„Manaus powinno być przykładem, jak człowiek i natura mogą żyć razem, ale niestety tak nie jest”

Najbardziej tropikalne miasto na świecie przegrywa na kilku frontach.
.get_the_title().

Manaus to miejsce, w którym cywilizacja ściera się z przyrodą w najczystszym wydaniu. To największe miasto położone na terenie amazońskiej dżungli. Dwumilionowa metropolia rozwinęła się dzięki przemysłowi kauczukowemu w połowie ubiegłego stulecia. Obecnie stanowi popularny cel turystów, którzy szykują się do wyprawy w głąb lasu tropikalnego. Ogromne miasto w takiej lokalizacji to dość niecodzienny widok. Mogłoby się wydawać, że ludzie nauczyli się żyć w symbiozie z naturą. Niestety tamtejsza rzeczywistość przybiera szare barwy. W 2015 roku na miejscu pojawiła się grupa ludzi, która wykarczowała część okolicznej roślinności przy pomocy pił mechanicznych i ognia. W tym miejscu powstało osiedle będące obecnie domem dla 5 tysięcy osób.

W pobliżu znajdują się dziesiątki takich dzielnic nędzy. Lokalne władze szacują, że średnio co 11 dni ktoś podejmuje wycinkę w dżungli.

Monte Horebe / Zdjęcie: Sam Cowie

To poważne zagrożenie dla miejscowej przyrody. Skutki stały się już odczuwalne dla mieszkańców, którzy zwracają uwagę na podwyższoną temperaturę i większą liczbę owadów. Na domiar złego osadnicy wyrzucają odpady do mniejszych rzek, które zostały już trwale zanieczyszczone. Pośrednią przyczyną problemów jest kiepska sytuacja ekonomiczna oraz niekontrolowana migracja. Na miejsce przybywają rzesze Wenezuelczyków i Haitańczyków, którzy uciekają przed konfliktami społecznymi. Przybysze nie znajdują jednak ani stabilizacji, ani dobrobytu.

Mieszkanie jest zbyt drogie, a ponadto nie ma wystarczająco wielu miejsc pracy. W konsekwencji ludzie szukają dla siebie miejsca poza granicami miasta.

Manaus / Zdjęcie: Ricardo Funari

Brazylijski Instytut Geografii i Polityki szacuje, że w Manaus musiałoby powstać aż 128 tysięcy nowych mieszkań, aby uporać się z nierównościami społecznymi. Wszelkie próby poprawy sytuacji są utrudnione ze względu na działalność zorganizowanych grup przestępczych. Wiele miejsc pracy pozostaje pod wpływem gangów narkotykowych. W efekcie wpływy do budżetu publicznego zostały znacznie ograniczone.

Manaus / Zdjęcie: Reuters

Autor: JN

FUTOPIA