Jak w innych krajach leczy się kaca?

Preferencje dotyczące gatunku i okoliczności spożywania trunków są na świecie różne, jednak kac jest zagadnieniem uniwersalnym. Każdy kraj ma też swoje, bardziej lub mniej wyszukane remedium na zespół nieprzyjemnych, powyskokowych dolegliwości. Warto je poznać, a nawet rozważyć wypróbowanie.
.get_the_title().

Jedni liczą na to, że wroga uda się zatopić w morzu tłuszczu lub zwalczyć uderzeniowymi dawkami antyoksydantów, inni wierzą w magiczne właściwości pewnych składników. Nasza woda po ogórkach ma swoje, nie mniej wyszukane, odpowiedniki na całym świecie. Receptury domowych leków na kaca zwykle przekazywane są z pokolenia na pokolenie i tylko czasami udaje się wytłumaczyć “jak to ma działać”.

1. Peru: leche de tigre

Czyli mleko tygrysa. Nie ma pewności co do tego, skąd wzięła się nazwa. Przypuszczalnie chodzi o kolor, prozdrowotne właściwości składników oraz fakt, że przez niektórych mieszanka ta zaliczana jest do afrodyzjaków. Jest to szczególnie zastanawiające, ponieważ oprócz soku z limonki, kolendry i chilli do mieszanki dodaje się czosnek, cebulę oraz rybę.

2. Meksyk: menudo

Tradycyjna zupa z wołowych flaczków lub żołądków. Doprawiona czerwonym, ostrym chilli, z dodatkiem oregano, cebuli i czosnku. Meksykanie wierzą, że oczyszcza ciało i umysł oraz resetuje zmysły.

3. Włochy: tylko espresso

Nie kawa, ale mocne espresso. Nie jedno, ale wiele. Uderzająca dawka kofeiny ma pobudzić mózg do pracy, przywrócić właściwe krążenie i wiarę w lepsze jutro. Dopóki system nie wróci do równowagi, o jedzeniu nie ma mowy. Tak radzą sobie z kacem w ojczyźnie pizzy.

4. Japonia: umeboshi

Japończycy podchodzą do kaca metodycznie. Umberosi to kiszone śliwki w zalewie z zielonej herbaty. Mają stanowić pierwszą pomoc dla nadwyrężonego układu pokarmowego. Zawierają potrzebne jelitom bakterie, enzymy, sód i potas, czyli wszystko to, co zostało wcześniej unicestwione. Według niektórych przywracają równowagę we krwi, co ma pomóc w wyeliminowaniu mdłości, bólu głowy i zaburzeń równowagi.

5. Mongolia: sok pomidorowy z owczą gałką oczną

Sok pomidorowy w tym dziwnym miksie się jeszcze broni, bo zawiera witaminy oraz magiczny antyoksydant, likopen. Nikt jednak nie jest w stanie wyjaśnić, jaką funkcję pełni drugi składnik. Wiadomo jedynie, że takie rozwiązanie poalkoholowego problemu Mongołowie stosują od pokoleń, a tego rodzaju mądrości się nie kwestionuje.

6. Stany Zjednoczone: prairie oyster

Ilu amerykanów, tyle sposobów na kaca. Choć pizza z mikrofalówki, jajecznica czy fastfoodowe delicje mają swoich zwolenników w każdym stanie, na południu nadal chętnie pija się historyczne prairie oyster. Bazą koktajlu jest sok pomidorowy lub brandy z dodatkiem sosu Worcestershire, tabasco, octu, soli oraz pieprzu. Wisienką na torcie jest pływające, koniecznie nienaruszone, surowe żółtko.

7. Niemcy: Katerfrühstück

Czyli nasze rolmopsy. Śledź z cebulą i ogórkiem dla nikogo w tej szerokości geograficznej nie jest zaskoczeniem. Jako sposób ma kaca może wzbudzić nie tyle wątpliwości, co skurcze żołądka.

8.Republika Południowej Afryki: omlet ze strusiego jaja

Jajo ma mocną pozycję wśród pokarmów walczących z objawami kaca. Te od strusia ma przewagę w postaci nieco lepszej kompozycji kwasów tłuszczowych. W dodatku jedno z powodzeniem nasyci poszkodowanego oraz wszystkich jego współtowarzyszy, bez względu na zasięg imprezy.

9. Irak: pacha

Pacha, czyli zupa na głowie owcy, gotowana z warzywami, doprawiona pietruszką i czosnkiem. Zamiast głowy można użyć innych partii zwierzęcia, takich jak żołądek czy flaczki. Równie chętnie je się ją także w Iranie, Turcji czy na Kaukazie.

10. Tajlandia: pad kee mao

Tajowie nazywają rzeczy po imieniu. “Pijackie noodle” to gruby makaron ryżowy z sosem sojowym lub rybnym, z dodatkiem warzyw, wołowiny, kurczaka lub kaczki. Składniki różnią się w zależności od preferencji, ale aby potrawa zasłużyła na miano pijackich noodli, musi być nieprzyzwoicie pikantna. Pijak “podgrzewany” od środka ma wypocić wszystko, co zbędne.

11. Norwegia: lutefisk

Norwegowie nadmiar alkoholu topią w nadmiarze rybiego tłuszczu. Lutefisk to suszony dorsz, którego maceruje się najpierw w silnie żrącym ługu, a później długo i dokładnie płucze. Wrażenie mydlanej galarety niweluje się następnie dodatkiem warzyw i przypraw.

11. Indonezja: kaya toast

Indonezyjczycy lubią osładzać sobie ciężkie chwile na kacu słodkim tostem z kaya, czyli kokosowym dżemem oraz cukrem, jajkiem i mleczkiem – również kokosowym.

12. Sudan: flaczki wołowe w sosie z czerwonej papryki.

Najwyraźniej flaki uważane są za cudowne remedium na kaca w różnych zakątkach świata. Jeśli w Sudanie i w Meksyku doszli do takich samych wniosków, to coś w tym musi być.

Tekst: Aleksandra van den Born

FOODIE