Luksus nie będzie miał już takiego znaczenia w postpandemicznym świecie

Czasami nasze pragnienia da się zmaterializować i wracają do nas w postaci rzeczy, które kupujemy. Po spędzeniu znacznej części 2020 roku w domu, nasza potrzeba interakcji społecznej i prawdziwych bodźców przejawia się w naszych zachowaniach zakupowych. Pandemia uświadomiła ludziom, jak ważne są doświadczenia, a nie dobra materialne.
.get_the_title().

Przede wszystkim chcemy doświadczeń, a nie rzeczy. Chiński rynek towarów luksusowych odnotował imponujący wzrost, jednak w tym samym czasie wszędzie spadła sprzedaż dóbr luksusowych, takich jak odzież i biżuteria. Mówi się nawet o 22-proc. spadku (czyli o kwocie do 217 mld euro) sprzedaży takich produktów, co oznacza powrót do poziomów z 2014 roku. Jeszcze przed pandemią coraz więcej osób rezygnowało z kupna dużej ilości dóbr, wiążąc to z ideą minimalizmu. Sytuacja, w której się znaleźliśmy, jeszcze bardziej pogłębiła ogólną tendencję odejścia od konsumpcjonizmu. W ludziach narasta poczucie, że potrzebujemy mniej, aby więcej doświadczać. W wielu przypadkach pragnienie bogactwa zostało zredukowane do podstawowych pytań, takich jak „co dokładnie chcę zrobić z pieniędzmi?”. Ludzie, którzy nie mają pieniędzy i dlatego nie mogą ich wydawać, oraz ci, którzy je mają, ale nie mają na co, nigdy wcześniej nie znaleźli się w tak podobnej sytuacji. W pewnym sensie zanikła różnica między ich bogactwem materialnym.

Faworyzowanie osobistych doświadczeń i stawianie ich nad osobistym luksusem oraz odejście od nadmiaru i bogactwa prowadzi do alternatywy zwanej „luksusem empirycznym”.

Ludzie zamknięci w swoich domach w znacznym stopniu przestali marzyć o dobrach materialnych, a zaczęli myśleć o tym, jakie miejsca odwiedzą, kiedy to wszystko się skończy. Marzenia częściej dotyczą przeżyć, potrzebujemy doświadczeń i bodźców, a nie przedmiotów. Jesteśmy tego spragnieni jak nigdy wcześniej. Festiwal, park rozrywki, dzień w spa, impreza ze znajomymi – to wszystko stało się luksusem empirycznym, na który nie możemy sobie teraz pozwolić.

Unsplash.com

Niewątpliwie istotność i materializm są mocno kwestionowane; luksus to ponowne odkrywanie niematerialnego wymiaru – czasu, przestrzeni, a także doświadczeń – chwila może być równie luksusowa jak przedmiot, podróżowanie w tych czasach to najwyższy luksus – mówi Olivier Gabet, dyrektor Muzeum Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu.

Dzisiejszy luksus staje w obliczu nowych wyzwań. To czas i podróże stały się nieskończenie cenne.

Jest to też skutkiem sytuacji, w której zamknięci w naszych domach, zostaliśmy zmuszeni do zakwestionowania tego, co naprawdę cenimy w naszym życiu. Wydaje się, że doszliśmy do całkiem dobrych wniosków – chcemy stawiać na przeżycia a nie rzeczy. Zostańmy więc przy tych przemyśleniach, nawet gdy wszystko wróci do normalności.

Czy to oznacza, że materializm zmienił się na zawsze i jako cywilizacja zaczynamy się odzwyczajać od kapitalizmu? Prawdopodobnie nie będzie to permanentny stan i z czasem wrócimy do starych przyzwyczajeń, jednak wspólne doświadczenie pandemii bez wątpienia zainspirowało wielu do ponownego przemyślenia idei konsumpcjonizmu, który z pewnością przynajmniej na początku odejdzie od sklepów detalicznych i przejmie sferę doświadczeń. Jednak może zostanie z nami myśl, że życie to najbardziej pożądany i ważny “towar” ze wszystkich.

Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook