Restauracje na świeżym powietrzu zostaną w Nowym Jorku na stałe. Czy nas czeka to samo?

Chcąc chronić branżę gastronomiczną podczas pandemii, władze Nowego Jorku wprowadziły program Open Restaurants. Zakładał on miejsca w restauracjach tylko na zewnątrz, bez możliwości wejścia do środka. Teraz burmistrza zadecydował o przedłużeniu programu, najprawdopodobniej na stałe.
.get_the_title().

Wdrożony w czerwcu program jedzenia w restauracjach wyłącznie na świeżym powietrzu spotkał się z ciepłym przyjęciem. W założeniu miał być tymczasową odpowiedzią na ograniczenia kontaktów między ludźmi w czasie pandemii. 25 września zapadła decyzja, że program będzie przedłużony i obejmie nawet zimowe miesiące, które w Nowym Jorku bywają naprawdę chłodne. System się jednak nieco zmieni – wprowadzona zostanie między innymi możliwość rozszerzania liczby miejsc do pierzei sąsiednich nieruchomości, oczywiście za formalną zgodą ich właścicieli. Sąsiedzi nie będą pobierać żadnych opłat za udostępnienie ich chodnika restauracjom. Miasto pracuje też z Państwowym Urzędem ds. Alkoholu w zakresie wszelkich wymagań związanych z rozszerzeniem sprzedaży i picia alkoholu przed sąsiednimi posesjami. Wraz z nadejściem chłodniejszej pogody, miasto pozwoli restauracjom na włączenie elementów grzewczych. Wykorzysta do tego nagrzewnice elektryczne – będą dozwolone zarówno na chodniku, jak i na jezdni – czy popularne grzejniki na propan i gaz ziemny. Te drugie będą dozwolone tylko na chodnikach, oczywiście ze względów bezpieczeństwa. Innym dostosowaniem do zimowej pogody będzie możliwość zadaszenia przestrzeni konsumpcyjnej, ale będzie ona ściśle uregulowana.

Restrykcje w tym zakresie są motywowane koniecznością dobrej cyrkulacji i wymiany powietrza, bo o to właśnie chodzi w restauracjach na zewnątrz.

Władze Nowego Jorku tłumaczą, że Program Otwartych Restauracji jest próbą wdrożenia wielofazowego programu obejmującego całe miasto, mającego na celu rozszerzenie dostępności miejsc siedzących na świeżym powietrzu w lokalach gastronomicznych w celu promowania korzystania z otwartej przestrzeni, zwiększenia dystansu społecznego i pomocy w odbiciu się w tych trudnych ekonomicznie czasach.

ŹRÓDŁO: EATER NY

Opracowane specjalne wytyczne, jakie musi spełniać restauracja chcąca skorzystać z programu. Wśród nich znalazły się ograniczenia dotyczące lokalizacji siedzeń i stolików czy ograniczenia powierzchni zajęcia chodnika, tak by pozostawić trochę przestrzeni pieszym. Restauracje i bary lokalizujące swoje stoliki na jezdni będą musiały także zapewnić bufor między miejscem jedzenia a pasem jezdni. Ma to na celu głównie zwiększenie bezpieczeństwa na jezdni i wysłanie jasnego komunikatu kierowcom. Taką rolę mogą pełnić chociażby donice z roślinami, co dodatkowo wpłynie na estetykę ulicy. Ponadto przestrzenie muszą być dobrze oświetlone, by pozostawały widoczne dla użytkowników drogi. Możliwe więc, że zwiększy się wykorzystanie różnego rodzaju lampek czy innych iluminacji, poprawiając tym samym jakość przestrzeni miejskiej.

ŹRÓDŁO: NYC.GOV

Czy Polskę czeka to samo? Dane na temat postępu pandemii nie napawają optymizmem, a ponowne zamknięcie restauracji na gości byłoby potężnym ciosem zarówno dla branży gastronomicznej, jak i całej gospodarki. Pomysł Nowego Jorku wydaje się być najlepszym wyjściem, jakie do tej pory zaproponowano. Warto dodać do tego fakt, który choć smutny, to w tym przypadku działa na korzyść jedzenia na zewnątrz: zimy w Polsce są z roku na rok coraz cieplejsze za sprawą ocieplania się klimatu. Z tego powodu całkiem realne jest takie rozwiązanie w polskich miastach i prawdopodobnie przez większość zimy nie byłoby to w żaden sposób uciążliwe. Pozwoliłoby także na ożywienie przestrzeni przed lokalami i tchnięcie życia w miasto.

Zdjęcie główne: Eater NY
Tekst: KN

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: