Torres i Pina, muzyk z Afromental i aktorka Romy: najbardziej kolorowa para jaką znamy

Najsłodsza para z instagrama jaką znamy. Kolorowe ptaki, które pozytywną energią mogłyby zasilać elektrownię. Aktorka, piosenkarka i muzyk, opowiadają o przepisie na miłość i radość.
.get_the_title().

Paulina „Pina” Łaba, aktorka musicalowa, dubbingowa, wokalistka Teatru Roma ma na koncie rolę Sandy w „Grease”, w Teatrze muzycznym Roma zadebiutowała główną rolą w musicalu „Mamma Mia”. Tomek Torres muzykę ma we krwi, syn Jose Torresa od lat współtworzy zespół Afromental, grając też w innych ciekawych projektach m.in. ze Sławkiem Uniatowskim. Zawsze w kolorowych ubraniach, w koszulach w kwiaty, nie boją się przykuwać uwagi, zawsze uśmiechnięci. Gdybyśmy ich nie znali nie uwierzylibyśmy, że tacy po prostu są. Kolorowe ptaki i najsłodsza para na Instagramie. Rozmawiamy z nimi o sposobach na miłość, na radość w życiu i na sprawianie, że każda chwila jest warta zapamiętania.

W naszej akcji z firmą Samsung w ramach kampanii #BedzieCoWspominac nie mogło zabraknąć tej ultra-kolorowej pary.

Jak spędzić wakacje w Polsce i czuć się jak w Miami? Jak pielęgnować miłość i radość w sobie? Pina i Torres fajne momenty uwieczniali z pomocą Samsung Galaxy S10.

ZDJĘCIA: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10

F5: Czy wy się kłócicie?

Torres: Rzadko…właściwie to nie.
Pina: Nie, to raczej jest wymiana zdań niż kłótnia. Z mocnym zaznaczeniem swojego punktu widzenia, tak żeby druga osoba zrozumiała, a nie po to, żeby wygrać bitwę.

Wyglądacie jak świeżo zakochana para. Zastanawiam się z skąd to się bierze.

Torres: Jesteśmy razem 4 lata. Często o tym gadamy, że jak nie wiadomo o co chodzi, to trzeba się cofnąć do domu, w którym się dorastało. Patrzymy na rozpady związków naszych przyjaciół i często wychodzą jakieś deficyty z domu, oczywiście kompletnie niezawinione. Gdzieś brakowało ojca lub nie było go praktycznie w domu. Gdzieś były mocno zachwiane relacje między rodzicami, które odbijają się czkawką braku pozytywnych wzorców. Takich wiesz, że trzeba na bieżąco przepracowywać rzeczy, ustępować. Na pewno dorastanie w rodzinie, która okazuje sobie szacunek i miłość daje bazę. Jeśli nie, to trzeba świadomie sobie to wypracować.

Mamy łatwy i fajny związek, dlatego, że jesteśmy bardzo podobni i traktujemy to jako pozytyw.

Każdy z nas był już w związkach, które nie wyszły, ja jestem po rozwodzie, Pina też miała poważny związek, który się rozpadł.

ZDJĘCIE: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10

Jaki jest wasz przepis na miłość, co pomaga?

Torres: Partnerstwo. Rozmowa, okazywanie bliskości, mówienie kocham cię, przytulanie. Ja się czasem zastanawiam, czy ja nie jestem jakiś nienormalny, bo ja lubię utrzymywać bliskość, przytulać się. Znam wiele par, na które jak spojrzysz z boku, to nawet nie wiedziałabyś, że są parą. No, to u nas tak nie ma (śmiech).

Pina: Mam wrażenie, że mężczyźni boją się okazywać uczucia, bo to takie niemęskie. Tomek ma dużo pierwiastka kobiecego, więc zachowujemy się podobnie.

Torres: W Polsce, jest taki obraz męskości, że macho to jest twardziel, który nie okazuje emocji. Niczym król w związku stoi z przodu…, a dla mnie powinno być odwrotnie. Macho to jest ktoś kto stawia ukochaną na piedestał. „Ty usiądź sobie tu i pozwól mi się zająć wszystkim”. To chyba wzór płynący od mojego taty, który jest Kubańczykiem.

Faceci w Polsce mają z tym problem, nie lubią czuć się sprowadzeni do roli kogoś, kto usługuje kobiecie, bo to już nie będzie męskie.

Podejście, że to kobieta powinna usługiwać, na pewno jest uwarunkowane kulturowo, ale warto to zmienić.

Pina: Kobieta w dzisiejszych czasach jest na tyle zaradna i niezależna, że nie chce pomocy od mężczyzny i mówi: spokojnie ja sobie z tym poradzę. Miałam z tym na początku problem. Z domu wyniosłam to, że sama się wszystkim zajmuję, i często muszę się powstrzymywać, żeby tej walizki nie targać sama, żeby dać się Tomkowi mną zaopiekować. Myślę, że ważne są też wspólne priorytety… kiedy priorytety dwóch osób się rozmijają następują konflikty. U nas priorytety się zgadzają, ale też głośno o nich mówimy.

 Fotografia to smakowanie życia w 1/100 sekundy – Marc Riboud

ZDJĘCIE: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10

Robicie dużo zdjęć i tymi zdjęciami też się chętnie dzielicie w mediach społecznościowych, czym są dla Was te zdjęcia?

Torres: Od małego mam fioła na punkcie robienia zdjęć. Pamiętam, że jako 6-latek zrobiłem zdjęcie rodzicom na tle długiej łódki…wykadrowałem wszystko idealnie. Spodobało mi się. Rodzice kupili mi lustrzankę, i zagłębiałem się w możliwości jakie daje aparat.

Teraz smartfony dają takie możliwości, co do jakości zdjęć i technologii, że właściwie robię zdjęcia głównie smartfonem. Aparat trudniej zabrać ze sobą zwłaszcza podczas wyjazdów, czy podróży.

Paulina: Jako dziecko robiłam sesje z koleżankami, poźniej się wywoływało te zdjęcia. Mama odbierając je dziwiła się o co chodzi… Nadal lubię organizować spontaniczne sesje, tyle, że z Tomkiem. Cieszę się, że daje się wciągać w moje pomysły, nie każdy facet by to zniósł. Tomek musi mieć feeling, luz w danym momencie, komfort, że nie będzie za dużo ludzi dookoła. Jestem aktorką, więc dla mnie to bez znaczenia, czy będzie się na mnie patrzeć tysiąc osób czy jedna. Mam to gdzieś. Tak było ze zdjęciem na plaży we Władysławowie. Miałam pomysł, żeby zrobić zdjęcie na skuterze na plaży.

Torres: A ja, koniec końców, jestem wstydliwy, i nie lubię jak się ktoś na mnie gapi!

Już miałem w tyle głowy, że to Władysławowo, że będą tłumy ludzi, a my tak na kolorowo ubrani i tak wyglądamy tak, że wszyscy się na nas gapią…i do tego jeszcze wjedziemy tym skuterem.

Pewnie gdybyśmy to robili na plaży gdzieś w Miami to wszyscy mieliby to gdzieś i nikt by nie zwrócił na nas uwagi.

Pina: Stanęło na tym, że zdjęcia zrobiliśmy na uboczu, na plaży w stronę Chałup….tylko oczywiście nie było już drewnianego podestu i wjazdu, po którym można swobodnie wprowadzić skuter, więc musieliśmy go tam jakoś dotaszczyć. No, ale to już był jakiś kompromis. Było fajnie.

ZDJĘCIA: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10
ZDJĘCIA: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10

Co lubicie najbardziej fotografować? Jakie momenty?

Pina: Lubimy mieć pamiątkę, więc fotografujemy siebie. Musi być też jakaś sceneria, która nas zachwyci. Najwięcej zdjęć przywozimy więc z podróży. Ja się śmieję, że Tomek chce zrobić ujęcie jakiegoś widoku, a ja się gdzieś tam nieśmiało ustawiam i wchodzę w kadr (śmiech), żeby tylko być na zdjęciu. Tak czy inaczej, efekt głębi jaki teraz można uzyskać przy pomocy aparatu w smartfonie sprawia, że bawimy się różnymi opcjami i czasem widok schodzi na drugi plan.

Torres: Jeśli gdzieś jedziesz, czy to jest Zanzibar czy Bałtyk, i widzisz piękne obrazy to chcesz je zatrzymać. Ja kiedyś najbardziej lubiłem robić fotografie-widokówki, ale że się pojawiła Pina, to teraz są widokówki z Piną (śmiech). Faktycznie jest tak, że skupiamy się na zdjęciach nas samych. Lubimy prowadzić nasze konta na Instagramie, gdzieś tam jest to element pracy, ale też po prostu frajda. Pina czasem dzieli się zdjęciami z prób i przygotowań do spektakli, ja raczej nie lubię zdjęć z koncertów, zwykle są ciemne, nic nie widać, na Instagramie ludzie nie lubią ciemnych zdjęć, ja też ich nie lubię, wolę te jasne, kolorowe. Lubimy kolory!

ZDJĘCIE: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10

Skąd to się bierze? Jesteście bardzo kolorowi.

Torres: Chyba też z domu! Moja mama i tata to są też kolorowe papużki, dwa kolorowe ptaki.

Te kolorowe ciuchy wynikają trochę z tego, co nam w duszy gra, co też widać na zdjęciach. Ja chcę tego koloru, ja chce wywoływać na twarzach ludzi uśmiech.

Pina: Faktycznie jesteśmy dość kolorowi. Lubię patrzeć na te piękne spójne kolorystycznie i stonowane profile na Instagramie, i sobie myślę, że też tak spróbuję, że pójdę w te eleganckie beże…i nic z tego nie wychodzi. Ja się nie lubię ograniczać.

Kochacie podróże, ale wakacje spędziliście w Polsce. Wasze zdjęcia mimo to wyglądają jakby to był Zanzibar.

Pina: Ten basen, na zdjęciach to Powsin, kolejne zdjęcia to Gdańsk, Sopot, Świnoujście, Chałupy, Władysławowo. Wakacje spędziliśmy nad polskim morzem i było super. Tomek w wakacje był w szczycie sezonu, i miał koncerty co tydzień, więc ciężko było się wyrwać na dłużej niż 3 dni. Na szczęście miał koncerty nad morzem, więc jechaliśmy 3 dni wcześniej i spędzaliśmy trochę czasu razem. 10 dni spędziliśmy w Świnoujściu skąd pochodzę i które ma przepiękną plażę. Zrobiliśmy sobie nawet ranking plaż nad Bałtykiem, które odwiedziliśmy w tym roku i Świnoujście wygrywa. Najładniejszy piasek, zagospodarowanie miejsca. Sopot przegrał totalnie – spadł na końcowe miejsce, to takie Władysławowo do tego z zadartym noskiem…Chałupy są fajne, bo jest spokój i chill.

ZDJĘCIE: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10
ZDJĘCIA: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10

Wasze ulubione spoty w Warszawie?

Torres: Powsin to jest nasze odkrycie tych wakacji, do tego blisko naszego domu. Trochę oldschool do tego po rewitalizacji. Drugim takim wakacyjnym odkryciem jest Lunapark. Często chodziliśmy na Nocny Market, ale ten tłum poraża, no i nie ma miejsca żeby zjeść. Graliśmy koncert ze Sławkiem Uniatowskim właśnie w Lunaparku, przeszedłem się rozejrzeć i to miejsce jest naprawdę świetne. Jest Wisła wśród zieleni do tego fajne jedzenie, fajny klimat, leżaki. Pięknie. Obok jest basen miejski! Jeśli chodzi o jedzenie to zachwycił mnie LAS – fajne miejsce.

Podróże marzeń?

Pina: Miami, Stany, Azja, Filipiny Wietnam, Kuba, Japonia, Tomek był w Azji, ale ja nie. Planów na 10 lat i ile zdjęć przed nami! Podróż to taka produkcja fajnych wspomnień. Podróże sprawiają, że człowiek nabiera więcej luzu, wracasz do tej codzienności z większą energią, wspomnieniami. Jesteśmy bogatsi od wewnątrz, ale też budujemy jakąś swoją wspólną historię tymi przeżyciami, dbamy o to, żeby było, co wspominać.

Torres: Jestem osobą, która podróżuje po świecie sama od 13 roku życia. Zjechałem Stany jako dzieciak. Pierwszy raz wyjechałem na warsztaty jazzowe, i wracałem do tych Stanów do roku w wakacje. Zawsze ogarniałem, zawsze się wszędzie odnajdę, nie boję się ruszyć w nieznane, ale odkąd jestem z Piną to się trochę rozleniwiłem, wiem po prostu, że ona się super przygotuje do wyjazdu, że lubi wszystko sprawdzić. Znajdujemy się w Atenach, nie wiem gdzie jestem, nie wiem gdzie iść, a Pina wyciąga telefon i mówi – „a tu po lewej jest ta knajpka, gdzie chcieliśmy iść, a tam za zakrętem kolejna, to może idźmy do tej” i jak dziecko za nią idę.

Pina: Instagram jest naszym pamiętnikiem. Fajnie się cofnąć i zobaczyć, że w tamtym roku o tej porze byliśmy razem na Majorce. Kąpaliśmy się, szukaliśmy fajnych plaż i już wracają wspomnienia.

ZDJĘCIA: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10

Wasz przepis na udane zdjęcie to:

Światło, złapanie emocji, sceneria jest ważna, bo buduje atmosferę, złapanie ładnego kadru. Czasem jak prosimy kogoś o zrobienie zdjęcia to się później śmiejemy… no ups nie udało się.

A jak się Wam fotografowało Samsungiem Galaxy S10?

Torres: Jest świetny! Super robi się nim zdjęcia, zwłaszcza z opcją rozmycia tła, a do tego obraz jest jak żyleta. W Galaxy S10 jest tryb Pro, ale stwierdziliśmy, że on i tak robi takie zdjęcia, że my nie potrzebujemy nic więcej do szczęścia.

Pina: Trzeba przyznać, że obraz jest niesamowity, do tego przepięknie ostrzy. Sam się obronił, bo robi niesamowite zdjęcia – nie do odróżnienia od zdjęć wykonanych profesjonalnym aparatem. My fotografujemy całkiem amatorsko, ale sobie ten tryb Pro jeszcze ogarniemy i pobawimy się tym. Zobaczymy, co jeszcze uda się nim zrobić. Na razie Samsung Galaxy S10 robił trochę zdjęcia za nas.

ZDJĘCIE: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10, przed koncertem ze Sławkiem Uniatowskim
ZDJĘCIE: PINA I TORRES, WYKONANE SAMSUNG GALAXY S10

Projektem #BedzieCoWspominac Samsung chce zwrócić uwagę na to, co najważniejsze w fotografii. Liczą się nie lajki, ale wspomnienia, uchwycenie momentów, które chcemy zapamiętać. To jest bezcenne. Jeśli chcecie podzielić się swoimi fotograficznymi wspomnieniami bez retuszu, a przy okazji zgarnąć ciekawe nagrody, czeka na Was konkurs. Szczegóły tutaj.

Rozmawiała: Marta Jerin
Materiał powstał przy współpracy z Samsung
Wszystkie zdjęcia zostały wykonane smartfonem Samsung Galaxy S10
Zdjęcia: Tomek Torres, 
Paulina Pina Łaba

 

TU I TERAZ