Norwegia pobiła swój styczniowy rekord ciepła. Termometry wskazywały 19 stopni

Stało się to już 2 stycznia.
.get_the_title().

Choć styczeń kojarzy nam się raczej z temperaturami poniżej zera i śniegiem po kostki, w tym roku nie możemy narzekać na zimno. Podobnie rzecz ma się w Norwegii, w której zimy są zazwyczaj jeszcze bardziej srogie niż w Polsce. Tymczasem, choć miesiąc dopiero się rozpoczął, kraj ten pobił właśnie swój styczniowy rekord ciepła. I to dwukrotnie! Pierwszy rekord padł w czwartek rano – w miejscowości Åndalsnes słupki rtęci wskazywały 18,6 stopnia Celsjusza. Szybko jednak został zdetronizowany. We wsi Sunndalsora, mieszczącej się pośrodku zachodniego wybrzeża kraju, w czwartek o 9:00 rano termometry pokazywały aż 19 stopni Celsjusza.

To aż o 25 stopni Celsjusza więcej niż przeciętna styczniowa średnia.

To nowy tutejszy rekord ciepła… Ludzie wyszli dziś na ulicę w T-shirtach. Zwykle o tej porze roku jeździ się tu na nartach. Teraz nie ma tu za wiele do roboty – mówi Yvonne Wold, burmistrz gminy Rauma.

fot. Vidar Nordli-Mathisen / unsplash

Poprzedni rekord temperatury w tym miesiącu pobity został 28 stycznia 1989 roku w miejscowości Tafjord i wynosił 17,9 stopnia Celsjusza. – Robi się coraz cieplej i cieplej. Zima jest coraz krótsza – to wyraźny trend w Norwegii. Średnia liczba dni, kiedy temperatura wynosi poniżej zera stopni, to obecnie mniej niż pół miesiąca – mówi Reidun Gangstø Skaland z Norweskiego Instytutu Meteorologicznego. Skaland zauważa też, że w niektórych miejscach słupek rtęci niemal przez cały miesiąc nie spada poniżej zera stopni.

Za sprawą zmian klimatycznych trend ten będzie się utrzymywał.

Jednocześnie warto podkreślić, że czwartkowe 19 stopni Celsjusza to także rekordowa temperatura zanotowana w Norwegii w okresie od grudnia do lutego. Jednak jako że rekord padł już 2 stycznia, możemy spodziewać się, że z biegiem miesiąca zostanie jeszcze pobity.

Zdjęcie główne: Bit Cloud / Unsplash
Tekst: NS

Zmiany Klimatu