Marki technologiczne to dziś marki lifestyle’owe

'Marki technologiczne często zamykają się na określone produkty i nie starają się wychodzić poza to, co znane. To błąd. Warto wyjść poza strefę komfortu' – mówi Jeremi Rybak z polskiego oddziału marki Acer. Rozmawiamy o wyzwaniach, jakie stoją przed markami technologicznymi w dzisiejszych czasach.
.get_the_title().

Technologia to dziś lifestyle, a marki technologiczne są obecnie jak adidas czy Nike. Wychodzą poza swoją strefę komfortu, tworząc dla swoich użytkowników kompleksową ofertę wykraczającą poza IT. Są tam, gdzie ich klienci – na Discordzie czy TikToku – tworząc dla nich nich środowiska, docierając do ich społeczności i wchodząc z nimi w głęboką relację. Rozmawiamy z Jeremim Rybakiem z polskiego oddziału Acer o przekraczaniu granic, nowej przytulności, jaką gwarantuje technologia, dywersyfikacji i kierunku, w jakim będą podążały firmy technologiczne. Acer, zachęcony sukcesami w świecie gamingu, postanowił mocno wejść w lifestyle. Branża beauty?

Możecie się zdziwić, ale marki technologiczne to dziś marki lifestyle’owe.

Gaming, tak jak technologie wojskowe, jest teraz polem do eksperymentów, które później znajdują zastosowanie gdzie indziej – mówi Jeremi Rybak. Trudno się nie zgodzić. Zresztą widać to bardzo dokładnie nawet w kwestii komunikacji. Najsilniej rosnącą obecnie platformą komunikacyjną jest zarezerwowany wcześniej dla gamingu Discord, łączący w sobie platformę społecznościową i komunikacyjną.

F5: Pandemia udowodniła, że nawet w czasie ostrego lockdownu dzięki technologii możemy względnie normalnie funkcjonować – pracować i uczyć się zdalnie, kupować, a także rozwijać swoje pasje i zainteresowania. To nie byłoby możliwe 10 czy tym bardziej 20 lat temu. Technologia bardzo zmienia nasze życie.

Jeremi Rybak, Acer Country Marketing Manager: Pandemia to było takie ‘sprawdzam’. Okazało się, że dzięki technologii możemy pielęgnować nasze więzi z innymi. Ale ta sytuacja pokazała też coś innego – braki w systemie edukacji i organizacji naszego życia. I to nawet nie chodzi o to, że dzieciakom brakuje laptopów do nauki zdalnej. To również brak naturalnych kontaktów z rówieśnikami i rosnące poczucie wykluczenia. Nie masz dobrego kompa? Nie możesz się dobrze uczyć, ale też nie dołączysz do gier, które niejako zastąpiły boisko. Wzięliśmy udział w akcji charytatywnej z organizacjami pozarządowymi, Szlachetną Paczką i Akademią Przyszłości dla dzieciaków wykluczonych cyfrowo. Okazało się, że w Polsce w maju zeszłego roku było ich minimum 70 tys.!

Jeśli wszystkie dzieciaki z klasy grają w Fortnite czy Minecraft, a ty nie możesz, to znaczy, że jesteś tym dzieciakiem, który „nie ma fajnych trampków na boisku”.

Poczucie wykluczenia to trudne emocje – zwłaszcza jeśli siedzisz cały czas w domu. Świat gier to nie tylko świat dzieci i młodzieży. Sam mogę powiedzieć, że gry online w pewnym sensie zastąpiły mi wyjście do baru. Podczas pierwszej fazy pandemii cały team graczy z Acer Polska grał w Call of Duty: Warzone. Siedzieliśmy na Discordzie, graliśmy, ale też po prostu gadaliśmy – jakbyśmy byli na siłowni, na treningu czy właśnie w knajpie. I to jest właśnie najlepszy przykład na to, że popyt na sprzęt do gier wynikał też z potrzeby bycia razem. Jeśli chcesz pograć z kumplami wieczorem, a nie możesz, bo nie masz sprzętu – to też pewien rodzaj wykluczenia. I również dotyka dorosłych. Każdy chce być częścią jakiejś społeczności, wspólnoty. Inny problem? Jesteśmy non stop online – mnóstwo ludzi przeszło na home office i wpadło w dwudziestogodzinny tryb online. Trudno było na początku złapać balans – bez podziału na czas pracy, czas relaksu, czas dla rodziny czy znajomych. Wszystko zlewało się w jedną całość. Okazało się też, że praca w niektórych zawodach w trybie home office – bez dobrego sprzętu, bez dobrego monitora – jest megafrustrująca.

Jeremi Rybak, Country Marketing Manager Acer Polska

Jestem ciekawa jak reaguje na to Acer? Co proponuje klientom i czego oni teraz najbardziej potrzebują?

To może okazać się zaskakujące, ale w tym momencie każda technologiczna firma musi postawić na… dostępność! W zeszłym roku w tym samym okresie mogliśmy ściągnąć do Polski 200 tys. laptopów. W nadchodzącym okresie ściągniemy 25-30 tys. – i to będzie sukces. Dotyczy to wszystkich producentów. Druga rzecz to innowacyjne rozwiązania, które są stworzone z myślą o nowych realiach. Część naszych laptopów z linii Swift będzie mieć zmodyfikowany materiał, z którego jest zbudowana obudowa, tzw. palmers, na którym kładziesz nadgarstki w laptopie. Będzie to materiał, który jest wzbogacony o jony srebra i zwiększa bezpieczeństwo, ponieważ ma działanie antybakteryjne i dezynfekujące. A wiemy, ile zarazków zbiera się na naszych klawiaturach.

Technologia nas otula i przez pandemię chyba trochę zmieniło się nasze nastawienie do niej – przestała być taka chłodna i sterylna, zamiast tego stała się bardziej przytulna. 

Tak, można tak powiedzieć. Nie wystarcza nam tylko to, że mamy dobry sprzęt. Chcemy, żeby było przytulnie, żeby użytkownikom po prostu dobrze się z niego korzystało. Takim naszym ‘przytulnym’ pomysłem jest nowa linia dla twórców – ConceptD. Projektowaliśmy ją z IDEO, jedną z ciekawszych marek, która wspiera brandy na całym świecie (m.in. Apple). Co przyświecało projektowaniu ConceptD? Po pierwsze neutralność kolorów i materiałów. Wykorzystaliśmy biel i dyskretne bursztynowe podświetlenie klawiatury, które mają uspakajać użytkownika. Zastosowaliśmy chropowate materiały, tworzące bardziej naturalną w dotyku powierzchnię. Sprzęt z tej linii ma być właśnie takim otulającym, kojącym technologicznym elementem we wnętrzu.

Haptyczość to istotny trend w projektowaniu.

Tak, technologia haptyczna, czyli polegająca na zmyśle dotyku, to ważny element projektowania sprzętu. Nawet Playstation ma teraz taką haptyczną powierzchnię.

Trend określany jako ‘nowa przytulność’, którego integralnym elementem jest technologia, obserwujemy także w interior designie. Powoli odchodzimy od digital detoksu głoszonego przez skandynawskie style życia jak na przykład hygge.

Tak, i to mamy również w naszej serii ConceptD. Jest ona zupełnie inna niż sprzęt gamingowy, z którym kojarzą nas klienci. Ale aby ją stworzyć, wykorzystaliśmy badania i obserwacje z tego, jak faktycznie korzysta się ze sprzętu dla graczy. Przykłady? Na 15 proc. laptopów gamingowych nigdy nie odpalono żadnej gry. 50 proc. użytkowników sprzętu gamingowego wykorzystuje go i do grania, i do pracy. Nic dziwnego, to jest wydajny sprzęt, który często jest wykorzystywany przez architektów do obsługi Photoshopa czy do produkcji video. Ale to nie znaczy, że jest do tego najlepszy. Matryca do grania nie jest odpowiednia dla grafika. Wykorzystaliśmy właśnie takie obserwacje. Seria ConceptD jest wydajna, mobilna, ma odpowiednie ekrany i sporo fajnych rozwiązań – tak, aby grafik-gracz mógł spokojnie pracować i grać. ConceptD mają więc ekrany zgodne z Pantone i z AdobeRGB, co oznacza, że na tych wyświetlaczach kolory po skalibrowaniu są takie jak w rzeczywistości.

Inna rzecz – głośność i temperatura. Zrezygnowaliśmy z paru rzeczy po to, aby układy chłodzenia były efektywne, a przy tym ciche. Dźwięk nie przekracza 40 decybeli podczas pracy. Wydajne podzespoły zawsze generują ciepło, ale ConceptD ma być chłodny, nieinwazyjny.

A jak zazwyczaj wygląda świat gamingu? Tam ma się świecić, ma być głośno. Im więcej LED-ów, kolorów – tym lepiej. Każdy sprzęt gamingowy, jeśli wyciskasz go na maksa – wyje. Czasami tak głośno, że słychać go przez słuchawki. Tak to wygląda. Niektórzy to lubią.

W Acer tworzymy takie systemy, aby użytkownik miał wybór. To jest nasza odpowiedź na tę potrzebę przytulności. Technologia ma być niewidoczna, mało inwazyjna.

Czy branża technologiczna będzie bardziej obecna w innych aspektach naszego życia? Gdzie widzicie miejsce dla siebie?

Oj, w Acer już dawno wyszliśmy poza sferę bycia tylko producentem laptopów. Mamy swój napój energetyzujący. Stworzyliśmy serwis Planet9, na którym gracze mogą się łączyć w społeczności z trenerami, mamy swoją ligę. Mieliśmy też fotele z masażem, serie futurystycznych gamingowych foteli Predator Thronos. Są one same w sobie setupem gamingowym – takim pełnym środowiskiem pracy. Co dalej? Ciągłe rozszerzanie naszej oferty, a szczególnie dalsza personalizacja sprzętu.

Acer postanowił wejść w nieznane sobie dotąd segmenty… Zaskoczyła mnie informacja o branży napojów. Opowiesz o tym?

W DNA naszej marki mamy potrzeby graczy – to element naszej wieloletniej strategii. W ciągu 5 lat Predator (linia gamingowa Acera) odniósł olbrzymi sukces, ale postanowiliśmy iść dalej. W zeszłym roku zdecydowaliśmy, że otwieramy się na lifestyle i wychodzimy poza kategorię IT. Wyprodukowaliśmy więc hulajnogę, oczyszczacz powietrza i coś absolutnie spoza zakresu technologicznych produktów: Acer PredatorShot, czyli energy drink, oraz dwa napoje z kolagenem, które póki co dostępne są na rynku tajwańskim.

O ile energy drink wydaje mi się absolutnie naturalnym krokiem, to kolagen już mnie dziwi. To jest dla graczy?

Wśród elity gamingu, którą ogląda kilkadziesiąt milionów widzów na różnych kanałach, są głównie sportowcy. Ludzie, którzy chodzą na siłownie, dbają o siebie. Wśród streamaerów jest również mnóstwo kobiet – streamują one często po 8 godzin dziennie. Stąd nasz pomysł na produkt dla pań. Nie zapominamy, że wśród naszych klientów są różni ludzie – dlatego wciąż rozszerzamy naszą ofertę dla graczy. To nasza obietnica. Jesteśmy wiarygodni, bo to nasze naturalne środowisko, sami jesteśmy graczami i mamy różne potrzeby. Dzięki temu możemy wprowadzać nowe produkty.

Co jeszcze w takim razie planujecie? Możesz coś nam zdradzić?

Chcemy być jeszcze bliżej naszych użytkowników – ale też, jak wspominałem, odpowiadać na ich potrzeby holistycznie. Mamy PredatorShot, czas na… ciuchy! To w sumie też nie powinno dziwić. Znane kluby tworzą swoje kolekcje odzieżowe, współpracują z różnymi firmami czy influencerami, mają określony charakter. Wiadomo, nie będziemy adidasem, ale jest to dla kolejny punkt styku z klientami i świetna okazja, aby jeszcze lepiej zrozumieć grupę docelową, dosłownie „wejść w jej buty”.

Sposób komunikowania się z klientem jest dziś kluczowy, prawda?

Oczywiście! I to, jak dostosujesz komunikację do grupy odbiorców, to już standard. Na przykład, kiedy wprowadzaliśmy PredatorShot, dostosowaliśmy cały design i identyfikację wizualną do rynku europejskiego. Kiedy pisałem strategię, bardzo chciałem, żebyśmy byli obecni na TikToku. Dlaczego? Przy naszych zwykłych produktach pozostawaliśmy w strefie komfortu, robiliśmy rzeczy bezpieczne i znane. Ale przy energy drinku mogliśmy spróbować odkryć ten kanał i dotrzeć do młodych ludzi. Cały czas się uczymy – i to jest fajne. Dobra komunikacja z naszymi klientami to lepsze produkty dla nich. Wiemy, czego potrzebują i co jest dla nich ważne. Dlatego zmieniliśmy nasze opakowania (szczególnie te w liniach pozagamingowych), aby zminimalizować ślad węglowy. Wykorzystujemy papier z recyklingu. Zmieniamy także nasze podejście. Przy PredatorShot wiedzieliśmy, że klasyczne bilbordy tylko zaśmiecą przestrzeń publiczną, a nie trafią do młodych graczy. Angażujemy klientów online.

Co jeszcze jest ważne przy projektowaniu produktów dla graczy? 

Gdy odpalasz grę na laptopie, na przykład wyścigi, to masz się poczuć, jakbyś faktycznie jechała tym autem, była na torze wyścigowym – nazywamy to imersją. Liczą się doświadczenia i emocje. To się przekłada na szereg detali. Materiał, z którego wykonane są klawisze laptopa, jakość głośników, charakter aluminium – to wszystko ma nie przeszkadzać. Dlatego na początku projektowania likwidujemy wszystkie elementy, które przeszkadzają użytkownikowi w skupieniu się. A następnie dokłada się efekty specjalne. Jeśli grasz w czołgi na naszym fotelu Thronos i ktoś w ciebie trafi rykoszetem, to zupełnie inaczej odczujesz, niż jak cię trafi bezpośrednio.

Imersja w gamingu jest teraz kluczowa. Fajnie to widać w filmie ‘Player One’ na Netfliksie, gdzie kamizelka imersyjna przenosi na gracza odczucia.

Oglądałam kiedyś taki film o imersji ‘Strange Days’? Fajna ścieżka dźwiękowa…

To jest właśnie kierunek, w którym idzie technologia. Gaming, podobnie jak technologie wojskowe, jest teraz polem do eksperymentów, które później mogą być zastosowane w innych sferach życia. Gaming jest szybki – liczą się nowości, innowacje i to, jak doświadczamy tej technologii.

Przed jakimi wyzwaniami stoi teraz branża technologiczna?

Zapewnienie dostępności urządzeń i kontynuacja trendów otulania i imersji w gamingu.

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook