Czujesz dyskomfort i frustrację, gdy masz się czegoś uczyć? Okazuje się, że można to zmienić w coś pozytywnego

Wkurzenie, znudzenie i dyskomfort. Najczęściej te emocje towarzyszą nam, gdy musimy się czegoś nauczyć, ale bardzo nam się nie chce. Okazuje się, że można zmienić dyskomfort w stan pozytywny.
.get_the_title().

Dyskomfort to stan, który skutecznie potrafi sabotować nasze plany. Jeżeli go czujemy, to w naturalny sposób próbujemy wyeliminować czynnik, który go wywołuje. W przypadku nauki czegoś nowego, tym bardziej na początku, łatwo poczuć złość i frustrację – bo wkraczamy w nieznany nam teren, musimy przyswoić umiejętności, czynności czy wiedzę, które bywają trudne czy sprzeczne z naszymi wcześniejszymi przekonaniami.

Dosyć naturalnie unikamy tego, co wywołuje podobne stany. Warto jednak pamiętać, że nie zawsze to, co sprawia, że czujemy dyskomfort, jest dla nas złe. Jako przykład mogą posłużyć sportowcy, którzy regularnie na treningach przekraczają własne granice, sprawdzają swoją siłę, wytrzymałość i z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy uznać, że najczęściej ten proces wcale nie sprawia im szalonej przyjemności.

Czy zatem możemy wykorzystać dyskomfort, by osiągać więcej? To pytanie zadały sobie badaczki Kaitlin Woolley i Ayelet Fishbach.

Tezę sprawdzono na grupie osób: jedne otrzymały zadanie, które miało doprowadzić do dyskomfortu, jednak jednocześnie powiedziano im, że ten stan jest oznaką, że się czegoś uczą; drugim zlecono to samo zadanie, ale nie wspomniano o wartości dyskomfortu. U uczestników sprawdzono poziom wytrwałości.

Eksperyment potwierdził wnioski wcześniej przeprowadzanych badań: osoby, które wiedziały, że poczucie dyskomfortu świadczy o tym, że ‘dobrze wykonują zadanie‘ były skuteczniejsze, a także osiągały lepsze wyniki i samopoczucie (badani zwracali uwagę na większą motywację i wykazywali chęć ponownego wykonania ćwiczeń).

(…) w innym badaniu uczestnicy zostali poproszeni o wskazanie poglądów politycznych. Następnie pokazano im artykuły prasowe, które były spójne i niespójne z ich przekonaniami i poproszono o ocenę swojego zainteresowania czytaniem artykułów. Niektórzy uczestnicy otrzymali instrukcje, że poczucie niepokoju lub niewygody w czasie lektury jest oznaką nauki; inni uczestnicy dostali cel uczenia się nowych rzeczy. Pierwsza grupa chętniej przeczytała artykuły wyrażające inny punkt widzenia politycznego niż osoby, które otrzymały polecenie uczenia się. Instrukcje nie miały znaczącego wpływu na gotowość uczestników do czytania artykułów zgodnych z ich poglądami politycznymi – pisze dr Art Markman w artykule dla Psychology Today.

Zebrane przez badaczy wnioski są zatem bardzo entuzjastyczne. Okazuje się bowiem, że owszem, ludzie raczej unikają dyskomfortu, jednak komunikat, że ten stan świadczy o tym, że właśnie się czegoś uczymy, sprawia, że sami zaczynamy szukać takich sytuacji (lub przynajmniej przed nimi nie uciekamy). Warto zacząć od doceniania dyskomfortu. Z czasem możemy dzięki niemu znacząco zwiększyć swoją motywację do podejmowania nowych zadań.

Tekst: AC
Zdjęcie: Kenny Eliason/Unsplash

TU I TERAZ