Kalifornia stawia na kompostowanie i walczy ze zmianami klimatycznymi

Od nowego roku resztki jedzenia nie będą mogły trafiać do normalnego śmietnika.
.get_the_title().

Ile koszy na śmieci stoi pod waszym kuchennym zlewem? Podczas gdy w Polsce wciąż powoli uczymy się dzielenia odpadów według kategorii, Kalifornia wkrótce wprowadzi naprawdę surowe zasady dotyczące recyklingu. Od 1 stycznia 2022 roku Kalifornijczycy nie będą mogli wyrzucać resztek jedzenia do odpadów zmieszanych.

Resztki żywności, fusy po kawie, skorupki jajek czy skórki od bananów będą musiały trafiać do tych samych pojemników, w których lądują inne zielone odpady, na przykład liście czy skoszona trawa.

Dzięki temu będzie można dać im drugie życie.

fot. Joshua Hoehne / źródło: unsplash

Dotychczas resztki trafiały wraz zresztą śmieci na wysypisko, gdzie rozkładały się, wydzielając do atmosfery metan. O wpływie dwutlenku węgla na zmiany klimatu mówi się dużo i często, tymczasem związek metanu z tym zjawiskiem jest często pomijany, podczas gdy na liście szkodliwości zajmuje niechlubne drugie miejsce. Metan zanieczyszcza powietrze, niszczy warstwę ozonową i choć znika z atmosfery znacznie szybciej niż dwutlenek węgla, bo już po 10-15 latach, jego działalność jest nawet 85-krotnie bardziej szkodliwa. Redukcja emisji dwutlenku węgla ustabilizuje nasz klimat długofalowo, ale to redukcja metanu wpłynie na szybkie spowolnienie globalnego ocieplenia. Dzięki swojej decyzji Kalifornia dokłada więc niemałą cegiełkę do walki ze zmianami klimatycznymi.

Co stanie się z resztkami? Zostaną przetworzone w biogaz.

Od początku roku miasta i hrabstwa będą więc musiały wystartować z programami recyklingu żywności. Z kolei sklepu spożywcze oraz supermarkety będą miały obowiązek przekazywać zbędne jedzenie do banków żywności. Kalifornia nie jest jedynym stanem, w którym wprowadzono tego rodzaju prawo – w Vermont obowiązuje ono od ubiegłego roku.

Zdjęcie główne: Interreg Europe
Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook