Koniec z grodzonymi osiedlami w stolicy – zadecydowała Rada Warszawy

Grodzone osiedla nie zostaną wprawdzie zlikwidowane, jednak uchwała krajobrazowa w znacznym stopniu utrudnia stawianie nowych ogrodzeń.
.get_the_title().

Donosiliśmy wam już o czwartkowej sesji Rady Miasta, podczas której przyjęta została uchwała krajobrazowa. Dzięki niej w ciągu 5 lat ze stolicy znikną gigantyczne reklamy i szpetne bilbordy.

To jednak nie wszystko – za sprawą uchwały krajobrazowej skończy się w Warszawie era grodzonych osiedli.

Niektórzy mieszkańcy chwalą sobie osiedla zamknięte – sądzą, że zapewniają nie tylko bezpieczeństwo, ale i prestiż. Znacznie więcej jest jednak głosów krytycznych, które wskazują na to, że płoty zaburzają tkankę miejską, utrudniając życie osobom, które na takim osiedlu nie mieszkają, ale muszą je codziennie mijać, a do tego są nieestetyczne. Niechlubnym symbolem tego typu rozwiązania architektonicznego stała się Marina Mokotów, czyli największe grodzone osiedle w całym kraju. Luksusowa „twierdza”, do której początkowo mieli wstęp wyłącznie jej mieszkańcy, do dziś sprawia wrażenie swoistego „miasta w mieście”.

źródło: gazeta żoliborza

Dzięki przyjętej w ubiegłym tygodniu uchwale krajobrazowej, nie zniknie wprawdzie płot okalający Marinę Mokotów i podobne osiedla, ale zostanie uregulowana kwestia stawiania nowych ogrodzeń. Nie będzie można ich stawiać w tych miejscach, które stanowią szlak komunikacyjny pieszych.

Zakazane zostało grodzenie osiedli, które już stoją, jeśli płot nie został przewidziany w oryginalnym projekcie budynku czy kompleksu budynków.

W przypadku nowych osiedli zakazane zostało grodzenie terenów większych niż 200 metrów kwadratowych i o łącznej powierzchni przekraczającej 2 hektary. Nowe płoty wciąż więc mogą powstać, jednak zostanie to do pewnego stopnia utrudnione.

Zdjęcie główne: Francisco Galarza / Unsplash
Tekst: NS

Banner Image Banner Image
AdvertisementAdvertisement
AdvertisementAdvertisement
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: