Kołyski przyszłości, które zapewnią dzieciom ochronę przed promieniowaniem elektromagnetycznym

Takie wynalazki wzbudzają mieszane uczucia: z jednej strony radość, że możemy chronić dzieci przed zagrożeniami, z drugiej – smutek, że są one efektem ubocznym postępu technologicznego, czyli dziełem nas samych.
.get_the_title().

Łóżeczko Argo Crib to pomysł Noir Vif – studia designu wnętrz z Paryża. Do współpracy zaprosili Ludwig & Dominque, czyli firmę meblarską specjalizującą się w stylistyce art deco, której klientami są głównie muzea, galerie sztuki i domy aukcyjne. Kołyska wykonana jest z najwyższej jakości drewna orzecha włoskiego, połączonego z miedzianymi elementami. Futurystyczny kształt łączy się tu z minimalistycznym designem.

Ale nie dajcie się zwieźć wrażeniu prostoty – przy jej powstaniu ważną rolę odegrały najnowsze i najbardziej zaawansowane rozwiązania.

Konstruktorzy mebla niejednokrotnie stawali przed nie lada wyzwaniem – wygodna kołyska miała się pięknie prezentować, a przede wszystkim pełniź funkcję ochronną przed promieniowaniem elektromagnetycznym.

Wygląd kołyski nawiązuje kształtem do gwiazdozbioru Argo, czyli Argo Navis – z łac. „Okręt Argo”. Składa się on z trzech mniejszych konstelacji, obrazujących kształt łodzi, czyli: Puppis – rufa statku, Carina – kil statku i Vela – żagiel.

Wszystkie te elementy znalazły swoje odzwierciedlenie w konstrukcji łóżeczka, tworząc swojego rodzaju “arkę”.

Największym wyzwaniem z naukowego i technologicznego punktu widzenia było stworzenie „rufy’, czyli umiejscowienie miedzianej sieci na podwójnie zakrzywionej drewnianej konstrukcji. W tym celu użyto specjalnych technik maskowania połączonych z obróbką cieplną.

Miedziana powłoka odgrywa kluczową rolę – to zasłona przeciwpromienna, które ograniczy dostęp fal elektromagnetycznych we wnętrzu Argo Crib.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to projekt rodem z science-fiction. Póki co w dziecięcych pokoikach dominują przecież łóżeczka z uroczymi baldachimami i zabawkowymi karuzelami. Tymczasem anteny, Bluetooth, Wi-Fi, sieci 3G, 4G i wzbudzająca kontrowersje 5G sprawiają, że dzieci od pierwszych dni życia narażone są na promieniowanie elektromagnetyczne.

Może ono powodować złe samopoczucie, zakłócając pracę mózgu i systemu odpornościowego oraz obniżając jakość snu.

Przypomnijmy, że sieć 5G, która ma zapewnić jakościową rewolucję telekomunikacji, powinna być dostępna na terenie całej Unii Europejskiej do 2025 roku. Spekuluje się jednak, że w naszym kraju może zostać wprowadzona już w przyszłym roku. Z jednej strony mówi się o jej licznych zaletach, z których mają skorzystać wszyscy. Z drugiej jednak strony, gdy tylko Orange Polska i Huwaei uruchomiły w Gliwicach pierwszą w Polsce stację obsługującą 5G, podniosły się głosy o szkodliwości tego rozwiązania dla ludzkiego zdrowia. Już od jakiegoś czasu naukowcy z całego świata badający ten temat twierdzą, że ta technologia sprawi, ze ludzie będą znacznie bardziej narażeni na zwiększoną i długoterminową ekspozycję na RF-EMF.

Ma to być powodowane faktem, że sygnał tej sieci ciężko przechodzi przez ciała stałe i może być przesyłany na dość krótkich dystansach, co generuje potrzebę wybudowania wielu nowych anten.

Zagęszczenie odbiorników będzie więc bardzo duże, a więc moc promieniowania wzrośnie. Badania na ten temat są w dalszym ciągu prowadzone, ale tak jak naukowcy trzymają rękę na pulsie rewolucji cyfrowej, tak my być może już, tak na wszelki wypadek, powinniśmy zacząć śledzić nowinki typu Argo Crib.

Źródło zdjęć: NoirVif.com
Tekst: Kinga Dembińska

FUTOPIA