W Niemczech działa apka do wypożyczania narzędzi – na godziny lub dni z odbiorem ze skrytki w metrze

Zwykle są dwa scenariusze zdarzeń. Pierwszy jest taki, że obraz, który chcemy zawiesić, czeka na ten dzień miesiącami lub latami, bo nie mamy wiertarki. Drugi: kupujemy wiertarkę i to ona później miesiącami lub latami kurzy się po tym jednym użyciu. System wypożyczeń Tool.bot proponuje trzeci scenariusz.

.get_the_title().

Ekonomia współdzielenia, czyli tzw. sharing economy, przeżywała swój rozkwit ponad dekadę temu. Wtedy to zaczęły powstawać na całym świecie mniej lub bardziej sformalizowane inicjatywy sąsiedzkie/lokalne, które miały opierać się na prostej zasadzie: wypożyczamy, zamiast kupować. Chodziło tu głównie o różne narzędzia do remontów czy DIY, czy też mniej popularny sprzęt AGD.

Idea ta wydawała się całkowicie słuszna: gwarantowała oszczędność pieniędzy, miejsca w szafie i zmniejszała ilość elektrośmieci.

Start-up thingk.systems wprowadził niedawno w Niemczech nowatorski system wypożyczania narzędzi – Tool.bot. Czyżby znalazł receptę na sukces? Tego sam jeszcze nie wie, więc póki co działa pilotażowo. Zobaczcie na czym to polega i oceńcie sami, czy ten pomysł jest dobry.

Toolbot.de

Thingk.systems wyszedł z założenia, że dla potencjalnych wypożyczających liczy się przede wszystkim cena, dopasowanie rozwiązania do ich potrzeb i – czego nie docenili chyba prekursorzy – wygoda.

Dlatego Tool.bot jest obsługiwany przez aplikację w telefonie, która pokazuje wybór sprzętów i ich dostępność. Rezerwacji i opłat dokonuje się w tym systemie. Narzędzia czekają na wynajmującego w punkcie odbioru, który stanowią automatyczne skrytki, przypominające paczkomaty. Są one zlokalizowane na stacjach berlińskiego metra, co stanowi ogromne udogodnienie pod względem logistyki. Wyrzynarki, szlifierki, wiertarki i inne przedmioty można wynajmować w systemie dobowym lub godzinowym. Doba kosztować będzie 12 euro, a godzina – 1 euro.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Rebound Stuff Project (@reboundstuff)

Tool.bot ma więc pozwolić klientom na wypożyczanie narzędzi kiedy chcą, na jak długo chcą i z dogodnych lokalizacji. Bez kaucji i konieczności rezerwacji z kilkudniowym wyprzedzeniem. Z prostą obsługą przez apkę na telefonie i jasnymi warunkami cenowymi. Thingk.systems uważa, że właśnie takiego rozwiązania brakowało do tej pory na rynku.

Konieczność ugadywania się z kimś, w przypadku wymian sąsiedzkich, czy podpisywania umów i wpłacania kaucji, jeśli decydowaliśmy się wypożyczyć sprzęt od jakiejś firmy, sprawiała, że wiele osób uznawało, że za dużo z tym zachodu.

Prawda jest taka, że, jak zauważa Mark Prommel z firmy consultingowej Pensa, w tym wypadku, kiedy znika czynnik ludzki, a zastępuje go apka i automatyczna skrytka, proces wypożyczenia wydaje się być dużo prostszy i sprawniejszy. Ekspert zwraca też uwagę na inne kwestie związane z wygodą różnych wypożyczalni. – Lepiej jest np. skorzystać w Nowym Jorku z samoobsługowego systemu wynajmu rowerów CityBike, niż posiadać własny jednoślad, bo wypożyczalnie są wszędzie tam, gdzie ich potrzebujemy.” – dodaje Prommel w wypowiedzi dla portalu FastCompany.com – Rowery są masywne i nie ma gdzie ich przechowywać. Ponadto bywają dość drogie i – zwłaszcza takie – często są kradzione. Jeśli więc nie muszę martwić się tymi sprawami, a nadal mogę mieć jednoślad tam, gdzie go potrzebuję i wtedy, kiedy go potrzebuję, to wypożyczanie ma sens.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez toolbot (@toolbot_de)

Teza Prommela na pewno sprawdza się w wielu wypadkach, ale nie przekłada się w 100 proc. na kwestię wypożyczania narzędzi – te są mniejsze i tańsze. Nadal pozostaje jednak zachowane kryterium wygody. Ponadto używamy ich nieporównywalnie rzadziej niż roweru. Myślicie, że to wystarczy, żeby Tool.bot odniosło sukces? Korzystalibyście z takiego rozwiązania w Polsce?


Zdjęcie główne: Jan Gerlach
Tekst: KD

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: