Dystopijna instalacja z umierającym robotem nieoczekiwanie podbija internet

Praca prezentowana podczas Biennale w Wenecji w 2019 robi teraz rundkę po TikToku.
.get_the_title().

Sun Yuan i Peng Yu to duet, który znany jest jako najbardziej kontrowersyjni chińscy artyści. Przyczyniły się do tego takie prace jak ‘Dogs Cannot Touch Each Other’, w której wykorzystane zostały żywe psy, czy rzeźba ‘Civilization Pillar’, która powstała między innymi z ludzkiego tłuszczu.

Ich instalacja ‘Can’t Help Myself (2016-19)’ jest może nieco mniej kontrowersyjna, ale z pewnością niezwykle poruszająca.

Praca powstała na wystawę ‘Tales of Our Time’, która odbyła się w nowojorskim Muzeum Guggenheima w 2016 roku. Trzy lata później była także prezentowana podczas Biennale w Wenecji. Instalacja ‘Can’t Help Myself’ składa się z robota przemysłowego wyposażonego w ramię z czymś w rodzaju ściągaczki do szyb. Pod robotem rozpościera się ogromna plama czerwonego płynu, który do złudzenia przypomina krew. Ramię robota obraca się wokół własnej osi, zagarniając lepką ciecz tak, by nie wypłynęła ona poza wyznaczony krąg. W rezultacie wygląda to tak, jakby wykrwawiający się na śmierć robot chciał po sobie posprzątać.

Nieoczekiwanie praca sprzed lat zaczęła się cieszyć popularnością w mediach społecznościowych, a szczególnie na TikToku, gdzie użytkownicy okraszają filmiki przedstawiające instalację smutnymi piosenkami, jak ‘Exit Music (For A Film)’ Radiohead czy ‘Dealer’ Lany Del Ray.

Wiele osób nazywa ‘Can’t Help Myself’ najsmutniejszym dziełem sztuki, jakie widzieli.

Syzyfowa praca, którą wykonuje robot, szczególnie rezonuje z użytkownikami TikToka, którzy często należą do pokolenia Z borykającego się z takimi problemami jak słabe perspektywy zawodowe, depresja i ciągnąca się pandemia. Nic więc dziwnego, że w instalacji widzą często odbicie swojej własnej niewesołej sytuacji.

@2k.kxoll I think this is my favorite piece of art… #greenscreenvideo #canthelpmyself #deppresiøn #sad #art ♬ Exit Music (For A Film) – Radiohead

@yolkfather I’m happy this art piece is getting attention again, it’s really heartbreaking #greenscreen #canthelpmyself #funfacts #eerie #creepy ♬ Lights Are On – Tom Rosenthal

@inlovewlen Not what I usually post but it needed to be said#icanthelpmyself#dear#sunyuanpenyu ♬ original sound – Aiko*˙︶˙*)ノ

Choć patrząc na instalację, trudno nie odczuwać empatii wobec robota, przed którym stoi niewykonalne zadanie, w rzeczywistości artyści nie zamierzali jednak zabierać głosu w sprawie depresji pokolenia Z.

Tak naprawdę tematem pracy jest autorytaryzm, inwigilacja i zautomatyzowana kontrola obywateli.

‘Krwawe ślady, które gromadzą się wokół robota, przywołują przemoc wynikającą z nadzoru i ochrony stref przygranicznych. Zwracają też uwagę na konsekwencje autorytaryzmu promowanego przez pewne programy polityczne, które starają się zakreślać więcej granic między miejscami i kulturami’ – czytamy w oficjalnym opisie Muzeum Guggenheima. Mechaniczne ramię ma podkreślać rosnącą rolę technologii w monitorowaniu granic. Wygląda więc na to, że wcale nie chodzi o śmierć robota lub zdrowie psychiczne. Tak czy inaczej, artystom udało się stworzyć pracę, która przemawia do odbiorców z całego świata.

Zdjęcie główne: Guggenheim Museum
Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook