Marki kosmetyczne usuwają ze swojej komunikacji takie sformułowania jak ‘rozjaśniające’ i ‘wybielające’

Globalną markę do tej decyzji skłoniły protesty związane ze śmiercią George'a Floyda i tocząca się w związku z nimi debata na temat rasizmu. Inne kosmetyczne marki również nie pozostają bierne: L’Oreal usunie z opisów produktów słowa typu „biały” czy „rozjaśnianie”. Podobne działania zapowiedział Unilever.

.get_the_title().

Azjatycka pielęgnacja zazwyczaj kojarzy nam się z dbaniem o skórę wymagającym wyższyego stopnia wtajemniczenia, który chciałoby osiągnąć wiele Europejek i Amerykanek. Takie książki jak „Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji” autorstwa Cho Charlotte albo „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku” Barbary Kwiatkowskiej błyskawicznie stały się w Polsce bestsellerami. Znajdują się w nich porady na temat tego, jak za pomocą odpowiedniej, systematycznej pielęgnacji pozbyć się niedoskonałości i uzyskać efekt zdrowej, promiennej skóry. Gdzieś na marginesie pozostaje jednak inna kwestia dotycząca urody: obsesja Azjatek na punkcie jasnej cery.

Koncerny kosmetyczne oczywiście dodatkowo ją podsycały, wypuszczając produkty, które miały „wybielić” twarz, a tym samym – jak głosił przekaz marketingowy – zwiększyć atrakcyjność klientek. Nadszedł jednak czas na zmiany.

Aiony Haust/Unpslash

Śmierć George’a Floyda, która zapoczątkowała falę antyrasistowskich protestów w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie, przyczyniła się również do wnikliwszego spojrzenia na ofertę i komunikację marketingową wielkich marek. W obawie przed bojkotem i pod naciskiem konsumentów, którzy wystosowywali petycje podpisane przez tysiące osób na całym świecie, wielkie koncerny zaczęły podejmować działania, które pozwolą im odciąć się od posądzeń o rasizm czy o utrwalanie stereotypów rasowych.

PepsiCo wycofało niesamowicie popularną na rynku amerykańskim markę Aunt Jemima, a gigant spożywczy Mars zmieni nazwę i logo marki Uncle Ben’s.

Wyświetl ten post na Instagramie.

We demand justice, equity and advancement. We must do our part. Unilever believes it is our responsibility to take action to create systemic change to address institutionalized racism and social injustice. We are starting with five focus areas : – We have pledged more than $1 million to date to organizations and activists working for social justice and racial equality, including @blklivesmatter, @naturbanleague, National Bail Fund Network and the @bailproject. These commitments come from Unilever and our brands such as @SheaMoisture, @AXE, @TAZO, @Suave, @SeventhGeneration and @Degree . – We will continue to increase our work with and investment in diverse suppliers . – We continue to work to ensure the diversity of our workforce fully reflects the communities we serve . – We uphold a zero-tolerance policy on intolerance – both among Unilever employees and the suppliers, customers and partners that work with us . – We will add our voice and influence to advocate for safe and fair access to voting in the US this November . #BlackLivesMatter

Post udostępniony przez Unilever Global #StaySafe (@unilever)

Podjęcie pewnych kroków zapowiedziały też wielkie koncerny kosmetyczne. Najradykalniejsze jak do tej pory są te zapowiedziane przez markę Johnson & Johnson, która nie będzie już sprzedawać produktów „wybielających” cerę. Chodzi o linie Nautrogena Fine Fairness i Clean & Clear – Clear Fairness. Te sera, kremy i inne kosmetyki teoretycznie miały walczyć z przebarwieniami i zaburzeniami pigmentacji.

W praktyce jednak chodziło o to, że są one w stanie rozjaśnić karnację, zapewniając nie tylko efekt promienistej skóry, ale wręcz jej wybielenie.

Sam fakt, że te produkty ie były dostępne w Ameryce, tylko w Azji i na Bliskim Wschodzie, najdobitniej potwierdza to założenie.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Representation and inclusion is part of our DNA. We recognize that to meet the needs and desires of our customers and community, we need to have a workforce that reflects that same ethnic and racial diversity. We also know that the best ideas, the best solutions, happen when people bring their uniqueness to work with them. Inclusion is an integral part of how we will leverage that uniqueness into our company and we are committed to continuing to take actions to improve. We’re proud to be a part of Johnson & Johnson’s further commitment of $10 Million over the next 3 years to help fight racism and injustice in America and close the equality gap in medical care for minorities and their communities. There is more work to do and this is just the beginning. #pullupforchange #pulluporshutup

Post udostępniony przez Neutrogena (@neutrogena)

Inni kosmetyczni giganci również postanowili podjąć pewne działania. Największa na świecie firma kosmetyczna L’Oreal, która w swojej ofercie posiadała m.in. krem Garnier White Naturals Skin Complete, zobowiązała się do usunięcia z opakowań, opisów produktów i reklam takich słów jak „wybielenie”, „rozjaśnienie”, „jasny”. Podobną decyzję podjął też Unilever.

Co ciekawe, te decyzje nie spotkały się z całkowicie pozytywnym przyjęciem. Kiedy firma Johnson & Johnson podała do informacji publicznej swoją decyzję, w social mediach pojawiły się wręcz głosy krytyki – głównie ze strony Azjatów, którzy nie są zadowoleni z tego, że odbiera się im możliwość osiągnięcia takiego wyglądu, jaki preferują. W Azji kult białej cery jest bardzo mocno zakorzeniony i sięga zamierzchłych czasów – jasna karnacja była przypisywana osobom o lepszym statusie społecznym.

Do dziś w ogłoszeniach matrymonialnych Azjatek można znaleźć zachęcę w postaci deklaracji o posiadaniu jasnej skóry.

Jednak nie tylko Azjaci krytykują tego rozaju posunięcia wielkich firm. Wiele osób jest sądzi, że takimi działaniami marki zapewniają sobie po prostu darmową reklamę. Zgodzicie się z tym?

Zdjęcie główne: instagram @neutrogena i Anastasia Ostopovych/Unsplash
Tekst: KD

Banner Image Banner Image
AdvertisementAdvertisement
AdvertisementAdvertisement
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: