Nowa normalność lepsza od tej dotychczasowej? Pomysły filozofów na zbudowanie lepszego świata po pandemii

Kiedy wszystko wróci do normy? To pytanie słyszeliśmy setki razy w ciągu ostatniego roku i pewnie sami zadaliśmy je nie raz. Ale czy na pewno wszystko powinno do niej wracać?

Niektórzy słusznie argumentowaliby, że ‘normalność’ to nieudany model ekonomiczny odpowiedzialny za wygenerowanie niedopuszczalnych nierówności, które zniszczyły społeczną i moralną tkankę naszego społeczeństwa. Problem ten zauważają filozofowie, którzy pokazują, jak mógłby wyglądać świat zbudowanych na ruinach tego, który znamy. Uda się to poprzez walkę z nierównościami, odwrócenie prywatyzacji i wzmocnienie demokracji. Ludzkość stoi w obliczu globalnego kryzysu, być może największego dla naszego pokolenia. Decyzje, które przez ostatni rok podejmowały i nadal podejmują rządy, prawdopodobnie wyznaczą bieg świata na nadchodzące lata. Będą kształtować nie tylko nasze systemy opieki zdrowotnej, ale także gospodarkę, politykę i kulturę.

Tworzenie świata nadającego się do zamieszkania dla ludzi oznacza demontaż skrajnego indywidualizmu.

Judith Butler

Judith Butler jest emerytowaną profesorką Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley oraz autorką wielu książek. Twierdzi, że pandemia tylko podkreśliła to, jak bardzo jesteśmy uwikłani we wspólny świat, który jest pełen nierówności, w szczególności rasowych i ekonomicznych. Covid-19 zwiększył jednocześnie globalne poczucie naszych zobowiązań względem siebie i Ziemi. Pytania o służbę zdrowia, schronienie czy wystarczającą ilość czystej wody stały się jeszcze pilniejsze ze względu na warunki podwyższonej niepewności ekonomicznej. Utwierdzają nas jednocześnie w przekonaniu, że katastrofa klimatyczna jest zagrożeniem dla naszego życia.

Rekcją społeczną na pandemię było m.in. zidentyfikowanie wrażliwych grup. Do najbardziej narażonych należą społeczności osób czarnoskórych pozbawione odpowiedniej opieki zdrowotnej. Do grupy wrażliwej zaliczają się również osoby biedne, imigranci, osoby niepełnosprawne, transpłciowe i queerowe, które walczą o uzyskanie prawa do opieki zdrowotnej, a także wszystkie osoby z współistniejącymi chorobami i przewlekłymi schorzeniami. Pandemia obnażyła zwiększoną podatność na choroby wszystkich tych, dla których opieka zdrowotna nie jest dostępna ani przystępna cenowo.

Photo on University of California, Berkeley

W popandemicznym świecie priorytetem powinny być konstytucyjne ograniczenia prywatyzacji.

Chiara Cordelli

Chiara Cordelii jest profesorką nadzwyczajnym na Wydziale Nauk Politycznych na Uniwersytecie w Chicago. Jej działalność naukowa oscyluje wokół poglądu mówiącego o tym, że w liberalnych demokracjach na całym świecie sfera prywatna wkroczyła w sferę publiczną. Cordelli twierdzi, że obecnie ważne funkcje państwa nieustannie przekazywane są sferze prywatnej. To podważa fundamenty demokracji do tego stopnia, że dziś przemysł prywatny wykonuje zadania, które w przeszłości były wykonywane przez instytucje publiczne. W efekcie dochodzi do sytuacji, gdy ministrowie rozdają kontrakty prywatnym firmom, z którymi mają osobiste powiązania. Transparency International UK donosi, że 1/5 rządowych umów wymaga dochodzenia pod kątem możliwej korupcji.

Jak podkreśla Chiara Cordelli w swojej książce ‘The Privatized State’, popularną praktyką wielu państw jest zlecanie podmiotom prywatnym wielu aspektów, które dotychczas należały do państwa – od zarządzania więzieniami i urzędami opieki społecznej po regulacje finansowe. Nawet edukacja i opieka zdrowotna są częściowo finansowane przez prywatnych inwestorów, a nie z podatków.

Photo on Stanford PACS

Wizja Rawlsa to mieć więcej państwa, a nie mniej.

John Rawls

Zmarły w 2002 roku, jeden z najbardziej wpływowych myślicieli XX wieku głosił poglądy, które dziś są wyjątkowo aktualne. Utrzymywał, że odbudowa społeczeństwa funkcjonującego w oparciu o bardziej sprawiedliwe podstawy będzie wymagała radykalnego przemyślenia roli państwa we wspólnocie.

Covid-19 jest argumentem za zorganizowaniem polityki wokół instytucji publicznych, ponieważ podczas pandemii ludzie zwracali się o pomoc do swoich rządów. Nigdy wcześniej takie instytucje jak publiczna służba zdrowia nie były bardziej doceniane i potrzebne. Pandemia poniekąd potwierdziła, że ​powinniśmy organizować nasze sprawy społeczne i polityczne wokół filozofii politycznej Johna Rawlsa, który argumentował, że sprawiedliwe społeczeństwo wymaga redystrybucji zasobów.

Photo by Jane Reed/Harvard file photo

W przyszłości będziemy potrzebować więcej ekspertów.

Maria Baghramian

Maria Baghramian jest przede wszystkim profesorką filozofii amerykańskiej na Uniwersytecie w Dublinie oraz liderką projektu PERITIA, badającego zaufanie publiczne do wiedzy eksperckiej. Podczas pandemii to eksperci naukowi stali na czele walki z Covid-19, a znaczenie badań ratujących życie stało się oczywiste dla wszystkich. Zdaniem Baghramian nauczyliśmy się rozróżniać prawdę od postprawdy, stanowiącej duże zagrożenie w czasach kryzysu. Filozofka uważa, że setki tysięcy osób zmarły z powodu Covid-19 w Stanach Zjednoczonych, Brazylii, Indiach i Wielkiej Brytanii tylko dlatego, że ich rządy nie traktowały poważnie porad ekspertów. Oddawanie się nostalgicznym wspomnieniom o starych dobrych czasach sprzed pandemii może nie być mądre.

Photo on Facebook/SWIP Ireland

Kryzys zdrowotny skłania nas do przygotowania się na zmianę klimatu.

Bruno Latour

Francuski filozof, który wywarł znaczny wpływ na rozwój badań nad nauką i techniką, uważa, że przede wszystkim powinniśmy całkowicie wyjść z systemu produkcji i zbudować ekologię polityczną. Nie możemy przecież w nieskończoność wydobywać zasobów i pozbywać się naszych odpadów. Podkreśla, że idea ujęcia wszystkiego w kategoriach ekonomicznych to nowość w historii ludzkości. Pandemia pokazała nam, że gospodarka jest bardzo wąskim i ograniczonym sposobem organizowania życia i decydowania o tym, kto jest ważny, a kto nie.

Latour traktuje pandemię jako próbę generalną kolejnego kryzysu. Niedługo wyzwaniem będzie reorientacja warunków życia oraz wszystkich szczegółów codziennej egzystencji. Uważa, że po zakończeniu pandemii naszym obowiązkiem będzie zażądanie od polityków, aby ożywienie gospodarcze nie przywróciło dawnej polityki klimatycznej. Fakt, że w ciągu kilku tygodni udało nam się wszędzie zawiesić nasz system gospodarczy, jest dowodem na to, że możliwe jest natychmiastowe zatrzymanie tak zwanego kapitalistycznego pociągu postępu i stworzenie alternatywy.

Według francuskiego myśliciela pandemia wymaga nowej definicji społeczeństwa, która nie ogranicza się do ‘ludzi, żyjących między sobą’, ale obejmuje również inne jednostki, które nie mają ludzkich form, takich jak mikroby, internet, prawo, organizacja szpitali, logistyka państwa, a także klimat.

Photo by Christopher Anderson/Magnum for The New York Times

Jeśli naprawdę chcemy uporać się z konsekwencjami trwającej pandemii, potrzebne są nam radykalne zmiany społeczne.

Slavoj Žižek

Słoweński filozof uważa, że walkę z koronawirusem można wygrać tylko, jeśli będzie to też walka przeciw ideologicznym mistyfikacjom oraz ogólna walka ekologiczna. Przenoszenie chorób z dzikiej przyrody na ludzi jest przecież ukrytym kosztem rozwoju gospodarczego człowieka. Zdaniem Žižka tworzymy siedliska, w których wirusy są łatwiej przenoszone, a potem jesteśmy zaskoczeni, że mamy nowe. Nie wystarczy więc stworzenie globalnej opieki zdrowotnej dla ludzi, trzeba też uwzględnić naturę – wirusy atakują także rośliny, które są głównym źródłem naszego pożywienia, np. ziemniaki, pszenica czy oliwki. Musimy nauczyć się myśleć poza giełdą czy zyskiem oraz znaleźć inny sposób na produkcję i alokację niezbędnych zasobów.

Žižek twierdzi, że sposób, w jaki radzimy sobie z tą pandemią, ostatecznie zależy od naszego podstawowego stanowiska wobec ludzkiego życia. Dlatego uważa, że ta nadzwyczajna sytuacja, bardziej niż zmieniła świat, wysunęła na pierwszy plan właśnie te kwestie – skrajne nierówności, utowarowioną cyfryzację naszego życia oraz instytucjonalne lekceważenie środowiska.

Według słoweńskiego myśliciela pandemia nie tylko ujawniła te niszczycielskie konsekwencje kapitalizmu, ale także stworzyła okazję do ponownego wynalezienia komunizmu. Nie chodzi oczywiście o odrodzenie się Związku Radzieckiego, ale o coś na wzór reorganizacji gospodarki światowej, która nie będzie już zdana na łaskę mechanizmów rynkowych.

Photo on flickr

Ludzkość musi dokonać wyboru. Pójdziemy drogą rozłamu czy globalnej solidarności?

Yuval Noah Harari

Yuvan Noah Harari to izraelski historyk i autor bestsellerów ‘Sapiens: od zwierząt do bogów’, ’21 lekcji na XXI wiek’ oraz ‘Homo Deus: krótka historia jutra’. Naukowiec twierdzi, że aby pokonać wirusa, musimy przed wszystkim udostępniać informacje na całym świecie. To, co włoski lekarz odkryje w Mediolanie wczesnym rankiem, może uratować życie w Teheranie wieczorem. Kiedy rząd Wielkiej Brytanii waha się między kilkoma politykami, może zasięgnąć porady Koreańczyków, którzy już miesiąc temu stanęli przed podobnym dylematem. Ale żeby tak się stało, potrzebujemy ducha globalnej współpracy i zaufania. Kraje powinny być skłonne do otwartego dzielenia się informacjami i pokornie zwracać się o poradę, a także ufać danym i spostrzeżeniom innych państw.

Bogaty kraj z kilkoma przypadkami koronawirusa powinien chcieć wysłać cenny sprzęt do biedniejszego kraju z wieloma przypadkami, ufając, że jeśli kiedyś będzie potrzebował pomocy, inne kraje postąpią tak wobec niego. Tak jak państwa nacjonalizują kluczowe gałęzie przemysłu podczas wojny, tak ludzka wojna z koronawirusem może wymagać od nas ‘humanizacji’ kluczowych linii produkcyjnych.

Współpraca jest niezwykle potrzebna również na froncie gospodarczym. Biorąc pod uwagę globalny charakter gospodarki i łańcuchów dostaw, jeśli każdy rząd zrobi swoje, całkowicie lekceważąc inne, rezultatem będzie chaos i pogłębiający się kryzys. Jeśli wybierzemy globalną solidarność, będzie to zwycięstwo nie tylko nad koronawirusem, ale nad wszystkimi przyszłymi epidemiami i kryzysami, które mogą zaatakować ludzkość w XXI wieku.

Photo on sdf.or.kr

Staliśmy się globalnymi współobywatelami pandemii i potrzebujemy instytucji, które to współobywatelstwo odzwierciedlą.

Przemysław Wielgosz

Na koniec zestawienia nie filozof, a dziennikarz. Przemysław Wielgosz to lewicowy publicysta, który ma konkretną i ciekawą receptę na lepszy postpandemiczny świat. Prezentuje ją m.in. w tekście, który w ubiegłym roku ukazał się na stronie Biennale Warszawa. Nawiązuje do historii, która dostarcza wielu przykładów zmian na lepsze, będących konsekwencją zarazy. Klasyczny przykład to czarna śmierć z XIV wieku – zbiegła się z wielką falą rebelii chłopskich, w wyniku których uwolnili się oni z zależności feudalnych i wzmocnili pozycję siły roboczej. Zapewne można byłoby też połączyć skutki grypy hiszpanki z podnoszącą się wówczas falą rewolucyjną w Europie i Azji.

Obecna pandemia również obnażyła kruchość światowego reżimu akumulacji opartego na przenoszeniu produkcji do Chin oraz na globalnych łańcuchach wartości i dostaw. Przyspieszył też proces wyczerpania dotychczasowego modelu ekonomicznego. Dotyczy to przede wszystkim końca ery taniej natury, którą można bezkarnie grabić i zatruwać oraz najtańszej siły roboczej.

Zdaniem Wielgosza nowy konsensus ekonomiczny powinien stawiać na hodowanie deficytu zamiast zaciskania pasa, inwestycje publiczne zamiast konsolidacji rynków, regulację demokratyczną zamiast korporacyjnej, kooperację w ramach UE, a docelowo na skalę globalną dobra wspólne zamiast prywatyzacji, ochronę płac i miejsc pracy zamiast premiowania zysków, a wreszcie ustanowienie realnej progresji podatkowej, obejmującej także majątki. Demokracji potrzeba dobrych usług publicznych, publicznych szpitali, publicznych fabryk leków i publicznych badań, których efekty znajdą się w domenie publicznej. Zamiast stanu wyjątkowego trzeba innej normalności, w której uspołecznienie części gospodarki będzie trwałym rozwiązaniem.

Światu potrzeba demokratyzacji form globalnych współzależności. Tylko w ten sposób wyrównamy szanse na przetrwanie i uczynimy współzależność źródłem zrównoważonego rozwoju. Na europejskim podwórku ten program oznaczałby urzeczywistnienie takich pomysłów jak europejska polityka zdrowotna, środowiskowa czy europejska płaca minimalna. Jeżeli globalizacja neoliberalna jest współodpowiedzialna za pandemię, to szczepionką na nią będzie nie wznoszenie murów, ale globalizacja standardów społecznych, zdrowotnych, ekologicznych i dotyczących zatrudnienia.

Photo on YouTube

Zdjęcie główne: od lewej Taipei Fine Arts Museum/ Matt Carr/Getty Images/ Getty Images/Target Presse Agentur Gmbh
Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook