Tak wygląda życie codzienne górników pracujących w kopalni bitcoinów

Ta kopalnia potrafi przynosić zyski rzędu 7 mln dolarów na dobę, ale pracujący w niej 'górnicy' śpią w wieloosobowych pokojach i nie mają wolnych weekendów. Ich zarobki mają jednak wynagradzać im trudy pracy.
.get_the_title().

Życie codzienne górników pracujących w kopalni bitcoinów bardzo się zmieniło w ostatnich latach. Moc obliczeniowa komputera jeszcze kilka lat temu wystarczała, by samodzielnie i skutecznie wykopywać robiącą globalną furorę kryptowalutę (obecnie wartość jednego bitcoina wynosi ponad 27 tys. zł). Dziś do takich działań potrzebna jest już naprawdę solidna i wydajna maszyna, a by zmaksymalizować zyski ich posiadacze podejmują współpracę i proporcjonalnie do wkładu dzielą się profitami. Na tym, z grubsza, bazuje działalność kopalni bitcoinów. Ale wróćmy do początku. Czym w ogóle jest wspomniane wykopywanie? Jak mówił nam w wywiadzie Mateusz Kowalczyk: Kopanie to tak naprawdę obliczanie tzw. sumy kontrolnej (ang. hash) przy użyciu bardzo skomplikowanego wzoru. W bardziej przystępny i obrazowy dla laika sposób całą procedurę wykopywania bitcoinów wyjaśnia poniższe wideo.

Prawdziwe zagłębie takich kopalni (ponad 50 proc. wszystkich funkcjonujących na świecie!), działających już w zasadzie jak formalne przedsiębiorstwa, znajduje się w Chinach.

Jeden z największych i najciekawszych kompleksów, zarządzany przez firmę Bitmain, mieści się zaś w świetnie nadającym się na scenerię filmów postapokaliptycznych mieście Ordos położonym na terenie Mongolii Wewnętrznej. Mieście, w którym alternatywą jest ciężka praca w kopalni węgla czy przy wytapianiu aluminium.

Około 50 pracowników tej najstarszej na świecie kopalni bitcoinów na taką skalę nadzoruje działanie 21 tysięcy maszyn generujących aż 4 proc. mocy obliczeniowej na tle całej globalnej sieci. A przecież znajdują się tu również kolejne 4 tysiące urządzeń skupione na litecoinach – drugiej pod względem popularności kryptowalucie. Pracują tutaj głównie dwudziestokilkulatkowie, których głównym zadaniem jest doglądanie sprzętu i eliminacja usterek.

Sprzętu nie byle jakiego, bo co mniej więcej 10 minut rywalizującym ze sobą maszynom udaje się wykopać kolejne 12.5 bitcoina (równowartość ponad 347 tys. zł).

Ze względu na to, że urządzenia, rozmieszczone w ośmiu dużych obiektach, działają 24 godziny i 7 dni w tygodniu, nieustannie trzeba się o nie troszczyć i dokonywać przeglądów.

Jeden z członków personelu, Hou Jie zajmuje się tym codziennie od 8:30 do 18:30, co często sprowadza się wyłącznie do dokładnego sprawdzenia tylko jednego z ośmiu pomieszczeń (w którym średnio z 300 pracujących non stop urządzeń psuje się 10). Więcej awarii ma miejsce w gorące dni, gdy temperatura przekracza 30 stopni, choć w kompleksie dba się o to, by starać się utrzymywać ją w przedziale 15-25 stopni. W efekcie jest to niekończący się ciąg wykrywania w tym ogromie kabelków oraz diod usterek i oddawania danych komponentów do naprawy.

Wolnych weekendów nie ma, pracownicy (w większości kawalerowie) śpią w dormitorium, jedyną rozrywką jest możliwość porzucania do kosza usytuowanego między obiektami, zaś prośbę o dni wolne trzeba złożyć z tygodniowym wyprzedzeniem. Nie mówiąc już o zanieczyszczonym powietrzu wokół kompleksu.

Zarobki na tle całego regionu są korzystne – wynoszą 4000 juanów (ekwiwalent 600 dolarów), czyli ponad dwukrotność tamtejszej płacy minimalnej.

Ogromną zaletą regionu jest za to tania elektryczność, dzięki której, i to mimo rachunków za prąd rzędu 39 tysięcy dolarów dziennie, kopanie jest bardzo opłacalne i potrafi przynosić zyski rzędu 7 milionów dolarów w ciągu 24 godzin! Właśnie dlatego jest to idealny teren do takiego biznesu. Także lokalne władze wyciągnęły do Bitmain rękę, oferując aż 30 proc. zniżki na energię elektryczną.

Poniżej kilka zdjęć, które każdemu pomogą wam zobaczyć jak wygląda życie codzienne górników pracujących w kopalni bitcoinów Bitmain. Więcej na temat bitcoinów i designu dark webu, z którego się wywodzą, przeczytacie w nadchodzącym numerze F5 Print Edition ‘La Familia’.

fot. Quartz
fot. Quartz
fot. Quartz
fot. Quartz
fot. Quartz
fot. Quartz
fot. Quartz

Źródło: Quartz

Więcej o bitcoinie oraz możliwościach wykorzystania technologii blockchain przeczytacie w magazynie F5 Print Edition „La Familia”, który możecie zamówić tutaj.

FUTOPIA