Myślisz, że wypożyczając ubrania jesteś eko? Nie do końca…

W badaniu opublikowanym w fińskim czasopiśmie naukowym Environmental Research Letters przeanalizowano pięć różnych modeli używania i pozbywania się ubrań oraz wpływ każdego z nich na środowisko. Oto wnioski.
.get_the_title().

Wypożyczanie ubrań promowane jest od jakiegoś czasu jako eko sposób na urozmaicenie naszej garderoby. Wielu z nas uwierzyło zapewne, że jest to rozwiązanie dużo bardziej przyjazne środowisku niż kupowanie co sezon nowego zestawu ciuchów. Jednak okazuje się, że wypożyczanie ubrań wcale nie jest odpowiedzią na kryzys zrównoważonego rozwoju w przemyśle modowym – wręcz przeciwnie.

Grupa naukowców przeanalizowała ostatnio różne modele posiadania i pozbywania się odzieży, w tym wypożyczanie, odsprzedawanie czy oddawanie ciuchów do recyklingu. Okazało się, że najbardziej szkodliwy wpływ na planetę ma wypożyczanie. Ukryte koszty środowiskowe tego rozwiązania dotyczą dostawy, pakowania i prania ubrań. Każdy z oferowanych przez wypożyczalnię produktów jest wielokrotnie przewożony między magazynem, pralnią i wypożyczającym. Duże obciążenie dla środowiska stanowi dodatkowo chemiczne pranie ubrań po każdym kliencie.

Badanie wykazało także, że wiele marek specjalizujących się w wypożyczaniu ubrań nadużywa terminu ‘circular economy’ (gospodarka obiegu zamkniętego) w odniesieniu do swojej działalności, co stanowi formę greenwashingu.

Mimo to wypożyczanie ubrań jest powszechnie uznawane za zrównoważoną alternatywę dla fast fashion. Trend spopularyzowany został przede wszystkim przez markę Rent the Runway, w której zarządzie zasiada Gwyneth Paltrow. Opcję wykupienia subskrypcji uprawniającej do wypożyczania produktów wprowadzają też niektóre domy mody, jak na przykład Ralph Lauren.

Zdjęcie: Dan Gold / Unsplash

Według prognoz GlobalData sektor będzie w następnych latach dynamicznie rósł – do 2029 roku jego wartość osiągnąć ma 2,3 mld funtów. Jednocześnie, raport Światowego Forum Ekonomicznego przypomina, że przemysł modowy odpowiedzialny jest za 5 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych. W tym kontekście myślenie o wynajmowaniu ubrań powinno więc zostać zdefiniowane na nowo. – Powinniśmy myśleć o wynajmie jak o zakupach z drugiej ręki – mówi Dana Thomas, autorka książki ‘Fashionopolis: The Price of Fast Fashion and the Future of Clothes’.

Ekspertka tłumaczy, że wypożyczanie ubrań (lub kupowanie nowych) nie powinno być czymś, co robimy na co dzień, a raczej rozwiązaniem, z którego korzystamy przy specjalnych okazjach, kiedy pojawi się taka potrzeba.

A jaki, według badania, jest najbardziej zrównoważony sposób konsumpcji mody? Kupowanie mniejszej ilości ubrań i noszenie ich tak długo, jak to możliwe. – Chcesz być zrównoważony? Kupuj mniej, kupuj lepiej – potwierdza tezę naukowców Thomas.

Zdjęcie główne: Priscilla Du Preez / Unsplash
Tekst: AD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook