Niewidzialna rzeźba to plagiat? Artysta z Florydy mówi, że wymyślił to pierwszy

Amerykanin wpadł na ten pomysł już 5 lat temu. Co więcej, jego rzeźba była prezentowana publicznie.
.get_the_title().

Niedawno pisaliśmy o rzeźbie, której autorem jest włoski artysta Salvatore Garau. ‘Io sono’, bo taką nosi nazwę, miesiąc temu została sprzedana za 15 tys. euro. To dużo czy mało? Biorąc po uwagę fakt, że rzeźba jest całkowicie niewidzialna – raczej dużo. – Pomyślny wynik aukcji świadczy o niepodważalnym fakcie: pustka to nic innego jak przestrzeń pełna energii […], która kondensuje i przekształca się w cząstki, krótko mówiąc, w nas! Gdy decydujemy się na ‘wystawienie’ niematerialnej rzeźby w danej przestrzeni, skupiamy pewną ilość i gęstość myśli w określonym punkcie, tworząc rzeźbę, która tylko za naszą sprawą przybierze najróżniejsze formy. W końcu czy nie nadajemy kształt Bogu, którego nigdy nie widzieliśmy? – mówił wówczas artysta.

Niewidzialna rzeźba stała się viralem. Nic więc dziwnego, że pojawił się ktoś, kto twierdzi, że wpadł na taki pomysł wcześniej niż Garau.

A nawet nie tylko wpadł, ale i zrealizował.

Tom Miller mieszka w Gainesville na Florydzie i jest artystą zajmującym się performance’em. W 2016 roku stworzył swoją własną niewidzialną rzeźbę. Nazywała się ‘Nothing’, ‘stanęła’ w Bo Diddley Community Plaza w Gainesville, a na jej ‘otwarciu’ zjawiło się wiele osób. Na jej temat powstał także film krótkometrażowy, w którym rzeźba porównywana jest choćby do słynnego 4’33” awangardowego kompozytora Johna Cage’a. To utwór, w którym nie bierze udziału żaden głos ani instrument – 4 minuty i 33 sekundy ciszy.

Kiedy zobaczyłem [pracę Garau], pomyślałem: ‘Cóż, to jest dokładnie mój pomysł’ – mówi Miller.

Artysta początkowo chciał tylko, aby Włoch to potwierdził. Skontaktował się więc z nim, ale Garau się nie zgodził. Dlatego też Miller zdecydował się wkroczyć na ścieżkę sądową. W tym celu zatrudnił już włoskiego prawnika. Po co to wszystko? Miller jest zdania, że autorstwo pomysłu jest w świecie sztuki niezwykle ważne – zwłaszcza jeśli chodzi o dzieła konceptualne. Ten nurt opiera się w zasadzie w całości na idei i na sposobie prezentowania procesu twórczego. Dlatego też to, kto jako pierwszy wpadł na to, że rzeźba może być niewidzialna, jest tak istotne.

Teks: NS

KULTURA I SZTUKA