Sztuczna inteligencja, która potrafi wykryć nudę na twarzach uczniów

Zapanowanie nad wirtualną klasą bywa trudne, ale czy to powód, by tworzyć systemy, które analizują mimikę uczniów?
.get_the_title().

Od czasu wybuchu pandemii temat zdalnego i hybrydowego nauczania nikogo już nie dziwi. W ciągu ostatnich dwóch lat uczniowie i studenci dobitnie przekonali się o tym, że nauka przez internet jest możliwa. Ale czy efektywna? To wymaga pracy. Niedawno Intel ogłosił współpracę z firmą Class Technologies, która chce być przyszłością zdalnego nauczania.

Nowy pomysł ma poprawić zaangażowanie osób uczących się zdalnie lub hybrydowo.

Firma Intel dąży do zapewnienia nauczycielom i uczniom dostępu do technologii i narzędzi pozwalających sprostać wyzwaniom zmieniającego się świata. Dzięki technologii mamy możliwość wyznaczania standardów dla synchronicznych doświadczeń edukacyjnych online, które wzmacniają pozycję nauczycieli – wyjaśnia marka.

fot. lucas law / źródło: unsplash

Class Technologies śledzi już, jak często uczniowie zgłaszają się do odpowiedzi i pozwala nauczycielom mieć wgląd w to, co uczniowie oglądają na swoich laptopach. Teraz idzie o krok dalej. Nowa usługa, którą powstała we współpracy z Intelem, to dodatek do Zooma, który wykorzystuje sztuczną inteligencję, by oceniać stopień zaangażowania uczniów. Okazało się, że robi to, analizując ich mimikę i malujące się na twarzy emocje. Następnie system przekazuje te informacje nauczycielom, co ma im umożliwić ‘lepszą komunikację’. Nic dziwnego, że system doczekał się już krytyki – wywnioskowanie, jakie ktoś odczuwa emocje wyłącznie na podstawie mimiki tej osoby wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe i oczywiste. Zwłaszcza gdy robi się to przez Zoom.

Czy mina rzeczywiście może pokazywać stopień naszego zaangażowania? Niewątpliwie czasem tak, niemniej margines błędu jest tu spory.

Intel przekonuje, że jego system to tylko fragment większej układanki składającej się z kompleksowych rozwiązań, które pozwalają nauczycielom lepiej oceniać swoich uczniów. Niemniej krytycy zwracają uwagę na to, że w ten sposób dzieci są systematycznie odzierane z prywatności. Śledzenie każdego ich kroku może i przełoży się na lepsze wyniki i wzorowe zachowanie, ale za jaką cenę?

Zdjęcie główne: Thomas Park/Unsplash
Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook