Sen Nocy Letniej 2018 – miejska uczta dla 500 osób, której nie przeszkodziła nawet ulewa

Organizatorom udało się stworzyć w Pałacu Kultury i Nauki klimat ogrodu miejskiego znanego z Placu Defilad.
.get_the_title().

Trwający od 4 lat projekt Plac Defilad przyzwyczaił nas już do nieszablonowych rozwiązań i śmiałego pogrywania z przestrzenią wokół Pałacu Kultury i Nauki, a czasem nawet samym budynkiem. Całonocne potańcówki na płycie głównej, Tetris w oknach PKiN-u, pszczoły oraz ogród na dachu i przed Teatrem Studio, plenerowe koncerty symfoniczne czy wreszcie ukochana przez publiczność i powtarzana co roku Kolacja Sen Nocy Letniej pod gołym niebem przed wejściem głównym do Pałacu Kultury i Nauki. Miejska uczta dla ponad 500 gości. Celebracja wspólnoty stołu i przyjaźni.

fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska
fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

Kapryśna pogoda przepędziła jednak w tym roku na dobre wesoły tłum z placu wprost do bajkowych pałacowych wnętrz, gdzie przy suto zastawionych stołach zasiedli goście. Dalej już bez zmian: dania serwowali kelnerzy, oprawę muzyczną wieczoru zapewniło trio jazzowe Janusza Skowrona. Organizatorom udało się nawet stworzyć w pałacu klimat ogrodu miejskiego z Placu Defilad. Przed wejściem na Kolację stanął także ufundowany przez Grąbczewskich i BarStudio neon SZANUJ ZIELEŃ, który docelowo znajdzie się w ogrodzie na Placu Defilad.

fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska
fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

Motywem przewodnim tegorocznej edycji były stolice kultury. Kulinarna, muzyczna i estetyczna podróż po często nieoczywistych zakątkach świata.

W menu królowały kulki z groszku i mięty podane na puree z cytryny i masła, krem z fenkułu i topinamburu podany z pesto ze szczawiu, orzechów nerkowca i sera pleśniowego, młode buraki, morele, karmelizowana cebula ze świeżym tymiankiem i kolendrą podawana z winegretem cherry i melasą z granatu, smażone kurki z czarnym ryżem podane z oliwą truflową, estragonem, serem owczym i plastrami buraka “candy”.

fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska
fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska
fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

Całości dopełniła serwowana wraz z wiankami kawa, czysta Arabika z ziaren brazylijskiej odmiany Bourbon z regionu Cerrado podana w kwiatach lata z odrobiną słodyczy. Słodkim finałem był deser Lukullus w St.Tropez, czyli sorbet ze świeżych truskawek, lody maślane z wanilią Bourbon z Madagaskaru z bezą.

fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

TU I TERAZ