W Tajlandii też runęły pomniki. Tamtejsze przedstawiają jednak demokratycznych przywódców

Oficjalnie nie wiadomo, kto je usuwa.
.get_the_title().

Na całym świecie runęły ostatnio pomniki. Z przestrzeni publicznej usunięto przedstawienia osób utożsamianych z rasizmem czy zbrodniami kolonialnymi, jak belgijski król Leopold II, o którym szerzej pisaliśmy tutaj. Z Tajlandii także znikają historyczne pomniki – jednak te, które są stamtąd usuwane przestawiają… demokratycznych przywódców.

W 1932 w Tajlandii miała miejsce rewolucja syjamska. W jej wyniku kraj ten przeszedł z systemu monarchii absolutnej do monarchii konstytucyjnej.

Rewolucja była niemal bezkrwawa – przejęcie władzy odbyło się, gdy panujący król Prajadhipok przebywał na wakacjach. Po powrocie król przystał na żądania osób (wojskowych i ludności cywilnej), które dokonały zamachu stanu – Khana Ratsadon, czyli Partii Ludu. W wyniku rewolucji Tajlandia przyjęła swoją pierwszą konstytucję. Obecnie jednak w Tajlandii obowiązuje konstytucja ustanowiona w 2007 roku przez wojsko, które rządzi tam od 2006 roku.

Jak donosi Reuters, w ciągu ostatniego roku usunięto lub przemianowano aż 6 pomników przedstawiających Partię Ludu. W większości przypadków nie wiadomo, kto odpowiada za ich zniknięcie – wojsko przyznaje się do usunięcia tylko jednego pomnika.

Dlaczego znikają pomniki?

Niektórzy są zdania, że to dowód na ideologiczną bitwę o historię Tajlandii, którą toczą z jednej strony konserwatywni monarchiści, którzy są lojalni wobec urzędującego króla Maha Vajiralongkorna i wojskowej junty, która faktycznie rządzi w kraju, a z drugiej – partie, które zyskały na znaczeniu w ciągu ostatnich kilkunastu lat, aktywiści i akademicy, którzy walczą z populistycznym rządem. W ubiegłym tygodniu aktywiści zorganizowali pokojowy protest upamiętniający rewolucję syjamską. – Równo 88 lat temu o świcie Partia Ludowa przejęła władzę i zmieniła system na demokrację. Chcemy wykorzystać rocznicę powstania, by zwrócić uwagę na problematyczną naturę obecnej konstytucji, która została opracowana przez wojsko – mówi aktywista działający na rzecz demokracji Anon Nampa. – Myślę, że młode pokolenia patrząc na tamtą epokę i widzą podobieństwa do tego, w jaki sposób nadużywana jest władza.

Źródło zdjęć: Reuters
Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: