Dlaczego się przejadacie? Pozwólcie sobie poczuć głód. To normalne

Po co znowu jesz, skoro nie jesteś głodny! Nie minęła godzina od ostatniego konkretnego posiłku, a ty już masz w dłoni kawałek pizzy... Tymczasem twemu organizmowi nie jest potrzebna nawet miska sałaty. Pozwól sobie poczuć głód.

Przejadanie się jest efektem niekontrolowanego jedzenia i niemyślenia o tym, jak ważny jest sam proces spożywania posiłku. Jemy za dużo, a podjadanie staje się przyzwyczajeniem, odruchem towarzyszącym stanom stresu lub chwili relaksu, który zaburza metabolizm. Należy jeść świadomie i słuchać swojego organizmu. Po dostarczeniu pożywienia żołądek potrzebuje czasu na jego strawienie. Będzie dobrze funkcjonować wtedy, kiedy w ciągu doby stanie się na jakiś czas pusty. Jeśli cały czas będzie napełniony, jego praca będzie utrudniona, co w efekcie przysporzy nam problemów trawiennych.

Bezmyślne jedzenie jest częstym powodem otyłości. Polska w tej kwestii wcale nie ma się czym pochwalić. Według najnowszych danych ok. 53 proc. kobiet i 68 proc. mężczyzn w Polsce ma nadmierną masę ciała, a 25 proc. Polaków choruje na otyłość.

Te dane pokazują, że jeśli tak dalej pójdzie, to nadwaga będzie naszą następną pandemią.

Tyciu nie sprzyja także obecna sytuacja – siedząc na home office w wygodnym dresie zaczynamy mniej przejmować się tym, jak wyglądamy. Według badań GFK w w pierwszej połowie 2020 roku, wydawaliśmy średnio o 17,5 proc. więcej na desery oraz lody, o 20 proc. zwiększyliśmy wydatki na słone przekąski, a na pozostałe słodycze przeznaczaliśmy o 5 proc. pieniędzy więcej. Te liczby mówią same za siebie: jemy coraz więcej. Nie zdajemy sobie sprawy, że ciągłe podjadanie wpływa też na śmiertelność w trakcie pandemii. London Telegraph przeanalizował dane ze 100 krajów i doniósł, że aż 2,2 mln z 2,5 mln zgonów na Covid-19 miało miejsce w krajach o wysokim odsetku osób chorujących na otyłość, a śmiertelność w wyniku koronawirusa jest aż 10 razy wyższa w krajach, w których ponad 50 proc. mieszkańców cierpi nadwagę.

Widząc te wszystkie smutne fakty aż samo nasuwa się pytanie: DLACZEGO TYLE JECIE?

PODJADAM – po co znów jesz, skoro nie jesteś głodny?

Ciągłe podjadanie między posiłkami to coś, czego każdy z nas powinien unikać. Zjadłeś posiłek, poczekaj do kolejnego, który zjesz w spokoju i wtedy, kiedy faktycznie odczujesz głód. Niestety, zrezygnowanie z podjadania nie jest wcale takie proste, bo w ciągu dnia pokusy czekają na każdym kroku, również w internecie. Każdy z was z pewnością obserwuje niejeden foodie profil bądź ulubioną knajpę, której zdjęcia to popisowy foodporn. Wierzcie lub nie, ale media społecznościowe mogą być odpowiadać za to, że jesteśmy ‘wirtualnie głodni’. Badanie opublikowane w 2016 roku w czasopiśmie ‘Brain and Cognition’ wykazało, że osoby otyłe jeszcze silniej reagowały na zdjęcia jedzenia, nawet jeśli nie były wtedy głodne.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, czy naprawdę jesteś głodny, czy po prostu właśnie zobaczyłeś zdjęcie ulubionej neapolitańskiej pizzy, którą w zasadzie jadłeś 3 dni temu, to najpierw wyobraź sobie ją całą przed sobą. Nadal chcesz ją zjeść? Okej. Ale jeśli nie, to nie rozpraszaj już swojej uwagi jedzeniem.

Problemu podjadania nie można bagatelizować, bo nie zawsze musi być sposobem na nudę czy efektem braku silnej woli. Często świadczy o problemach z tarczycą, stresem czy snem. Grelina – hormon odpowiedzialny za odczuwanie głodu – ma tendencję do wzrostu, gdy mało śpisz, a leptyna, hormon sygnalizujący uczucie sytości, wówczas się obniża.

Photo by Nate Johnston on Unsplash

Im dłużej miewasz problemy ze snem, tym bardziej jesteś podatny na podjadanie i to nie tylko nocą.

MUSZĘ ZJEŚĆ, BO SIĘ ZMARNUJE – to tyle nie kupuj!

Co by było, gdybyś za każdym razem, gdy wchodzisz do sklepu spożywczego, kupował pięć toreb z jedzeniem, po czym zostawiał dwie z nich na parkingu i szedł dalej? Nieuzasadnione marnotrawstwo, prawda?

Smutną prawdą jest, że w Polsce co roku w koszach na śmieci ląduje 9 mln ton jedzenia, podczas gdy liczba głodujących Polaków to prawie 2 mln.

Jesteśmy na piątym miejscu wśród krajów UE pod względem skali wyrzucania nadającej się do spożycia żywności. Wstyd. Prosto do kosza trafiają w ten sposób nie tylko pieniądze – to także zmarnowane zasoby i niepotrzebna emisja gazów cieplarnianych. Dlatego, zanim załadujesz cały wózek produktów spożywczych, pomyśl dwa razy, czy na pewno będziesz w stanie je wszystkie zjeść zanim się zmarnują. Może się okazać, że będziesz jeść je na siłę (witamy niepotrzebne kalorie!), właśnie po to, aby nie mieć potem wyrzutów sumienia, że trafiły do kosza.

Photo by Jessie K. on Unsplash

Pamiętaj o świadomych zakupach, które ograniczą marnotrawstwo, ale też uchronią cię przed zbędnym jedzeniem tego, na co w zasadzie nie miałeś ochoty. Kupuj mniej, a częściej. 

JEM Z PRZYZWYCZAJENIA – walcz z tym!

Jeśli to już pora na kawusię, to i na słodkiego batonika. Śmiało, rób tak dalej, tylko nie pytaj potem, dlaczego przybyło ci ostatnio kilka kilogramów. Do podjadania niestety można się także przyzwyczaić. Szczególnie wtedy, gdy jedzenie staje się nieodłącznym elementem rytuału, na przykład picia kawy czy oglądania ulubionego serialu. No bo jak to tak bez maślanego popcornu albo chrupiących chipsów? Już wzięcie pilota do telewizora jest równoznaczne z otwarciem paczki solonych chrupek.

Często nawet nie jesteś świadomy, że tak naprawdę jesz coś, czego w danym momencie twój organizm wcale nie potrzebuje. Oczywiście nie chcemy wam kategorycznie zabraniać robienia sobie małych słodkich lub słonych przyjemności – chodzi o zastanowienie się, czy przypadkiem tych przyjemności nie ma w waszym życiu aż za dużo i czy to one sprawiają, że się przejadacie.

Photo by Susannah Burleson on Unsplash

Ciągłe sięganie po przekąski, jedzenie byleby nie wyrzucić czy bezmyślne podjadanie z przyzwyczajenia. Ogranicz bezsensowne nawyki, a unikniesz też dodatkowych kilogramów. Dlaczego jeszcze nie wiesz, czemu tyjesz?

JEM DUŻO, ALE ZDROWO – niekoniecznie...

Niektóre marki potrafią tak przedstawić, a raczej zakamuflować swój produkt, że na pierwszy rzut oka wydaje się zdrowy i odżywczy, ale w rzeczywistości nie do końca taki jest.

Pierwsza tucząca bomba może przywitać cię już o poranku. Pożywne musli z mnóstwem orzechów i bakalii, jak głosi etykieta – idealne na śniadanie. Co w składzie? Oprócz płatków owsianych i orzechów, cukier, olej palmowy, guma arabska i suszone owoce z regulatorami kwasowości i przeciwutleniaczami. Czy w takim przypadku można pokusić się o zrzucenie choć części winy za zbędne kilogramy na producentów, którzy wprowadzają konsumentów w błąd? Bo tym właśnie jest zachęcanie do kupna czegoś, co wcale nie ma odżywczych wartości, choć tak jest przedstawione.

Co gorsza, firmy narażają na nadwagę także dzieci, proponując im parówki z kolorowymi etykietami z postaciami z bajek, które mają dowodzić, że na pewno są wyprodukowane z myślą właśnie o najmłodszych. Szkoda tylko, że ich skład w 1/3 to MOM (mięso oddzielone mechanicznie) i wzmacniacze smaku. Tymczasem dzieci nie mają jeszcze tak dojrzałego układu pokarmowego, więc każda taka parówka spod kolorowej folii powoduje, że mają potem problem z trawieniem.

Photo by Svitlana on Unsplash

Mydlenie oczu kuszącymi etykietami nie ułatwia dokonywania dobrych wyborów żywnościowych, co niestety odbija się na twojej wadze i zdrowiu.

NIE WIEM, CO JEM – poświęć chwilę i się zainteresuj

Winę za faszerowanie nas zbędnym cukrem i dodatkami po części można zrzucić na przekłamane etykiety, ale ostatecznego wyboru tego, co trafia do twojego koszyka, a potem do żołądka, dokonujesz ty sam. I to, czy podczas zakupów obrócisz produkt i przeczytasz jego skład też zależy tylko od ciebie. Tylko czasem i to nic nie da, jeśli i tak nie masz pojęcia, co jest dobre, a co złe. Zatem może warto poświęcić trochę czasu na edukację w zakresie żywienia? Z pewnością przekonasz się, czemu zawdzięczasz dodatkowe kilogramy.

Duża część społeczeństwa niestety nie zdaje sobie nawet sprawy, że dieta ma ogromny wpływ nie tylko na metabolizm i wagę, ale także na samopoczucie na co dzień. Złe nawyki żywieniowe i przejadanie prowadzą do uczucia senności oraz ciężkości po jedzeniu, utraty chęci na cokolwiek, a także skutkują bólami brzucha i problemami trawiennymi. Zamiast jeść wszystko i nie wiedzieć, co ci szkodzi, zacznij odżywiać się świadomie i jedz tyle, ile faktycznie potrzebujesz.

Photo by Louis Hansel on Unsplash
Cover photo by Icons8 Team on Unsplash
Tekst: Marta Mankiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook