Magazyny energii, czyli sposób na stałe dostawy prądu z odnawialnych źródeł energii

Czy wiecie, że w roli farmy świetnie sprawdzają się (nawet częściowo zużyte) baterie samochodów elektrycznych? Tu jest przyszłość!
.get_the_title().

Stopniowe przechodzenie na odnawialne źródła energii jest niewątpliwie rewolucją w dziejach świata. Dotyczy przecież nie tylko dużych centralnych inwestycji, np. w wiatraki, ale też codziennego funkcjonowania gospodarstw domowych. W tym drugim przypadku coraz większą rolę odgrywają panele fotowoltaiczne, dzięki którym energia słoneczna może być przekształcana w prąd. W pogodne dni właściciele takiej instalacji otrzymują bardzo solidną porcję (i zapas) energii. Nieco trudniej robi się w te zachmurzone i deszczowe, gdy promieni jest znacznie mniej. W jaki sposób można by więc było magazynować nadwyżki energetyczne, tak by czerpać z nich później korzyści przy nieco mniej sprzyjającej aurze? Rozwiązanie, jak się okazuje, jest bardzo proste – to będące obecnie bardzo silnym trendem w branży magazyny energii!

Magazyny energii mogą bazować na wykorzystaniu litowo-jonowych baterii pojazdów elektrycznych – nowych lub częściowo zużytych (!), co daje bardzo duży potencjał w zakresie recyklingu i ochrony środowiska.

To właśnie te akumulatory o zróżnicowanej pojemności są w stanie magazynować spływającą z instalacji fotowoltaicznej nadwyżkę energii, którą później w dogodnym czasie można eksploatować. O idei stojącej za rozwiązaniem bardzo ciekawie opowiadał Mietek Glinkowski w wywiadzie dla ABB sprzed niemal ośmiu lat, gdy cały koncept i idea wdrażania go na tle stanu bieżącego jeszcze raczkowały.

Komfort odkładania prądu do użytku domowego to jednak jedno.

Skalę możliwości tej technologii świetnie pokazuje chociażby wspólny projekt Mitsubishi, Hitachi i Engie, wykorzystujących baterie pojazdów elektrycznych w roli magazynu energii dla holenderskiego biurowca.

Tutaj pisał o tym portal napradzie.pl, podkreślając że technologia vehicle-to-building powinna przyczynić się w niedalekiej przyszłości zarówno do zmniejszenia kosztów prowadzenia przedsiębiorstwa, jak i – przede wszystkim – do redukcji emisji dwutlenku węgla.

fot. napradzie.pl

Oprócz dostawców niepowiązanych z branżą motoryzacyjną, to właśnie różne przedsiębiorstwa z tej ostatniej coraz intensywniej angażują się w sektor magazynów energii. Mercedes, Nissan, Tesla, BMW – to tylko niektóre z czołowych nazw. Baterie litowo-jonowe właśnie z uwagi na możliwość ich dalszego użytkowania po tym, gdy będą już niezdatne do eksploatacji w pojazdach elektrycznych, doskonale odnajdują się jako uzupełnienie dla innych odnawialnych źródeł energii. A to właśnie producenci takich aut mają nadwyżki produktu, które mogą dystrybuować. I to na skalę znacznie większą niż eksperymentalny projekt Renault sprzed kilku lat.

Nie zapominajmy, że magazyny energii coraz prężniej są wykorzystywane przez „dużych graczy” – np. w Nowym Jorku już niedługo taki magazyn zastąpi elektrownię gazową.

Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że to właśnie tu tkwi przyszłość i nadzieja na ekologiczne zaopatrywanie się w energię w najbliższych latach i dekadach. Tak kształtują się perspektywy sektora według prognoz Komisji Europejskiej:

fot. ec.europa.eu

Tekst: WM
Źródło zdjęcia głównego: ec.europa.eu

Banner Image Banner Image
AdvertisementAdvertisement
AdvertisementAdvertisement
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: