Niewyjaśnione sprawy #9: zabójstwo pani od goryli

Dian Fossey poświęciła swoje życie badaniu goryli górskich. Pewnego dnia ktoś zabił ją maczetą...
.get_the_title().

Do popkultury przebiły się dwie naukowczynie zajmujące się ssakami naczelnymi: Jane Goodall oraz Dian Fossey. Urodziły się mniej więcej w tym samym czasie – Fossey w 1932, a Goodall dwa lata później – promotorem ich prac badawczych była ta sama osoba, czyli Louis Leakey, na temat obu powstały filmy. Fossey dla wielu osób ma twarz Sigourney Weaver – aktorka wcieliła się w nią pod koniec lat 80. w ‘Gorylach we mgle’.

To właśnie goryle były bowiem przedmiotem zainteresowań i badań naukowczyni, i to one pośrednio przyczynią się do jej śmierci.

Fossey zawsze lubiła zwierzęta, ale choć poszła na weterynarię, rzuciła te studia i ostatecznie skończyła terapię zajęciową. Oprócz zwierząt fascynowała ją także Afryka – w 1963 roku miała okazję ją odwiedzić. Właśnie wtedy, podczas pobytu w Tanzanii, poznała Louisa Leakey’a, usłyszała o pracy Jane Goodall i po raz pierwszy zobaczyła goryle górskie. Ten wyjazd wyznaczył dalszy kierunek jej życia. W 1966 roku Fossey wraca do Afryki, by zająć się obserwacją goryli górskich.

źródło: britannica

Goryle górskie to największe małpy człekokształtne. W czasach, gdy natrafiła na nie Fossey, gatunek był skrajnie zagrożony.

Zresztą do 2010 roku ich sytuacja nie wyglądała specjalnie różowo – na świecie żyło tylko 600 osobników gatunku. W ostatnich latach zanotowano lekką poprawę – dokładnie o 25 proc.

Fossey silnie czuła, że ten gatunek trzeba ochronić. I szybko zrozumiała też, kto jest największym szkodnikiem – ludzie. Zaczyna od obserwacji goryli w Kongo, a następnie przenosi się do Rwandy, gdzie zakłada Karisoke Research Center. Obserwuje goryle w ich naturalnym środowisku, odkrywając, że nie są tak agresywne jak przyjęło się sądzić – bardziej przypominają nas samych niż filmowego King Konga. W międzyczasie Fossey prowadzi także krucjatę przeciwko kłusownikom, którzy dziesiątkują populację goryli. Rozpoczyna od niszczenia wnyków i sideł, a z czasem tworzy coś w rodzaju prywatnej armii, której zadanie polega na chronieniu goryli i ich żerowisk.

Choć działania Fossey spotkały się z przychylnym odbiorem ze strony środowiska naukowego, a ona sama pnie się coraz wyżej po szczeblach kariery akademickiej, mieszkańcy Rwandy – delikatnie mówiąc – nie należą do jej fanów. Nic dziwnego, bo jej metody walki z kłusownikami są cokolwiek kontrowersyjne. Generalnie przyjmuje ona metodę ‘oko za oko’. Mówi się o tym, że kłusownicy byli torturowani, ich domy były podpalane, a dzieci – porywane. I spekuluje się, że właśnie to radykalne podejście przyczyniło się do śmierci badaczki.

26 grudnia 1985 roku znaleziona została martwa w swoim domu mieszczącym się w prowincji Ruhengeri. Zginęła od ciosu maczetą. W jej ręku tkwił pukiel włosów, który być może – ale tylko być może – należał do sprawcy.

Teorii na temat tego, kto zabił badaczkę było wiele, ale nigdy nie udało się znaleźć tej jednej konkretnej osoby, która mogłaby być za to odpowiedzialna. Spekuluje się też, że za zabójstwo mogli odpowiadać kłusownicy, którzy mieli dość panoszącej się Amerykanki. Fossey generalnie nie należała do osób ‘do rany przyłóż’ – nie była specjalnie dobra, ani dla swoich pracowników, ani dla studentów, którzy przyjeżdżali do Karisoke Reaserch Center. Wśród podejrzanych znalazły się więc osoby z obu tych grup. Sugerowano też, że mogła zostać zamordowana na zlecenie Protaisa Zigiranyirazo, który wówczas był gubernatorem prowincji Ruhengeri, a po latach stworzył szwadrony śmierci, z rąk których zginęło 800 tys. Rwandyjczyków. Fossey po prostu wiedziała za dużo o nielegalnym transporcie dzikich zwierząt z Rwandy i elitach, które się tym trudnią, utrudniała kłusownictwo i czerpanie zysków z turystyki opierającej się na gorylach. To wysoce prawdopodobne, choć do dziś nie udało się zgromadzić niepodważalnych dowodów, które pokazałyby, że to Zigiranyirazo maczał palce w morderstwie naukowczyni. Tajemnica śmierci Fossey rozbija się więc właśnie o ten brak dowodów – to właśnie przez to sprawa co jakiś czas znów wypływa na wierzch, a spekulacje nie gasną.

Zdjęcie główne: Gorillafund.org
Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook