Jedyny słuszny sennik. Jak to, co ci się śni, świadczy o jakości twojego snu?

Śniło ci się, że czytasz coś ciekawego? Zamiast sprawdzać, co to znaczy, spełnij swoje sny i przeczytaj ten tekst!
.get_the_title().

Mało kto się do tego przyznaje, ale statystyk Google nie oszukacie – ludzie na potęgę sprawdzają, co oznaczają ich sny. Jeśli tylko bardzo tego chcemy, damy radę je zinterpretować tak, że idealnie współgrają z naszą życiową sytuacją – dokładnie jak w przypadku horoskopów.

Jednak skoro już uparliśmy się, że nasze sny coś znaczą, to odpowiedzi na pytanie, co to może być, szukajmy raczej w biologii i meandrach naszego umysłu.

Nie jest jednak tak, że nasze sny można rozłożyć na czynniki pierwsze i każdy z nich da nam jakieś wymierne informacje. Naukowcy nie znaleźli żadnego związku między jakością naszego snu a np. tym, czy śnimy w kolorze czy w czerni i bieli lub czy rano pamiętamy swoje sny. Da się jednak wyróżnić kilka dość szerokich kategorii snów, którym można przypisać pewne znaczenie. Choć lekarze i specjaliści od snu uczulają, że nie jest to w stu procentach regułą i zależy od wielu indywidualnych czynników, sprawdźmy, co udało im się do tej pory ustalić.

via GIPHY

Zacznijmy od sytuacji, w której nic nam się nie śni. Nie można mylić jej z dość powszechnym niepamiętaniem snów.

Jeśli mamy pewność, że nic nam się nie śni, to może oznaczać, że nasz nocny wypoczynek jest daleki od ideału.

Sny pojawiają się zazwyczaj w ostatniej z pięciu powtarzających się cyklicznie w ciągu nocy faz snu. Chodzi o fazę REM, która zaczyna się zwykle ok. 70-90 minuty każdego cyklu. Brak snów może oznaczać, że nie dochodzimy w ogóle do tej fazy, czyli budzimy się kilkukrotnie w ciągu w nocy, nawet jeśli nie do końca to rejestrujemy. Gdy nasz cykl senny jest tak zaburzony, to nie tylko będziemy niewyspani.

Właściwy wypoczynek w fazie REM pozwala lepiej przyswajać nowe rzeczy czy nawet rozwiązywać problemy, więc ma duże znaczenie dla jakości naszego życia.

via GIPHY

Pozostając w tych mniej przyjemnych klimatach, przyjrzyjmy się sytuacji, gdy śnią nam się koszmary. Nietrudno się domyślić, że nie zwiastuje to nic dobrego.

Jeśli coś nieprzyjemnego śni nam się tylko od czasu do czasu, nie musimy się tym przejmować. To częsta reakcja na jakieś stresujące sytuacje w naszym życiu, nawet te jednorazowe.

Natomiast częste koszmary będą już znacząco wpływać na jakość snu i tym samym funkcjonowania za dnia. Badania osób, które deklarowały śnienie nieprzyjemnych snów regularnie, wykazały, że występuje u nich duży problem z budzeniem się rano, towarzyszy im uczucie wiecznego niewsypania a i cierpią na bezsenność.

Biorąc pod uwagę to, jak ważny jest odpowiedni wypoczynek i sen dla organizmu ludzkiego, taki problem warto skonsultować ze specjalistą.

via GIPHY

Przyjemne, radosne sny oznaczają, że nasz cykl snu przebiega dobrze – w nocy odpowiednio wypoczywamy i regenerujemy siły. Potwierdziły to badania przeprowadzone na ochotnikach, u których rejestrowano przebieg snu. Oprócz tego, że proszeni oni byli o prowadzenie dzienniczka snów, to jeszcze przez część okresu badania wybudzano ich w fazie REM, prosząc o opowiedzenie o tym, co im się właśnie śni.

W ten sposób zebrano dane świadczące o tym, że niezakłócony, zdrowy sen występuje u tych osób, którym śnią się rzeczy lekkie i przyjemne.

via GIPHY

Z kolei bardzo wyraziste sny nie zwiastują niczego dobrego. “Kiedy ktoś notorycznie śpi za mało, nie ma możliwości porządnie się wyspać, to zazwyczaj śni intensywniej” – pisał dla Scientific American, badacz snu z Uniwersytetu w Minnesocie, neurolog Mark Mahawold. – „To z kolei oznacza wzmożoną intensywność pracy mózgu podczas snu”.

Połączenie „pracy” i „snu” w jednym zdaniu nie wróży nic dobrego, a na pewno niewiele ma wspólnego z wypoczynkiem.

Także osoby, u których nie zawsze prawidłowo przebiega cykl snu, będą śnić intensywniej. To dlatego, że niewchodzenie każdorazowo w fazę REM podczas snu skutkuje bardziej wyrazistymi snami, gdy już uda się dojść do tego etapu.

via GIPHY

Ostatnią często wyodrębnianą przez badaczy kategorią snów są te śnione w obcym języku. Pojawiają się one zazwyczaj, gdy uczymy się akurat nowego języka. I tu dobre wieści: świadczą one o tym, że robimy postępy i o dobrej jakości naszego snu.

To właśnie faza REM odpowiada za łatwiejsze przyswajanie nowych umiejętności, więc nasz cykl snu nie jest zaburzany, skoro tak dobrze nam idzie ta nauka.

Zbadano ten temat u grupy uczestników 6-tygodniowego kursu języka francuskiego. Te osoby, które robiły najszybsze postępy zaczęły mieć sny w tym właśnie języku, a dodatkowo stwierdzono u nich prawidłowy przebieg faz snu. C’est magnifique!

Wam życzymy snów słodkich, przyjemnych, nie za wyrazistych i w jakim tylko chcecie języku!

Zdjęcie główne: film ‘Paterson’
Tekst: KD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook