Roboty nie odbiorą nam pracy – uspokajają badacze z MIT

Postępująca automatyzacja i dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji budzi wśród wielu pracowników niepokój co do przyszłości ich zatrudnienia. Powołana w 2017 roku specjalna grupa badaczy z prestiżowego Massachusetts Institute of Technology właśnie opublikowała wyniki swoich badań nad wpływem technologii na gospodarkę. Uspokajają w nich, że mimo coraz powszechniejszej robotyzacji, pracy dla nas nie zabraknie.
.get_the_title().

Rozwój technologii od dziesięcioleci prowadzi do zmian na rynku pracy. Zastępowanie pewnych czynności przez maszyny nie jest wcale nowym fenomenem, a niektóre zawody znikały, by mogły powstać nowe profesje. Tym razem zjawisko to budzi wyjątkowo duże poczucie zagrożenia, bo z człowiekiem konkurują niezwykle zaawansowane technologicznie maszyny, roboty, które coraz bardziej upodabniają się do ludzi. Zrozumiałe jest więc, że już nie tylko pracownicy zakładów przemysłowych, ale także osoby pracujące w biurach z niepewnością patrzą w przyszłość. Badacze z MIT przedstawiają jednak bardziej optymistyczną wersję przyszłości. Przeanalizowawszy dokładnie sytuację różnych branż, w tym służby zdrowia, logistyki, branży produkcyjnej czy ubezpieczeniowej, doszli do wniosku, że zmiana, która już powoli następuje, będzie miała charakter bardziej ewolucyjny niż rewolucyjny.

Dodają oni również, że w najbliższych dwudziestu latach kraje uprzemysłowione oferować będą więcej miejsc pracy niż ilość dostępnych na rynku pracowników.

Grafika: Eric Joyner

Jeśli chodzi o rozwój samosterowalnych samochodów, potrzeba wciąż co najmniej dziesięciu lat, aby były one używane na szerszą skalę. Natomiast w przypadku robotów, choć są już powszechniejsze i stosowane na przykład w magazynach wielkich firm, według specjalistów nawet Amazon nie zdecyduje się na całkowitą automatyzację procesów. Choć roboty mogą być tańsze (w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw koszty ich wdrożenia i utrzymania jednak dalej stanowić będą przeszkodę) i bardziej wydajne niż człowiek, nadal brakuje im ludzkiej zręczności i elastyczności.

Roboty świetnie nadają się do prostych, powtarzalnych czynności, bo to na podstawie konkretnych danych i poprzez ich powielanie uczą się wykonywać przydzielone im zadania.

W badaniach MIT przytoczono przykład robota zaprogramowanego do polewania pączków lukrem, a następnie umieszczania ich w kartonowych pudełkach. Z zadaniem tym maszyna świetnie sobie radziła, jednak gdyby położyć przed nią inny produkt – na przykład szparaga zamiast pączka – zupełnie nie wiedziałaby, co z nim zrobić. Według specjalistów, to właśnie ze względu na ten brak wielozadaniowości jeszcze przynajmniej przez jakiś czas możemy być spokojni – nie tak szybko staniemy się dla gospodarki zbędni.

Zdjęcie główne: Getty Images
Tekst: AD

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook