„Rave in peace, Keef”, czyli pogrzeb na miarę legendy światowego rave’u – Keitha Flinta z The Prodigy

Muzycy The Prodigy wezwali na Twiterze fanów zespołu do „zrobienia hałasu” na pogrzebie lidera grupy. I nie musieli swojej prośby powtarzać 2 razy – było tak, jak w tym dniu być powinno.
.get_the_title().

Na początku marca świat obiegła smutna wiadomość o śmierci Keitha Flinta z zespołu The Prodigy, który 4 marca powiesił się w swoim domu w Sussex.

Kilka dni temu, 29 marca, odbył się pogrzeb muzyka, który, mimo tak tragicznych i smutnych okoliczności, okazał się być wydarzeniem, na widok którego „Keef” na pewno uśmiechnąłby się, a raczej roześmiał swoim diaboliczno-szelmowskim śmiechem, z pełną aprobatą.

Zdjęcie via BBC.com

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Marcelo Prodigy Fernandez (@marceloprodigy)

Pogrzeb odbywał się w kościele Św. Marii w Essex. Ceremonię poprzedzała ponad 2,5-kilometrowa procesja, podczas której trumna z ciałem muzyka przewieziona została orszakiem konnym. Dekoracje z kwiatów tworzyły logo zespołu – mrówkę oraz wielki napis „KEEF”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Bearded & Bald (@simon_e_bail_bald_explorer)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez dave pattle (@davepattle685)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez James Shaw (@jshaw_photography)

Na kilka dni przed pogrzebem pozostali członkowie The Prodigy na swoim koncie na Twiterze zaprosił fanów zespołu do uczestnictwa w pogrzebie i „zrobienia hałasu” (#RaiseTheRoofForKeef) w celu uczczenia pamięci zmarłego piosenkarza. Do tego apelu dołączona była mapka, pokazująca którędy będzie przemieszczał się kondukt żałobny.

Założenie było takie by fani ustawili się na całej trasie przejazdu trumny.

Wielbiciele zespołu nie zawiedli. Na pogrzeb stawiło się tysiące osób z całego świata, którzy pożegnali muzyka jak na prawdziwych fanów The Prodigy przystało – tańcząc i śpiewając w rytm najlepszych kawałków zespołu. Było głośno, energetycznie, kolorowo i może właśnie przez to – tym bardziej wzruszająco.

Wśród zebranej społeczności dało się odczuć ogromny żal po tej stracie, ale również niesamowitą energię i więź, jakie zespół stworzył przez lata wokół swej twórczości.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez The Prodigy official (@theprodigyofficial)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Sabrina ⚓️ (@travelsandshenanigans)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Adam Chester (@achesterphotography)

Przyjaciele Keitha z zespołu nie kryli wzruszenia. Liam Howlett komentował nazajutrz na Twiterze, że było to wydarzenie niesamowicie naładowane prawdziwymi, wszechogarniającymi emocjami. „Dziękuję wszystkim za wsparcie. Keith byłby z Was bardzo dumny”. – napisał w wiadomości do fanów.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Kim Wade (@kimmiwade)

Ostatnia płyta The Prodigy „No Tourists” ukazała się w listopadzie ubiegłego roku. Muzycy mieli w maju ruszyć w trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Josh Young (@joshyoungtattooer)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez The Prodigy official (@theprodigyofficial)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Fab Nesset (@fabnesset)

Jeśli ktoś chciałby jeszcze podzielić się swoimi wspomnieniami związanymi z legendą rave’u i latami młodości spędzonymi przy takich energetykach jak “Firestarter”, “Breathe” czy “Voodoo People”, to może to zrobić umieszczając zdjęcie lub filmik na Instagramie z użyciem hashtagu #KeefFlint69to19


Źródło zdjęcia głównego: Press Association
Tekst: Kinga Dembińska

TU I TERAZ