5 najlepszych barmanów z praskiego Konesera zdradza tajniki zawodu i najnowsze trendy

Mistrzowie tymczasowych przyjaźni, powiernicy tajemnic, psychoterapeuci, chemicy i spowiednicy w jednym. Bycie barmanem przestało być awaryjną opcją na życie – stało się powodem do dumy i satysfakcji. Zapytaliśmy kilkoro barmanów o ich pracę, ulubione smaki oraz trendy na 2020 rok.
.get_the_title().

Zawód barmana przeżywa obecnie prawdziwy renesans. Wizja doskonalenia wiedzy i umiejętności, pracy w pięknych, prestiżowych miejscach, dla najbardziej wymagających, ale też doceniających zaangażowanie gości, na najlepszych produktach z całego świata przyciąga ambitnych, inteligentnych i kontaktowych ludzi. Bycie barmanem przestało być awaryjną opcją na życie – stało się powodem do dumy i satysfakcji.

Praskie zagłębie barów? Koneser

Na terenie Centrum Praskiego Koneser usytuowanym na terenie XIX-wiecznej fabryki wódki znajduje się 10 barów o łącznej długości 60 metrów, za którymi spotkać można aż 30 barmanów. Mają oni do swojej dyspozycji 10 tys. kieliszków, 500 mocnych alkoholi, 250 rodzajów wódek oraz 200 win, które służą im do tworzenia wyjątkowych drinków i koktajli.

Pytani o najważniejsze cechy osobowościowe w ich zawodzie, barmani z Konesera zgodnie wymieniają kreatywność, empatię, pracowitość, uśmiech, ale także spokój, opanowanie oraz asertywność.

Piotr Milczarek, Bar ¾, Muzeum Polskiej Wódki

Prawdziwą duszą Baru ¾ w Muzeum Polskiej Wódki są przygotowywane na miejscu nalewki o smakach takich jak krówka, earl grey, różne wariacje jabłka czy sernik cytrynowy.

W barmański świat wkręciłem się przez tatę, który również jest barmanem. Przypadkowe spotkania, ciekawi ludzie, którzy doceniają naszą wiedzę i doświadczenie – to przyjemności, z którymi spotykam się za barem.

Jako barmani jesteśmy kolekcjonerami wiedzy i mistrzami tymczasowych przyjaźni.

Trend na 2020? Myślę, że idziemy w stronę smaków wywołujących efekt „WOW”. Lekko zamarynowane owoce lub wyciąg z owoców na bazie octu to ciekawe przełamanie konwenansów. Klasyki z twistem to również kierunek, który warto rozwinąć – whisky sour z dodatkiem ogórka i syropu koperkowego to zupełnie nowe i intrygujące wydanie tego drinka.

Ulubiony koktajl? Wódka Luksusowa infuzowana krówkami, masło orzechowe, mleko, posypka z czekolady. Wszystko podane w filiżance. Tłuszcz, który podbija smaki, połączony jest tu ze słodyczą i szczyptą soli, a całości dopełnia ziemniaczany charakter wódki.

Patryk Nowak, Koneser Grill

Koneser Grill to połączenie klasyków z kuchennymi aromatami – drink old fashion na whisky infuzowanej tłuszczem z bekonu zyskuje zupełnie nowe oblicze.

Przygodę z zawodem zacząłem podczas studiów, pracując za barem w klubie nocnym. Obserwowałem starszych i bardziej doświadczonych kolegów, którzy tworzyli „coś z niczego”, a do tego rzucali butelkami. W takich chwilach człowiek zaczyna myśleć: „też bym tak chciał!”. Zacząłem drążyć temat, w wolnych chwilach oglądałem każdą butelkę, wąchałem, a w domu czytałem dalej, jak ten alkohol powstaje, jaka jest jego historia. Praca za barem to naprawdę fascynujące zajęcie, które może nas wiele nauczyć.

Trend na 2020? Myślę, że to czas kreatywnych poszukiwań. Robienie własnych syropów, infuzji i używanie technik, które obecne są w kuchni – np. gotowanie próżniowe sous-vide czy zamrażarki szokowe.

Ulubiony koktajl? Jestem wychowankiem szkoły klasycznej, dlatego postawiłbym tutaj na whisky sour, jednak z twistem w klimacie Koneser Grilla. Jest taka technika infuzji, która nazywa się fat wash – chodzi w niej o infuzowanie alkoholu tłuszczem. W Koneser Grill jest to tłuszcz, którego używamy np. podczas gotowania bekonu. Mając taką whisky, klasyczny koktajl z jej użyciem zyskuje zupełnie nowe oblicze.

Marcin Bonikowski, ORZO people-music-nature Koneser

Cocktail bar w ORZO serwuje drinki zgodnie z filozofią less waste, przykładając dużą wagę do jak najlepszego wykorzystania wszystkich produktów, np. wykorzystując kompot z rabarbaru do zrobienia konfitury.

Po prawie 12 latach spędzonych za barem, praca wciąż jest dla mnie fascynująca. Dynamika branży barmańskiej powoduje, że nie można się tu nudzić. Uwielbiam tworzyć nowe pomysły, gdyż wciągający jest dla mnie sam proces kreacji kolejnych koktajli.

Trend na 2020? Według mnie popularne będą koktajle, które mają w sobie mniej cukru lub są tworzone na bazie jego zamienników, np. ksylitolu. Potencjał widzę również w dużych, wysokich koktajlach, tzw. high ball oraz szprycerach – w połączeniu z herbatą świetnie sprawdzą się jako orzeźwiająca opcja na lato.

Ulubiony koktajl? Zdecydowanie negroni. Uciekając jednak od klasyki, wybieram ten z egzotycznym dodatkiem ananasa i kokosa.

Marek Datkun, Syreni Śpiew

Imprezowe serce Konesera znajduje się w Syrenim Śpiewie. Tamtejszy Warszawski to nowe i orzeźwiające wydanie wódki sour z limonką i miętą.

Zawód barmana od zawsze mi imponował – w szczególności fascynowały mnie bary z Londynu czy Nowego Jorku, które gwarantowały niezwykłe przeżycia. Swoją naukę zacząłem od podstaw, a następnie szkoliłem się. Barman to przede wszystkim odpowiedzialność za tworzenie swobodnej atmosfery – wychodzę z założenia, że przychodzący do lokalu ludzie muszą wyjść z niego szczęśliwsi.

Trend na 2020? Szprycery, koktajle i wino to mocne pozycje, które naprawdę dobrze sprzedają się teraz w barach. Rośnie również popularność alkoholi na bazie agawy, takich jak tequila czy mezcal – ludzie coraz częściej o nie pytają i myślę, że w tym roku warto wdrożyć je do oferty.

Ulubiony koktajl? Zdecydowanie orzeźwiająca mezcal margarita. Mezcal, jako produkt dymny i głęboki w smaku, rozbudowuje koktajl – sprawia, że coś prostego, a nawet oklepanego staje się czymś zupełnie zaskakującym.

Martyna Blaut, Bistro Bar WuWu

Za barem Wuwu znajdą się natomiast koktajle bazujące na polskiej wódce, inspirowane dawnymi przebojami – piosenkę „Malinowy król” odzwierciedla Clover Club na ginie z malinami.

To zawód, w którym trzeba lubić ludzi, mieć sporo dystansu do siebie i świata oraz posiadać w sobie gen gościnności. Jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi, a jednocześnie dobrze się znamy!

Trend na 2020? Ostatnio popularność zdecydowanie zyskują polskie i lokalne alkohole. W WuWu odczarowujemy picie polskiej wódki i tworzymy koktajle na jej podstawie, aby pokazać, że kryje się w nich wyjątkowy smak, naprawdę wart poświęcenia większej uwagi.

Ulubiony koktajl? Gdy barmani znajdują się po drugiej stronie baru, nie są zbyt wybredni i raczej nie składają zbyt wymyślnych zamówień. Kiedy sama jestem gościem, wybieram coś bardzo prostego albo decyduję się na koktajl autorski – wszystko zależy od nastroju i ochoty.

W Koneserze znajdują się jeszcze inne bary, które warto odwiedzić:

Zoni

W industrialnych wnętrzach Zoni, uznanych za jedne z najpiękniejszych na świecie, kryje się wyjątkowy bar z imponującą kolekcją najlepszych wódek i innych alkoholi z Polski i całego świata. Goście znajdą tam niecodzienne propozycje koktajli (których nazwy nawiązują do praskich ulic), łączące np. miód pitny z grillowanym ananasem.

Bombaj Masala

Bombaj Masala serwuje Gościom twisty na klasykach – mohito z dodatkiem ciemnego rumu infuzowanego kardamonem lub martini, w którym główną rolę grają liście curry.

Papa Diego

Papa Diego to świeży Meksyk czyli margarity oraz chelady w różnych wariacjach smakowych, robione na bazie mrożonej granity z owocami.

Ferment Praski

W Fermencie Praskim ostrość tabasco łączy się z pomarańczą w drinku pod wdzięczną nazwą Praski Wschód.

Moxy Warsaw Praga

Całodobowy bar w hotelu Moxy Warsaw Praga, będący jednocześnie sercem hotelu i recepcją, oprócz klasyków wita swoich gości słodko-kwaśną propozycją na bazie rumu, soku wiśniowego i herbaty.

 

Więcej informacji na www.koneser.eu
Zdjęcie główne: Bar 3/4 w Muzeum Polskiej Wódki

FOODIE