Niewyjaśnione sprawy #11: morderstwo Diao Aiqing

Ta makabryczna sprawa w latach 90. wstrząsnęła Chinami.
.get_the_title().

Dziś w naszym cyklu przenosimy się do Azji, a konkretnie do chińskiego miasta Nankin, które mieści się na wschodzie kraju. Nankin jest istotnym ośrodkiem akademickim – mieści się w nim między innymi filia Chińskiej Akademii Nauk oraz Uniwersytet Nankijski. Właśnie na jego kampusie rozegrała się historia, którą dziś wam opowiemy. Diao Aiqing miała 19 lat i studiowała na pierwszym roku. Była introwertyczką, nie miała bliskich przyjaciół ani chłopaka. 10 stycznia 1996 roku wdała się w kłótnie w akademiku, więc wyszła na spacer, by przewietrzyć głowę. Ze spaceru jednak nie wróciła.

9 dni później kobieta sprzątająca ulice w pobliżu uniwersyteckiego kampusu znalazła reklamówkę, wewnątrz której znajdowało się gotowane mięso.

Nie należała ona do osób zamożnych, więc znalezisko niezwykle ja ucieszyło. Dopiero w domu zaczęła nabierać podejrzeń co do jego pochodzenia – okazało się, że wśród 500 kawałków mięsa znalazły się… trzy ludzkie palce. Natychmiast zadzwoniła na policję. Okazało się, że nie ona jedna trafiła taki pakunek.

Na terenie kampusu znaleziono jeszcze cztery reklamówki z podejrzaną zawartością. We wszystkich znajdowało się mięso – łącznie aż 2 tys. kawałków. Było to ciało zaginionej 19-letniej studentki. Część kawałków była obgotowywana przed wyrzuceniem, w tym między innymi głowa dziewczyny.

Precyzja osoby, która ćwiartowała ciało, sprawiła, że śledczy uznali, iż sprawcą musiał być ktoś, kto wiedział, co robi – na przykład rzeźnik lub chirurg.

Jednak w reklamówkach brakowało większości kości i części organów Diao – nie było serca, wątroby czy śledziony. Dlatego też pojawiły się podejrzenia, że dziewczynę zabito, by pozyskać organy do sprzedaży na czarnym rynku. Dlaczego szczątki zostały obgotowane? Sugeruje się, że sprawca zrobił to, by nie dało się namierzyć żadnych substancji, które znalazły się w ciele dziewczyny tuż przed śmiercią – na przykład znieczulenia.

Kto zabił Diao? Policja przez długi czas próbowała znaleźć odpowiedź na to pytanie – w tym celu przesłuchała aż 10 tys. osób. Wszystko na nic. Do dziś nie udało się znaleźć osoby odpowiedzialnej za tę okropną zbrodnię, dlatego też brutalne morderstwo Diao Aiquing jest do dziś jedną z najsłynniejszych nierozwiązanych spraw w Chinach.

Na początku tego roku młodsza siostra dziewczyny pozwała Uniwersytet Nankijski, oskarżając go o stworzenie warunków, które umożliwiły morderstwo.

Sprawa zyskała miano ‘chińskiej Czarnej Dalii’ – to nawiązanie do głośnego morderstwa Amerykanki Elizabeth Short, które miało miejsce w styczniu 1947 roku. W tym przypadku ciało również zostało rozczłonkowane, a sprawcy nie udało się odnaleźć.

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook