Robicie zakupy online? Tak zmieniają się nawyki klientów w dobie pandemii

Aż 71 proc. z przebadanych Amerykanów, 64 proc. Brytyjczyków i 51 proc. Niemców przyznało się do przejścia na zamówienia online w co najmniej jednym sektorze rynku.
.get_the_title().

Pandemia koronawirusa wywróciła nasze życia do góry nogami. Ta surrealistyczna sytuacja bardzo mocno wpłynęła między innymi na globalną zmianę nawyków konsumpcyjnych. Dzięki badaniom, których wyniki opublikowano na stronie statista.com, wyłaniają się już pierwsze większe prawidłowości w nowych zwyczajach klientów. Ankietę przeprowadzono wśród reprezentatywnej dla ogółu społeczeństwa grupy Niemców, Brytyjczyków i Amerykanów, a zadane respondentom pytanie brzmiało, czy w konkretnych sektorach rynku (środki higieny osobistej, żywność, ubrania etc.) z zakupów stacjonarnych świadomie przeszli na te realizowane przez internet. Co ciekawe, aż 71 proc. przebadanych Amerykanów przyznało, że dokonali takiej wolty na co najmniej jednym z poniższych pól. Podobnie zadeklarowało 64 proc. Brytyjczyków oraz 51 proc. Niemców.

Zacznijmy od rzeczy najbardziej oczywistej, czyli żywności. Na zakupy online (w tym w supermarketach) przerzuciło się 31 proc. Amerykanów, 24 proc. Brytyjczyków i 9 proc. Niemców.

Oczywiście czasem problemem może tu być czas oczekiwania – znamy to dobrze z Polski, gdy dostawy trzeba zamawiać z wyprzedzeniem – jednak ciekawe, jak duży odsetek tych osób nadal będzie korzystał z transportu produktów spożywczych bezpośrednio pod drzwi, gdy sytuacja już się unormuje. Z kolei na zamawianie dań na wynos oraz z restauracji swój wektor przesunęło aż 33 proc. Amerykanów, 18 proc. Brytyjczyków i 12 proc. Niemców.

Statystyki wyglądają bardzo podobnie w zakresie środków higieny osobistej (między innymi kultowy już papier toaletowy). Na ich dostawy online przeszło 30 proc. z badanych Amerykanów, 18 proc. Brytyjczyków i 12 proc. Niemców.

fot. mnn.com

Co najmniej dwucyfrowy wzrost liczby klientów online zauważalny jest też w obrębie takich produktów jak leki, ubrania, książki czy gry.

W widełkach 5-9 proc. przyrostu zamówień online znajdują się zaś między innymi takie dobra jak magazyny i gazety, płyty z muzyką czy nawet meble i sprzęt AGD. Pełne zestawienie możecie obejrzeć poniżej:

fot. statista.com

W procesie stopniowego oswajania się przez społeczeństwo z zakupami online na szerszą skalę jest też jedno szczególnie problematyczne zagadnienie.

Mowa tu o łatwiejszym dostępie przez osoby niepełnoletnie do alkoholu – głównie przy dostawach bezkontaktowych.

Zwłaszcza w USA sprawa jest w tej chwili bardzo głośna, gdyż okazuje się, że tacy dostawcy jak Uber Eats, DoorDash czy Postmates nie weryfikowali w odpowiedni sposób wieku klientów, przez co młodociani koneserzy trunków otrzymali możliwość obchodzenia restrykcji.

Jak myślicie, czy po opadnięciu szaleństwa związanego z koronawirusem takie branże jak żywieniowa utrzymają choćby zbliżone do aktualnych wskaźniki zamówień z dostawą, czy też statystyki i konsumenckie nawyki stopniowo będą wracać do stanu sprzed pandemii?

Tekst: WM

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook