Żeby uratować świat przed zmianami klimatycznymi, trzeba włączyć w ruch chrześcijan

Najnowsze badania wskazały optymalny przekaz, którym można próbować dotrzeć do osób wierzących.
.get_the_title().

Wśród osób o konserwatywnych poglądach znajdziemy statystycznie znacznie większą liczbę nie wierzących w zmiany klimatyczne niż w innych dużych grupach społecznych (pisaliśmy o tym tutaj). Przyczyn jest oczywiście wiele, na czele z tą że ekologia kojarzy się im z „lewicowym postulatem” (a tym samym trudnym do potraktowania jako „swój”). W jaki sposób najbardziej wydajnie można więc dotrzeć zwłaszcza do osób wierzących, bez których skuteczna walka z globalnym ociepleniem i zanieczyszczeniami jest niemal niemożliwa?

Odpowiedź nadeszła wraz z najnowszymi wynikami badań z Uniwersytetu Yale o enigmatycznym tytule: „A Social Identity Approach to Engaging Christians in the Issue of Climate Change”.

Po przeanalizowaniu różnych form angażowania chrześcijan w aktywność proekologiczną okazało się, że najlepiej oddziałuje odwoływanie się do „ochrony dzieła Bożego” i empatii.

Przykładowym odniesieniem się do tej drugiej były chociażby zdania typu „Bóg uczynił ludzi odpowiedzialnymi za opiekowanie się jego dziełem”. Osoby wierzące bardzo często postrzegają bowiem kwestię zmian klimatu bardziej w kategoriach religijnych niż naukowych.

fot. ohipl.org

Jednym z kluczowych celów było zbudowanie powszechnej potrzeby podjęcia działań w sprawie zmian klimatycznych przez osoby dotychczas niezaangażowane. (…) 70 proc. Amerykanów deklaruje się jako chrześcijanie, a ponieważ mają oni duży wpływ na politykę w tym kraju, potraktowaliśmy ich jako niezagospodarowaną grupę, do której warto spróbować dotrzeć z komunikatem – mówi jeden z głównych autorów pracy, Matthew Goldberg.

fot. creatio.org

W Stanach Zjednoczonych, gdzie zrealizowano badanie, około 30 proc. obywateli nie wierzy w zmiany klimatu, podczas gdy aż 42 proc. mimo naukowego consensusu nie dopuszcza, że ich powodem może być działalność człowieka.

Tymczasem wartości chrześcijańskie mogą przecież pięknie współgrać z troską o planetę. Na szczęście na kwestię zwracają uwagę najważniejsze dla chrześcijan postaci, jak papież Franciszek oraz pojawiają się stopniowo kolejne zorganizowane ruchy, jak choćby catholicclimatecovenant.org. Można więc chyba mieć nadzieję na stopniową zmianę postaw.

Tekst: WM

Zmiany Klimatu