdą Zimnej Wojny. Francuskie Elle rozpisywało się na temat nowej sensacji kina, natomiast serwis IndieWire umieścił Polkę na swojej liście aktorek, które najprawdopodobniej dostaną nominację do Oscara. Kulig zasiadała też w tym roku w gronie 8 wyróżniających się aktorów podczas panelu organizowanego przez serwis Hollywood Reporter obok takich gwiazd jak William Defoe czy Kathryn Hahn. Aktorka pozostaje obecnie w Hollywood promując film Pawlikowskiego, który w Stanach Zjednoczonych wejdzie do kin 21 grudnia. Reżyser przyznał że Joanna jest jego muzą.

Zimna Wojna Pawlikowskiego zgarnęła łącznie 5 statuetek w najważniejszych kategoriach: najlepszy film, najlepsza reżyseria, najlepszy scenariusz, najlepsza aktorka, najlepszy montaż.

Złośliwi mogliby powiedzieć że obraz Pawlikowskiego miał łatwiej, bo wśród nominowanych nie było największego Oscarowego rywala, meksykańskiej Romy, ale 5 statuetek w ważniejszych kategoriach, w tym dla najlepszego filmu, to naprawdę ogromny sukces. Zimna Wojna pokonała tym samym 3 swoich rywali w wyścigu po Oscary, Granice, Dogmana i Dziewczynę. Kilka lat temu z zagrody cieszył się inny film Pawlikowskiego – “Ida”, który wygrał później Oscara.

TU I TERAZ