Znamy odtwórcę głównej roli reboota „Kevina samego w domu”. Nie jest to Macaulay Culkin, więc czy to się w ogóle może udać?

Chciałoby się napisać "Czekaliśmy na tego newsa prawie 30 lat!". Tylko okazuje się, że chyba nikt nie czekał.
.get_the_title().

„Kevin sam w domu” to prawdopodobnie jedyny film, który nie prowadzi do bitwy o pilota przy świątecznym stole. Choć znamy go na pamięć, a niektóre sceny może już nie śmieszą tak jak kiedyś, to trzeba przyznać, że ta produkcja starzeje się dobrze i może podobać się wszystkim, niezależnie od wieku. Seans “Kevina samego w domu” powinien się stać oficjalną częścią świątecznej tradycji – zwłaszcza że oglądanie filmów świątecznych dobrze nam robi na głowę. Dlatego wiadomość o reboocie produkcji mogłaby się wydać dodatkowym prezentem gwiazdkowym. Tymczasem w sieci pojawia się masa komentarzy wyrażających niezadowolenie, a wręcz wściekłość.

Gdy tylko pojawiły się pierwsze wzmianki o tym, że taka produkcja ma powstać, fani pierwotnej wersji bojkotowali ten pomysł, zarzucając producentom próbę zarobienia na nostalgii, którą wzbudza ten tytuł.

Fani zgodnie twierdzą, że nic nie przebije oryginału z 1990 roku, więc nie widzą sensu robienia nowej wersji.

Ten klasyk swój sukces zawdzięcza w dużej mierze odtwórcy tytułowej roli, którym jest Macaulay Culkin. Najwięcej emocji w związku z rebootem od początku wzbudzało więc pytanie, kto go zastąpi.

Odpowiedzialne za produkcję filmu 20th Century Fox podało właśnie to wyczekiwane nazwisko. Nowym Kevinem zostanie Archie Yates.

Niektórzy z was mieli okazję poznać tego młodego aktora podczas American Film Festival, dzięki filmowi „Jojo Rabbit” (o tym filmie pisaliśmy tutaj). Archie Yates uznawany jest za dość obiecującego aktora, ma więc szansę nieco obronić tę produkcję i podbić serca młodych widzów, którzy nie darzą oryginału tak wielkim sentymentem.

 

Co jeszcze wiemy o reboocie „Kevina samego w domu”? Prace nad tą produkcją mają zacząć się na początku 2020 roku. 20th Century Fox realizuje ją na zlecenie platformy streamingowej Disney+. Obok Archiego Yatesa w filmie zagrają m.in. Rob Delaney i Robbie Kemper. Według nieoficjalnych informacji fabuła nie będzie wiernym odwzorowaniem pierwowzoru.

Tym razem to Archi Yates ma wcielić się w rolę młodego złodziejaszka, który w okresie świątecznym przysporzy sporo kłopotów młodemu małżeństwu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Joe ☠️ (@talesfromthekreep)

Pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia: czy Macaulay Culkin również pojawi się na planie? Takie są plotki i ani sam aktor, ani produkcja im póki co nie zaprzeczyli. Może więc jednak jeszcze nie wszystko stracone i warto czekać na nowego “Kevina…”?

via GIPHY

Zdjęcie główne: film “Jojo Rabbit”
Tekst: KD

TU I TERAZ