Najlepsze teledyski wszech czasów. Nasz prezent świąteczny już na Was czeka!

Kreatywność, klimat, wyobraźnia. Przed wami ok. 2 tysiące esencjonalnych muzycznych klipów.
.get_the_title().

Cześć! W ramach świątecznej niespodzianki przygotowałem dla Was subiektywną listę najlepszych teledysków wszech czasów. Składa się na nią ok. 2 tysiące alfabetycznie ułożonych klipów, całość znajdziecie pod tym linkiem.

Od razu zaznaczam, że nie jest to kompilacja topowych utworów danych zespołów/wykonawców (choć oczywiście często tak się zdarza), a zbiór wartych uwagi kawałków, które doczekały się MOIM ZDANIEM najlepiej współgrającej z dźwiękiem interpretacji wideo.

W efekcie z jednej strony możecie liczyć na klipy spektakularne i efektowne, z drugiej zaś na produkcje prowadzone obrazem w sposób bardzo minimalistyczny lub oparte na jakimś prostym, ale za to uzależniającym, błyskotliwym, dowcipnym bądź niekonwencjonalnym patencie.

Przy selekcji ważna była też dla mnie kreatywność twórców (koncepcyjna, technologiczna etc.) oraz ładunek emocjonalny płynący z mariażu obrazu i dźwięku.

Wśród wersji oficjalnych zaplątało się również trochę fanowskich przeróbek. Reguła, której starałem się trzymać, to maksymalnie 4 utwory od jednego artysty. W pojedynczych przypadkach nadmiernego urodzaju dorzuciłem jeszcze dodatkowe linki.

Oczywiście miejcie z tyłu głowy, że kompletowałem całość w pojedynkę, więc z pewnością znajdziecie jakieś przeoczenia, ale myślę że jak na hobbystyczny projekt realizowany po godzinach efekt finalny prezentuje się całkiem satysfakcjonująco i powinien dostarczyć każdemu sporo uciechy. O wspomnianych lukach śmiało możecie dawać znać w komentarzach – jeśli Wasze propozycje przypadną mi do gustu (świadomie pominąłem istotną część w moim odczuciu „przereklamowanych klasyków”), również dorzucę je do listy.

I wreszcie drobna uwaga co do kolejności: jest alfabetyczna, z tym że odruchowo segregowałem przez jakiś czas artystów po imionach zamiast nazwisk i tak już zostało. Szukając więc, dajmy na to, Kylie Minogue, znajdziecie ją pod K zamiast pod M. Podobnie mają się sprawy z nazwami zespołów: przykładowo The Horrors ulokowani są pod T zamiast H. Wybaczcie tę drobną, sprzeczną z ideami encyklopedyzmu niedogodność.

O niektórych ujętych w ramach listy teledyskach pisałem już na naszych łamach w cyklu „NajlF5sze wideoklipy”. Linki do poszczególnych części, jak i moich innych publikacji oraz muzycznych baz danych, znajdziecie tutaj. Spokojnych, przyjemnie brzmiących Świąt!

Tekst: Wojciech Michalski

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook