Apple zapłaci gigantyczną kwotę podatku od przychodu za granicą. „To więcej niż wydatki Ukrainy”

Budżet USA wzbogaci się o astronomiczną kwotę z samego podatku od przychodu Apple za granicą. Wielu wskazuje, że wpływ na to ma afera Panama Papers, podczas której dziennikarze śledczy wykazali sposoby optymalizacji swoich podatków za granicą. Donald Trump z kolei odtrąbił tę decyzję jako sukces swojej administracji.
.get_the_title().

Retoryka troski o „interes narodowy” w amerykańskiej gospodarce za prezydentury Donald Trumpa to rzecz powszechnie znana. O ile u nas premier Morawiecki nieśmiało przebąkuje o „polskich tygodniach” w supermarketach, o tyle w USA głośno niesie się maksyma „Zatrudniaj Amerykanów, kupuj amerykańskie”.

W powyższe nastroje idealnie wpisuje się więc informacja, jaką w środę wydało Apple.

Firma-gigant ogłosiła, że wpłaci do krajowego budżetu aż 38 miliardów dolarów podatku od finansowych wpływów uzyskanych za granicą.

Będzie to pokaźny zastrzyk środków dla amerykańskiej gospodarki, a warto dodać, że to dopiero początek, bo władze spółki zapowiadają, że w ciągu 5 lat przyniesie ona USA całościowy zysk rzędu… 350 mld dolarów.

Co więcej 40 mld dolarów zostanie przeznaczone na nowe ośrodki i rozwój na terenie kraju – firmie podlegają m.in. Siri czy Apple Music.

Nie ma więc co się dziwić, że Donald Trump z pompą odtrąbił na twitterze sukces swojej polityki właśnie z nią wiążąc te imponujące liczby:

Warto jednak przy okazji dodać, że na tę decyzją mogła wpłynąć także afera Panama Papers, w ramach której dziennikarze śledczy z wielu krajów wykazali metody, z których Apple korzysta przy optymalizacji swoich podatków poza USA. Jak donosi publicysta Jakub Dymek, zaległe podatki Apple to więcej niż całe roczne wydatki budżetowe Słowacji czy Ukrainy. Apple za jednym zamachem zapłaci prawie 10% wszystkich (!) wpływów z CIT, jakie rocznie notuje amerykański budżet – a mówimy tylko o spłacie zaległości wynikających z operacji księgowych – pisze dziennikarz.

Przedsiębiorstwo założone w… prima aprilis 1976 roku przez Steve’a Jobsa, Steve’a Wozniaka i Ronalda Wayne’a zatrudnia w tej chwili na świecie aż 123 tys. pracowników, z czego aż 84 tys. w USA. W ciągu najbliższych pięciu lat plany obejmują stworzenie kolejnych 20 tys. miejsc pracy.

Źródło: bankier.pl

Banner Image Banner Image
AdvertisementAdvertisement
AdvertisementAdvertisement
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: