Architektoniczne i wnętrzarskie perełki o niezwykłym klimacie. To biblioteki ze zdjęć Reinharda Görnera

„Moim głównym celem jest otwarcie tych przestrzeni w każdym tego słowa znaczeniu – wizualnym, mentalnym, duchowym. Chcę wpływać na umysły odbiorców w sposób niosący spokój, ale też pobudzający kreatywność” – mówi fotograf.
.get_the_title().

Obraz bibliotek bywa dość stereotypowy. Nie wzięło się to jednak znikąd. Te małomiasteczkowe raczej nie urzekają swoim wnętrzem. Korzystało się z nich w podstawówce, bo nie sposób byłoby kupić wszystkich lektur z sylabusa. Kara za przetrzymanie książki – choć dziś wydaje się śmiesznie niska – pochłonęła niejedno kieszonkowe. Biblioteki uniwersyteckie mogłyby zrobić wrażenie, gdyby nie to, że głównym wspomnieniem z nimi związanym nie jest wcale wyjątkowa atmosfera, a raczej nerwowe pisanie magisterki czy zakuwanie do sesji.

To teraz, już tak na spokojnie, dzięki zdjęciom Reinharda Görnera możemy przekonać się, że biblioteki mogą być naprawdę niezwykłymi miejscami i zasługują na lepszy PR.

Open Space, Biblioteka Publiczna W Stuttgarcie (2014)

Być może po wstępnym rzuceniu okiem na te zdjęcia pomyślicie, że te budowle i wnętrza są po prostu piękne, więc nie mogły wyjść źle na fotografii. I na pewno jest w tym sporo prawdy. Nie ma tu monotonnych rzędów nijakich mebli. Gdyby tak było, zapewne te biblioteki nie zafascynowałaby aż tak Görnera, który przygodę z fotografią zaczął w 1982 roku. Obiektem jego zdjęć od samego początku były wnętrza i architektura – zarówno ta historyczna, jak i nowoczesna.

W 2008 roku ruszył z cyklem “Libraries”, w ramach którego do dziś odwiedził około 50 bibliotek w różnych krajach świata.

Zaczynając tę serię, miał już więc na koncie 26 lat doświadczenia w zawodzie. Śmiemy więc twierdzić, że te biblioteki nie prezentowałyby się aż tak dobrze, gdyby nie wprawne oko, talent, wiedza i – przede wszystkim – pasja fotografa.

Biblioteka Uniwersytetu Technicznego w Delfcie (2019)

Choć pierwsza, jak przyznaje Görner, była pasja do czytania. W dzieciństwie książki były jego ucieczką w świat, w którym nie obowiązują sztywne reguły narzucane przez szkołę czy rodziców. Może właśnie dlatego kilkadziesiąt lat później tak wielkie wrażenie zrobiła na nim biblioteka w Nowym Jorku, do której wszedł trochę przez przypadek. Zachwyciły go nie tylko przeróżne detale architektoniczne i wystrój wnętrza, ale również atmosfera absolutnej ciszy i skupienia. Tym bardziej że Görner znalazł tu pewną analogię do wykonywanego przez siebie zawodu. – Fotografia architektury to kwestia odpowiedniej kompozycji i maksymalnego skupienia. Kiedy robię zdjęcia, jestem całkowicie skoncentrowany, a przez moje wnętrze przepływa strumień świadomości. Podobny stan umysłu chcę przelać na odbiorców moich prac – mówi. Obejrzyjcie zdjęcia, żeby na własnej skórze przekonać się, czy ten cel został przez niego osiągnięty.

Biblioteka Instytutu Prawa w Zurychu (2018)
Beinecke Rare Book & Manuscript Library, New Haven (2017)
Phillips Exeter Academy, Exeter (2017)
Sala Alessandrina, Rzym (2019)
Schlagl Abbey Library, Austria
St. Florian Abbey Library, Austria (2019)
Biblioteka Trinity Collage w Dublinie (2015)
Biblioteka Publiczna w Nowym Jorku (2014)
Abbey Maria Laach, Niemcy (2019)
Biblioteka Narodowa Francji, Paryż (2018)
Melk Abbey Library, Austria (2019)
Bapst Library w Bostonie (2017)
Wilbigen Monastery, Niemcy (2015)
Księgarnia Lello w Porto (2015)
Wolny Uniwersytet Berliński (2005)

Więcej zdjęć obejrzycie tutaj.

Źródło zdjęć: reinhardgoerner.de
Tekst: KD

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: