Advertisement
Advertisement

Gaycele, czyli kim są przedstawiciele mniejszości seksualnych wśród inceli

Internet kolejny raz udowadnia, że poczucie odrzucenia i sposób reagowania na nie niejedno ma imię.
.get_the_title().

W zeszłym roku pisaliśmy na F5 o incelach – internetowej subkulturze prawiczków. Są to najczęściej młodzi (20-30 lat) mężczyźni, którzy mają bardzo zaniżoną samoocenę i odczuwają ogromny żal do świata wynikający z ciągłego poczucia odrzucenia (czasem realnego, czasem wyimaginowanego). I choć nazwa pierwotnie odnosiła się do osób samotnych i zagubionych, które dzięki komunikacji online mogły liczyć na płaszczyznę porozumienia z kimś, kto ma podobne problemy – zwłaszcza niepowodzenia seksualne i przekonanie o własnej nieatrakcyjności – dziś ma już ona znacznie bardziej pejoratywny wydźwięk. Wszystko przez fakt ogromnej radykalizacji języka na forach, czatach i specjalnych grupach dla inceli.

Frustracje są tam artykułowane w postaci nienawistnych i nienadających się do cytowania wpisów dotyczących kobiet, a często i całej rasy ludzkiej, oraz ogromnej liczby gróźb, obelg, a nawet wzajemnego zachęcania się do samobójstw i sączenia sobie do głów poczucia ogólnej beznadziei w zamkniętym kręgu.

Co więcej, niektórzy z tych ludzi – jak np. Elliot Rodger – swoje marzenia o masowym mordzie wcielili w życie, o czym więcej przeczytacie w naszym podlinkowanym wyżej tekście. O incelach w kontekście zaburzeń psychicznych czy skrajnych postaw powiedziano już wiele, jednak czy zastanawialiście się kiedyś, czy na 4chanie, Reddicie bądź niezależnych platformach są wśród nich także homoseksualiści? Dziennikarzom Dazed udało się dotrzeć do takich osób, które podzieliły się swoimi doświadczeniami. Jedną z nich był nihilistyczny 18-latek w depresji, który nie dość, że czuł się zupełnie wyobcowany ze społeczności gejowskiej, to dodatkowo doświadczył ogromnego ostracyzmu ze strony heteroseksualnych inceli. Z pełnym przekonaniem wyznawali oni bowiem stereotyp, że… jako gej na seks może liczyć zawsze. Fałszywość tego bardzo często pojawiającego się w różnych dyskusjach inceli uproszczenia potwierdził też użytkownik xeverxsleepx. Zwraca on uwagę, że staranność selekcji partnerów i „standardy piękna” wśród homoseksualistów są takie same, a niekiedy nawet jeszcze większe niż u osób heteroseksualnych. Krytykuje też swoistą obłudę osób tak szufladkujących mniejszości, które choć same uważają, że możliwość wyboru jest kluczowa, odbierają ją jednocześnie homoseksualistom, twierdząc, że przecież „jeśli chcą, mogą z każdym”.

Xeverxsleep podkreśla, że niechęć do gejów wśród inceli jest ogromna, ale i tam zdarzają się homoseksualiści. Jako przykład podaje atrakcyjnego jego zdaniem 18-latka, którego kiedyś wspierał. Chłopak kompletnie nie wierzył, że cokolwiek znaczy i że fajnie wygląda. Najciekawsze jest jednak to, że mimo tak dużej niechęci do homoseksualistów, ci na forach inceli bardzo często prezentują podobne poglądy do swoich heteroseksualnych kolegów. Mowa tu o gloryfikacji męskiej dominacji, szkalowaniu kobiet i feminizmu. Dochodzi więc do absurdalnej sytuacji, w której skrajnie prawicowe, często nienawistne poglądy i mizoginizm są artykułowane przez przedstawicieli mniejszości. W swoim eseju „The new internalised homophobia or revenge of the gay incels” ciekawie opisał to użytkownik zanmato1109.

Według niego powtarzalność w doświadczaniu odrzucenia prowadzi niektórych młodych mężczyzn do stwarzania w swojej głowie bardzo niepochlebnego, karykaturalnego obrazu całej grupy, której przedstawiciele w ich mniemaniu ich skrzywdzili.

Nienawiść gayceli bywa więc ukierunkowana zarówno na homoseksualistów, jak i – w zgodzie z tym, czym przesiąkają na incelskich forach – kobiety. Żaden wykluczający radykalizm nie zasługuje na obronę, jednak warto też pamiętać, że ten zestaw nienawistnych postaw nie powstał w próżni. Spośród wielu elementów współczesności, które się do niego przyczyniły, wysokie miejsce z pewnością zajmuje m.in. dyktat „krystalicznych wizerunków” w mediach społecznościowych. W 2018 roku pisaliśmy o badaniach, które wykazały, że aż u 62 proc. spośród piętnasto- i szesnastolatków zauważono zniekształcony obraz samych siebie i zawyżone oczekiwania co do własnego wyglądu, które wzięły się właśnie z oglądania wyidealizowanych wizerunków innych osób w sieci.

Tekst: WM

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook