Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Julka i farmazoniarz, czyli słownik wyrażeń internetowych #5

Czasem trudno się połapać w nowych terminach, które robią karierę w internecie. Dlatego mamy dla was kolejną część słownika.
Ktoś wam mówi, że ma bilet na lot w kosmos? To pewnie farmazoniarz.

Farmazoniarz

Ktoś mówi wam, że już ma bilet na lot w kosmos albo tłumaczy, skąd wiadomo, że Ziemia jest płaska? Wciska wam kit albo plecie bzdury? – Nie opowiadaj farmazonów – możecie mu powiedzieć, choć to raczej niedzisiejsza fraza. 'Farmazony’ są raczej znanym słowem i oznaczają kłamstwa i banialuki. Osoba, która ma tendencje do opowiadania farmazonów, może być nazywana po prostu 'farmazonem’. Ale w internecie robi też karierę znacznie dźwięczniejsze słówko – 'farmazoniarz’. To co, znacie jakichś farmazoniarzy?

W społeczności swingersów jest to fetysz, w internecie – wyzwisko.

Cuckold

Kiedyś mówiło się 'rogacz’, dziś mówi się 'cuckold’. Tym anglojęzycznym terminem określa się mężczyzn zdradzanych przez swoje partnerki. Ale nie tylko, bo cuckold to także mężczyzna uległy, będący na każde zawołanie swojej partnerki, po prostu pantoflarz. Cuckold oczywiście nigdy nie jest alfą, zawsze betą. Tylko co z tego? Takie kategorie przynależą przecież do całkiem bogatego repertuaru zjawisk z gatunku toksycznej męskości (podobnie jak simp, o którym niedawno pisaliśmy). Co ciekawe, termin do mowy potocznej wszedł za sprawą swingersów. U nich cuckold to często fetysz – mężczyzna nie tylko wie, że partnerka zdradza go z innym, ale wręcz zachęca ją do tego. Jest to więc rodzaj zdrady kontrolowanej.

Progresywnym światopoglądowo dziewczynom często dostaje się w internecie.

Julka

Już kiedyś pisaliśmy o Julkach, zwanych też czasem 'Julkami z Twittera’. To właśnie na tej platformie najczęściej spotkamy się z młodymi dziewczętami, które głośno wyrażają swoje nieraz radykalne poglądy. Etymologia zwrotu jest dość prosta – Julia to w ostatnich dwóch dekadach jedno z najczęściej nadawanych polskim dziewczynkom imion. Przedstawicielki Pokolenia Z dorastały pod szczególnie mocnym wpływem dominującej w internecie, mediach i sztuce masowej kultury amerykańskiej. Obracanie się więc przez młode, progresywne światopoglądowo dziewczyny w środowisku anglojęzycznego Twittera musiało poskutkować zaangażowaniem się w tamtejszy mainstreamowy dyskurs – walkę z rasizmem w ramach Black Lives Matter, dyskusję o toalety używane przez osoby transpłciowe czy socjalizm spod szyldu Alexandrii Ocasio-Cortez. Problem polega na tym, że żyjąc w Polsce i chcąc odnieść się do polskich tematów, korzystają z wzorców amerykańskich, co nieraz wychodzi koślawo i zabawnie. Ponadto ich posty nacechowane są silnymi emocjami, a nieraz też wulgarne i obraźliwe. 'Julka’ to oczywiście nie komplement, a raczej coś w rodzaju zemsty za 'kuców’ (tym terminem określa się młodych libertarian, wyborców Janusza Korwin-Mikkego). Dlatego też słowo wykluczone zostało z ubiegłorocznego konkursu PWN na młodzieżowe słowo roku. – Trudno jednak nie zauważyć, że widać w języku bardzo wyraźne ślady wojny płci, może podsycanej ideologicznie, a może wynikającej z przedefiniowania wzajemnych relacji mówił dziennikarz Bartek Chaciński, członek kapituły.

Banner Image
Banner Image
Incel po polsku.

Stulejarz

Określenie 'stulejarz’ wywodzi się od stulejki, czyli schorzenia męskiego narządu płciowego. To polska odpowiedź na 'incela’. Nieudacznik, przegryw, pechowiec. A do tego piwniczak. Z kontaktami twarzą w twarz ma problem, woli internet. W sieci szuka ludzi, którzy są do niego podobni. Nie ma dziewczyny, choć bardzo chciałby mieć. Stara się jak może, ale cóż, kompletnie nie rozumie kobiet. Z płcią przeciwną rozmawiać nie umie, a co dopiero wchodzić w związek.
Kilka lat temu 'stulejarz’ zgłoszony został do konkursu na Młodzieżowe Słowo Roku. Po zapoznaniu się z definicją, jeden z językoznawców współpracujących z PWN-em napisał: ’Słowotwórstwo bywa okrutne’. Zgadzamy się z nim, zwłaszcza że nasz dzisiejszy odcinek nie obfituje w pozytywne terminy, które moglibyście przeczytać waszej babci. No cóż, bycie w internecie to w końcu nie zawsze miłe doświadczenie.

SURPRISE