Najpiękniejsza bielizna powstaje w Białymstoku

Make a Wish, czyli nowa kolekcja polskiej bielizny WHITE RVBBIT, to pochwała kobiecości i popis możliwości polskich rzemieślników. Rozmawiamy z Katarzyną Witkiewicz, założycielką marki o tradycjach i historii bielizny z Białegostoku, gdzie w PRL-u działała słynna spółdzielnia bieliźniana “Wzorcowa”.
.get_the_title().

„Powiedz nam, o czym marzysz – a my to odszyjemy!” – tak można opisać historię powstania nowej kolekcji bielizny pochodzącej z Białegostoku marki WHITE RVBBIT. To właśnie na prośbę klientek powstały seksowne komplety w gwiazdki, usztywniane biustonosze, jedwabne dodatki do włosów czy wiosenne, kwiatowe printy. WHITE RVBBIT to marka, która powstała cztery lata temu i konsekwentnie buduje swoją charakterystyczną estetykę.

Dużo zmysłowej czerni, piękne, złote detale i delikatne, często niemal przezroczyste koronki – te elementy pojawiają w każdej kolekcji, tworząc spójną, bardzo kobiecą całość.

Widać je także w najnowszej kolekcji, Make a Wish, gdzie już na pierwszy rzut oka dominuje czerń. Serią otwierającą kolekcję są zestawy uszyte z półprzezroczystej siateczki z małymi aksamitnymi gwiazdkami. Motyw gwiazdek jest nieprzypadkowy – przypisana jest mu moc spełniania życzeń.

Kolekcja Make a Wish, podobnie jak inne modele WHITE RVBBIT, jest ręcznie szyta w Polsce, we własnej pracowni marki. Obie linie – kolekcja koronkowej bielizny oraz bielizna nocna – w pierwszej kolejności dostępne są w sklepie internetowym marki na www.whitervbbit.com.

Nasze kolekcje staramy się budować w taki sposób, by każda z nas mogła je dowolnie ze sobą łączyć – stąd w jednej serii pojawiają się trzy rodzaje biustonoszy i trzy rodzaje dołów, pas do pończoch a nawet peniuar, pasujące do różnych typów sylwetki i przede wszystkim – do różnych upodobań – mówi założycielka marki Katarzyna Witkiewicz. – Widać to nie tylko w „gwiazdkach”, ale też w kompletach Black Moon, które w tym sezonie są chyba moim ulubionym projektem. W tej kolekcji poszliśmy o krok dalej i wprowadziliśmy pierwsze usztywniane biustonosze, o które od dawna prosiły nas klientki. Pracowaliśmy nad nimi od ubiegłego roku, bo ich konstrukcja opiera się na specjalnych, termicznie formowanych miseczkach, wyprodukowanych dla nas przez polskiego producenta. 

Usztywniane biustonosze są tym samym piątym rodzajem biustonoszy, jakie od tego sezonu oferuje WHITE RVBBIT – obok stylowych braletek, balkonetek, głęboko wyciętych biustonoszy typu plunge i biustonoszy usztywnianych pianką gorseciarską. Większość jest dostępna w 30 braffiterskich rozmiarach, a braletki – w rozmiarówce XS-XL. Wszystkie niezmiennie dodają pewności siebie.

O bieliźnie, wyzwaniach i historii, ale też satysfakcji rozmawiamy z Katarzyną Witkiewicz, założycielką marki.

Katarzyna Witkiewicz, założycielka marki WHITE RVBBIT.

Białystok ma duże tradycje w przemyśle tkackim. W okresie międzywojennym był trzecim co do wielkości ośrodkiem włókienniczym, po Łodzi i Bielsku. Działało w nim 28 fabryk, 11 przędzalni i 7 tkalni, a najbardziej znane z nich wysyłały swoje produkty za ocean. W PRL-u w Białymstoku powstała słynna spółdzielnia “Wzorcowa”, która zaopatrywała polskie kobiety w bieliznę, trzeba przyznać dość przaśną i zgodną z linią władzy. Kobiety na traktorach nie potrzebowały koronek. Po zmianach ustrojowych i upadku Wzorcowej w Białymstoku pozostali rzemieślnicy z olbrzymim doświadczeniem, którzy szybko znaleźli zatrudnienie w powstających jak grzyby po deszczu firmach bieliźniarskich. Jak wygląda młode, nowoczesne oblicze bieliźniarskich tradycji Białegostoku? Świetnie! Co udowadnia marka WHITE RVBBIT.

F5: Jakie wyzwania spotykają branżę bieliźnianą w dobie pandemii? Z jakimi trudnościami się mierzycie?

Katarzyna Witkiewicz: Tych wyzwań jest wiele. Z jednej strony przez wiele tygodni nie działała ani sprzedaż zagraniczna, bo granice wielu państw były zamknięte, ani sprzedaż stacjonarna, bo zamknięte zostały nasze partnerskie butiki i concept story. Kilka takich miejsc niestety nie przetrwało próby i zostało zamknięte na stałe. W naszym wypadku mapa butików cały czas się zmienia i trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz, licząc się także z tym, że sieć stacjonarną trzeba będzie budować od nowa. Z drugiej strony musieliśmy inaczej poukładać samo funkcjonowanie naszej marki – od zmiany komunikacji, aż po zmianę planu produkcji. Kwiecień miał być miesiącem wprowadzania do sklepu nowej kolekcji wiosennej i zamknięcia lookbooka kolekcji jesienno-zimowej. Tymczasem z powodu pandemii zaangażowaliśmy się w szycie maseczek dla medyków, co zupełnie zdominowało prace w naszej pracowni. Kolekcja wiosenna musiała poczekać, kolekcja jesienno-zimowa wciąż czeka na sesje zdjęciowe, a my na bieżąco dopasowujemy plany do rzeczywistości.

W całej tej sytuacji jest jednak ogromny plus: nigdy wcześniej szycie w Polsce, we własnej pracowni nie było dla nas tak dużą przewagą jak teraz.

Dzięki temu, że sami tworzymy każdy produkt od początku do końca i korzystamy w dużej mierze z surowców od polskich producentów, nie musieliśmy się martwić chociażby o zablokowane dostawy.

Gdzie i jak powstaje Wasza piękna bielizna? Jak wygląda proces produkcji?

Wszystkie produkty WHITE RVBBIT – i bielizna, i sukienki – powstają w naszej własnej pracowni w Białymstoku. Tu projektujemy, testujemy, a potem odszywamy gotowe modele. Sam proces projektowania nie ma jednego scenariusza – czasem zainspiruje nas materiał, czasami mam w głowie lub notesie zarys projektu i szukam dla niego właściwej formy. Bardzo lubię ten proces, bo oznacza dużo rysowania, upinania koronek na manekinach i przenoszenia pomysłów na precyzyjne siatki konstrukcyjne.

Czasami jest tak, że odszyty model zachwyca nas równie mocno, co rysunek, a czasami okazuje się, że to, co pięknie wyglądało na kartce papieru, zupełnie nie działa na ciele kobiety.

Wybieramy więc najlepsze prototypy i odszywamy w kilku różnych rozmiarach, by przez kilka tygodni sprawdzić ich właściwości w codziennym życiu. Dopiero gdy prototypy wracają z testów i mają pozytywne opinie, przygotowujemy je do produkcji, odszywamy w pełnej rozmiarówce i pakujemy w nasze ozdobne różowe pudełka.

Chciałabym zapytać Cię jeszcze o zaplecze i region. Czy w Białymstoku jest więcej marek bieliźnianych, czy są tam dostawcy? Jestem ciekawa, czy jest dobry klimat lokalnie do tworzenia marki bieliźnianej.

Białystok jest często nazywany “zagłębiem bieliźniarskim”, bo szycie bielizny ma tu wieloletnią tradycję.

Ponad 60 lat temu powstała w Białymstoku spółdzielnia “Wzorcowa” – to był państwowy zakład produkujący bieliznę. Gdy wraz z upadkiem komunizmu spółdzielnia została zlikwidowana, powstały prywatne firmy produkcyjne, wykorzystujące to, co moim zdaniem i w tym biznesie, i tym regionie najcenniejsze – doświadczenie i kwalifikacje setek pracowników, którzy po zamknięciu “Wzorcowej” zostali bez pracy. Obecnie mamy w Białymstoku kilkanaście firm specjalizujących się w szyciu bielizny. Ta branża w ostatnich latach bardzo rozwinęła się technologicznie, co moim zdaniem jest motywujące i sprzyja innowacjom. Mamy tu też hurtownie surowców nastawione na ten przemysł. Czy to ma jednak istotny wpływ na funkcjonowanie WHITE RVBBIT? Niekoniecznie, bo jeśli chodzi o kwestie dostawców czy dostępność koronek, to nasza lokalizacja byłaby bez znaczenia. Materiały zamawiamy w całej Polsce, częściej od producentów niż poprzez hurtownie. Zasobem są rzemieślnicy i ich doświadczenie. Dla mnie to ważne, że wiemy, kto i w jakich warunkach wyprodukował piankę gorseciarską, tiule czy nawet nici, więc kupujemy te surowce u sprawdzonych producentów z różnych części Polski. Koronek i haftów szukamy w całej Europie. 

Kto odpowiada za markę i jak zdobywałaś doświadczenie?

Budowanie marki modowej było moim wielkim marzeniem, bo tworzeniem ubrań zajmowałam się właściwie od dziecka. Najpierw szyłam ubranka dla lalek, potem mama pokazała mi, jak używać niezawodnego Singera, a gdy miałam około 14 lat, umiałam szyć już na tyle, by zakładać własne projekty. Lubiłam ubrania i cały proces ich tworzenia i chociaż próbowałam różnych dróg zawodowych, to zawsze w jakiś sposób wracałam właśnie do szycia. Gdy wreszcie odważyłam się założyć WHITE RVBBIT, traktowałam to jak wyzwanie – i praktycznie wszystko, od projektowania, przez odpisywanie na maile, po pakowanie i wysyłanie produktów, robiłam na początku sama. Wiele rzeczy robiłam intuicyjnie, innych – na przykład konstrukcji ubrań i bielizny – uczyłam się pod okiem profesjonalnych konstruktorek, które do tej pory z nami współpracują. Miałam też kilkuletnie doświadczenie w marketingu i komunikacji, bo wcześniej zajmowałam się tym w międzynarodowej firmie produkcyjnej, co bardzo ułatwiło mu budowanie marki w internecie. To oczywiście nie znaczy, że samodzielnie szyłam bieliznę dla klientek – pierwsze modele odszywała dla nas szwalnia, a tuż po pierwszych urodzinach marki zdecydowałam się zupełnie usamodzielnić produkcyjnie i otworzyć własną pracownię. Szycie czy konstrukcja pomagały mi natomiast lepiej rozumieć procesy produkcji i tworzyć bardziej zaawansowane, dopracowane projekty. W tym samym czasie powoli budowałam zespół osób, które obecnie tworzą “Króliczka” razem ze mną i są świetnymi specjalistami w swoich dziedzinach. Mam w zespole wspaniałe dziewczyny, na których mogę polegać w każdej sytuacji i które nadzorują pracę biura i pracowni.

Czego można się spodziewać po nowej kolekcji?

W nowej kolekcji jest wszystko to, co uwielbiam w bieliźnie – te projekty są bardzo sensualne, ale mają też w sobie taki kobiecy pazur. Niektóre kobiety mają swoją “szczęśliwą biżuterię”, inne mają buty, które przynoszą im szczęście, a ja taką moc widzę w naszej bieliźnie.

Bielizna jest przecież pierwszą rzeczą, jaką na siebie nakładamy, czemu więc nie traktować jej jak szczęśliwego talizmanu, który zrobi nam dobry dzień?

Moim ulubionym modelem z tej kolekcji jest komplet Black Moon, z biustonoszem half-cup i wysokimi figami. Teoretycznie jest to zwykły komplet bielizny, który można z powodzeniem założyć na większość okazji. Jego wyjątkowy charakter tkwi jednak w szczegółach: pięknym hafcie, zdejmowanym chokerze czy złotych dodatkach, które są już naszym znakiem rozpoznawczym. Gdy zakładasz rano ten komplet i choćby przelotnie zerkasz w lustrzane odbicie, to nie jesteś w stanie się do siebie nie uśmiechnąć. Wiesz, że masz na sobie coś wyjątkowego i że założyłaś to przede wszystkim dla siebie. I taka właśnie jest ta kolekcja – jest w niej wiele kobiecych talizmanów.

Zdjęcia: materiały prasowe
Rozmawiała: Marta Jerin

TU I TERAZ